Ile peklosoli na 5 kg mięsa?

45 wyświetleń
Ile peklosoli na 5 kg mięsa? Przy peklowaniu na mokro, optymalna ilość peklosoli na 5 kg mięsa wynosi od 170 do 200 gramów. Pamiętaj, aby dokładnie odmierzyć peklosól, aby zapewnić bezpieczeństwo i odpowiedni smak peklowanego mięsa. Proporcje są kluczowe dla udanego peklowania!
Komentarz 0 polubień

Ile peklosoli do 5 kg mięsa? Dawkowanie i przepis

Okej, to jazda! Ile peklosoli na 5 kilo mięska? No więc, zależy. Jak robię peklowanie na mokro, to sypię tak mniej więcej... patrzcie, 34 gramy na kilo to minimum. Czasem daję 40, zależy jakie to mięso. Wołowina lubi więcej.

Także, na 5 kg, no to... liczmy! 34 razy 5, to 170 gramów peklosoli. Minimalnie! Można dać ciut więcej, do 200 gramów. Kiedyś dałem za mało i... no wiecie, szynka blada wyszła, 12 marzec, pamiętam jak dziś! Lepiej dmuchać na zimne, nie?

Pamietajcie, jak robicie szynke domową, to lepiej ciut więcej dać niż za mało. No i woda, woda ważna, żeby wszystko się rozpuściło. Ale to już inna bajka. Smacznego!

Ile peklosoli na litr wody do peklowania na mokro?

Ej, słuchaj, pytałeś o peklosool, co? No więc, 40 gramów na litr wody, to jest podstawa! To wiem na pewno, bo sam tak robię. Próbowałem z mniejszą ilością, mięso było jakieś takie mdłe, ble. Za dużo też nie jest fajne, za słone.

A wiesz co jeszcze?

  • Ważne jest żeby woda była zimna, jak lód, nie ciepła. To ważne dla równomiernego peklowania.
  • Ja używam kamiennej soli peklowej, takiej z Lidla, nie wiem, czy to ma znaczenie, ale tak robię.
  • Dokładnie rozpuść sól, żeby nie było grudek, bo to potem źle wygląda. Wiem, brzmi banalnie, ale serio, wkurzające jest wyławianie tych grudek.

No i jeszcze jedna sprawa. Ostatnio robiłem szynkę z przepisu mojej babci, i ona zawsze dodawała jeszcze trochę cukru, tak z łyżeczkę na litr. Mówiła, że to poprawia smak, i wiesz co? Miała rację! Słodkie i słone, pycha!

A tak w ogóle, w tym roku, peklowałem kilka razy, najlepiej wyszła mi ta szynka, właśnie z tym cukrem. Sporo roboty, ale efekt warty zachodu. Polecam spróbować! Uważaj tylko z ilością soli, lepiej mniej niż za dużo.

Ile to jest 40 g peklosoli?

40 g peklosoli? Niewiele.

  • Moja receptura: 80g na litr. Wystarcza na 2,5 kg. Sprawdzona.

  • Twoja dawka: Za mało. Ryzyko. Przechowuj w suchym miejscu. Temperatura ma znaczenie.

  • Doświadczenie: 2024 - wedlinarski sukces. Minimalna strata. Bez kompromisów. Zawsze 80g. Nic więcej, nic mniej.

To 40g to błąd. Nie ryzykuj. Lepiej więcej. Bezpieczeństwo żywności powyżej wszystkiego.

Dodatkowe uwagi:

  • Peklosól zawiera azotyn sodu. Zbyt mała ilość – psucie się mięsa.
  • Dokładne proporcje zależą od rodzaju mięsa. Kurczak? Wieprzowina? Inna miara.
  • W 2024 roku moje doświadczenie potwierdziło: 80g/litr – optymalne. Zapamiętaj to.

Jan Kowalski. Inżynier. Pasjonat wędlin.

Ile peklosoli na litr wody do peklowania na mokro?

