Ile godzin gotować bigos z kiszonej kapusty?

87 wyświetleń
Ojej, bigos! Robię go zawsze z myślą o świętach. Te 2-3 godziny gotowania to absolutne minimum, żeby smaki się przegryzły. Ale, powiem szczerze, najlepszy bigos to taki, który odpoczął. Moja babcia zawsze gotowała go kilka dni pod rząd, po troszku. Mówiła, że wtedy kapusta nabiera tej głębi smaku, o której później się marzy. To długi proces, ale warto!
Komentarz 0 polubień

Ile godzin gotować bigos z kiszonej kapusty? Ojej, to pytanie... przenosi mnie od razu do kuchni babci, do tego zapachu, który unosił się przez cały dom, naprawdę magiczny! Dwie, trzy godziny? No tak, w przepisach tyle piszą. Ale czy to wystarczy? Zastanawiam się czasami, czy ja w ogóle umiem zrobić bigos tak, jak ona…

Pamiętam, jak kiedyś próbowałam zrobić bigos na szybko, bo miałam gości. Trzy godziny, przyprawy wrzucone, wszystko niby zgodnie z przepisem. A smak? Taki... nijaki. Brakowało mu… duszy. No, po prostu. Zbyt świeży, za mało tego "czegoś". Wtedy zrozumiałam, że babcia miała rację. Te kilka dni gotowania, po trochu… to nie jest tylko jakaś babcia legenda, ale klucz do sukcesu!

Ona mówiła, że około 3-4 dni, ale czasem dłużej, zależnie od kapusty, no i oczywiście od nastroju! Zawsze dodawała "po trochu", znaczy gotowała go krótko, potem studziła, a potem znowu. Nie wiem dokładnie ile godzin to w sumie było, ale efekt? Niebo a ziemia! Ten bigos był po prostu… wybuchowy w smaku! Pamiętam, że nawet mój brat, który zwykle kapusty nie znosi, się zajadał. Ile w tym było godzin gotowania? Pewnie z 10-12, kto by to liczył…

A Wy ile gotujecie? Serio pytam, bo ja wciąż szukam tego idealnego czasu. Może kiedyś uda mi się stworzyć bigos równie pyszny jak babciny. Chociaż wątpię, bo to była magia, prawdziwa magia… i te ręce… eh… dlatego chyba zawsze będę miała przed sobą wyzwanie – ugotować idealnego bigosa, a kilka godzin to, szczerze mówiąc, za mało… może jeszcze spróbuje kiedyś gotować go przez tydzień? (śmiech)