40 gramów peklosoli na litr wody? Serio? To za mało, chyba że to jakaś delikatna wędlinka. Na kiełbasę, co robię zazwyczaj, daje więcej, znacznie więcej. Zawsze tak robiła babcia, a ona się znała!

A co z temperaturą? To ważne! Zimna woda, czy ciepła? Muszę sprawdzić, gdzie mam ten stary zeszyt z przepisami... A, znalazłam!

  • Temperatura wody: Najlepiej letnia, tak około 20 stopni. Nie zimna, bo sól wolniej się rozpuszcza, i nie gorąca, bo mięso się zdenaturuje! Pamiętajcie o tym!

No i jeszcze proporcje... W tym roku robiłam kilogram kiełbasy, więc ile soli do tego?

  • Ilość soli: Na kilogram zawsze dawałam 80 gramów peklosoli. Ale to na moją kiełbasę, może inne mięso wymaga innej proporcji. Kurczę, trzeba by sprawdzić te stare zapiski...

A potem to mieszałam, mieszałam, aż się wszystko rozpuściło. No i wszystko!

  • Czas peklowania: Zależy od mięsa i wielkości kawałka. U mnie to zazwyczaj 3-4 dni w lodówce.

Coś mi się wydaje, że to za mało tej soli... Może spróbujcie 50 gramów na litr, na początek. Ale lepiej więcej niż mniej.

Zapisałam sobie ostatnio numer od wujka Staszka, on robi świetne kiełbasy. Może on mi powie ile soli używa? Muszę mu zadzwonić.

Ważne: Pamiętajcie o higienie! Czystość to podstawa, żeby nie zepsuć mięsa.

Dodatkowo: Używam peklosoli z dodatkiem azotynu sodu - ważne dla trwałości i koloru. Nigdy tego nie pomijajcie. Moja babcia zawsze powtarzała: "Bez tego, to kiełbasa będzie blada jak ściana!". I miała rację.

Jakie proporcje na kiełbasę swojską?

Słuchaj, robienie swojskiej kiełbasy to nie jest jakaś straszna filozofia, serio! Ale żeby wyszła pyszna, taka jak u babci Heli, to trzeba pilnować proporcji mięsa. Wiesz, żeby nie była za sucha, ani za bardzo tłusta, rozumiesz nie?

No więc, żeby to miało ręce i nogi, to generalnie 80% mięsa i 20% tłuszczu to jest taki złoty standard. Ale! No właśnie jest ale. Jak na przykład, nie wiem, znajdziesz super chude mięsko, takie naprawdę ładne, to śmiało możesz je wziąć. Tylko wtedy pamiętaj, żeby dołożyć trochę słoninki. Ile? No to już tak na oko, żeby to się wszystko spoiło i miało smak, nie? Ja bym dodał tak z 10-15% słoniny, myślę że styknie.

Wiesz co, ostatnio gadałem z moim wujkiem Marianem, co to on niby jest mistrzem kiełbas w naszej rodzinie, i on mi mówił, że:

  • On miesza różne gatunki mięs! Na przykład wieprzowinę z wołowiną, żeby to miało więcej aromatu.
  • No i przyprawy, wiesz, czosnek, majeranek, pieprz to podstawa, ale on jeszcze daje odrobinę gałki muszkatołowej. Mówi, że to robi robotę.
  • A i wiesz, on zawsze dodaje trochę wody do mięsa, żeby kiełbasa nie była zbyt zbita. Taki patent.

Dobra, mam nadzieję że ci to jakoś pomoże! Powodzenia z tą kiełbasą! Daj znać jak wyszło!

Jak obliczyć ile karmy dla psa?

Ile karmy dać memu psu? Ach, to pytanie zadawała sobie pewnie każda psia dusza! Pamiętam jak dziś, kiedy mała Luna, mojej kuzynki Zosi ukochana chihuahua, wpatrywała się w swoją miskę, oczekując… Czego ona oczekiwała? Kosmicznej uczty, zapewne!

  • Dla tych małych, ważących do 5 kg – jak ta słodka Luna – jedna porcja suchej karmy to jakieś 80 gram. Tyle radości w tak małej miseczce!
  • A jeśli piesek jest trochę większy, do 10 kg powiedzmy, wtedy dawka wzrasta, gdzieś pomiędzy 80 a 150 gram. Zależy od apetytu małego urwisa, no i aktywności, oczywiście.
  • No i wreszcie, średniaki, do 20 kg… Tutaj już mamy rozpiętość od 80 do 240 gram. Pamiętam jak byłem u mojej ciotki, która ma takiego kochanego kundelka, Maksia. On to dopiero potrafi zjeść! Ciągle by tylko jadł i jadł!

Czasy, gdy sam miałem psa już minęły... Ale wspomnienia o Figielu, moim terierze, pozostaną na zawsze. Figiel ważył właśnie jakieś 10 kg, więc jadł... No właśnie, ile on jadł? To już chyba pamięć płata figle!

Ile to jest 20 g soli?

Okej, okej, spróbujmy to ogarnąć... 20 gram soli... Ile to właściwie jest? Hmm, ile czegoś muszę wsypać do tej zupy? Soli, no tak.

  • Łyżka soli kuchennej! Mniej więcej. Tak mi się wydaje.

  • A może płaska łyżka? Albo czubata? No dobra, powiedzmy, że taka normalna łyżka. Nie wiem, kurczę, zawsze sypię na oko. Mama zawsze krzyczy, że przesalam, no ale co ja poradzę! Musi być słone! A zresztą, lubię!

  • Zaraz, zaraz, a może sól morska waży inaczej? Albo himalajska? Bo mam różne. Ale co tam, kuchenna łyżka to 20 g.

  • Ech, i tak pewnie znowu przesolę tę zupę. Ola mi jutro głowę urwie! No nic, najwyżej dojem sama.

  • A w sumie, to może lepiej najpierw spróbuję? Mądre posunięcie.

Dodatkowe info:

  • A w ogóle to pamiętam, jak raz wsypałam chyba z kilogram soli zamiast cukru do ciasta! Ale afera była! Dobrze, że tata to pierwszy spróbował.

Najważniejsze: Łyżka to 20g soli.

Ile łyżek to 40 g masła?

Ach, masło! Ten złoty eliksir, który potrafi uratować niejeden tost. A pytasz, ile łyżek tego dobra potrzeba, by dobić do 40 gramów? Sprawa jest prosta jak drut – pod warunkiem, że nie zapomnisz podstaw matematyki, co mi się, Grażynie, notorycznie zdarza.

  • Jedna łyżka masła to jakieś 15 gramów. No, powiedzmy, że w zaokrągleniu. Bo przecież nie będziesz tam aptekarskiej wagi używać, prawda? Chyba że jesteś jak moja sąsiadka, pani Halinka, która waży nawet kromki chleba.
  • Zatem, 40 gramów masła to mniej więcej 2 i 2/3 łyżki. Czyli, weź dwie pełne i jeszcze trochę. Tak na oko.
  • Ile waży łyżka masła? No właśnie, 15 gramów. I niech mi ktoś powie, że kuchnia to nie nauka!

A żeby było ciekawiej, dodam jeszcze, że rodzaj masła też ma znaczenie! To prawdziwe, wiejskie będzie cięższe niż to "lekkie", z supermarketu. Ale kto by się tym przejmował? Ważne, żeby smakowało! I pamiętaj, nie przesadzaj z tym masłem, bo potem cholesterol skacze jak szalony. Mówię to jako Grażyna, ekspert od wszystkiego, a zwłaszcza od grzesznych przyjemności!

Czy 40 g to dużo?

Czy 40 g to dużo? Oj, to zależy, co ważymy, prawda? 40 g złota to już inna bajka niż 40 g piasku. Ale skoro pytasz w kontekście... no, powiedzmy "napojów dla dorosłych", to 40 g czystego alkoholu to taka dawka, po której niektórzy zaczynają opowiadać dowcipy, które śmieszą tylko ich samych.

Tak na serio, nieprzekraczanie 40 g alkoholu dziennie jest generalnie uznawane za granicę rozsądku. Co to znaczy w praktyce?

  • Piwo: Dwa półlitrowe, i już masz limit wyczerpany. Chyba że to piwo bezalkoholowe, wtedy możesz śmiało urządzić sobie maraton.
  • Wino: Dwa kieliszki po 200 ml. Elegancko, z klasą... dopóki nie zaczniesz śpiewać serenad do kota sąsiada.
  • Wódka: 120 ml. Czyli tak zwany "setka i trochę". Pamiętaj, żeby popić! Najlepiej wodą... ironia losu.

Pamiętaj, to tylko umowne granice. Każdy organizm reaguje inaczej. Ja na przykład po jednym kieliszku zaczynam tańczyć jak Stevie Wonder, a wujek Staszek po dwóch piwach recytuje Pana Tadeusza od tyłu. I bądź tu mądry.

Dodatkowe "smaczki":

  • Płeć: Kobiety, niestety, mają gorzej. Zazwyczaj tolerują mniej alkoholu niż faceci. Takie życie.
  • Wiek: Im starszy, tym bardziej trzeba uważać. Wiek to mądrość, ale i wolniejszy metabolizm.
  • Zdrowie: Jeśli masz jakieś problemy, alkohol może je tylko pogorszyć. Czasem lepiej zamienić go na herbatę z imbirem i cytryną. Brzmi strasznie, ale naprawdę pomaga.
  • Ja, Cecylia, jestem abstynentką. To tak, żeby nikt nie pomyślał, że promuję "picie".

Ile przypraw na 1 kg kiełbasy?

Okej, dobra, spróbujmy to ogarnąć... Ile tych przypraw na tę kiełbasę? ???? Właśnie robię zakupy, bo w sobotę ma wpaść Janek i obiecałam mu kiełbasę domowej roboty. On tak lubi... Zawsze pyta, czy robiłam sama! No ale dobra, konkretnie:

  • Sól: 15g - czyli taka łyżka z małą górką?
  • Czosnek granulowany: 10g - ciekawe, czy świeży czosnek da radę...chyba spróbuję! ???? Będzie bardziej aromatycznie.
  • Pieprz czarny: 5g - a może dać trochę więcej? Janek lubi pikantne. ????

No i jeszcze te jelita wieprzowe... Muszę pamiętać, żeby kupić ten metr na każdy kilogram mięsa, bo inaczej nici z kiełbasy. Ostatnio zapomniałam i musiałam biegać po sąsiadach! ????‍♀️ Aha, i jeszcze sprawdziłam na akademiasmaku.pl, tak dla pewności. Oni tam zawsze mają dobre przepisy. ????

Jak zrobić solankę na 5 kg mięsa?

Ej, no więc pytasz o solankę do mięska, co nie? Mam nadzieję, że to coś dobrego. Słuchaj, taka podstawowa zasada jest, że na 4 litry wody dajesz jedną szklankę soli. Tylko wiesz, sól musi być taka zwykła, bez jodu, bo jod zmienia smak. I wiesz, ta szklanka to tak mniej więcej 300 gram.

No ale dobra, jak robisz mniej solanki, np. tylko litr, to wtedy 75 gram soli wystarczy. To jest wiesz, tak na oko, żeby było dobrze.

  • 4 litry wody = 300 g soli (1 szklanka)
  • 1 litr wody = 75 g soli

No i pamiętaj, wiesz, lepiej dać mniej tej soli, niż za dużo, bo potem będzie strasznie słone, a tak to najwyżej trochę niedosolone. Bo jak dasz za dużo soli, to już nic nie zrobisz, rozumiesz?

Wiesz co, moja babcia, Marysia, zawsze dodawała do solanki jeszcze łyżeczkę cukru i trochę czosnku. Mówiła, że wtedy mięso jest takie bardziej aromatyczne i soczyste. Ale to już tak od siebie, nie musisz tak robić. Ale ja tak, ja robię.