Co jeść na redukcję brzucha?

50 wyświetleń
Dieta na płaski brzuch: Pełnoziarniste pieczywo: Źródłem błonnika. Chude mięso & ryby: Białko, niskokaloryczne. Niskotłuszczowy nabiał: Białko, wapń. Soja, fasola, ciecierzyca: Błonnik, białko, roślinne. Kiszonki (kapusta, ogórki): Probiotyki dla lepszego trawienia. Owoce i warzywa: Błonnik, witaminy, minerały. Pamiętaj o regularnej aktywności fizycznej!
Komentarz 0 polubień

Co jeść, żeby schudnąć z brzucha? Dieta na płaski brzuch!

Oj, dieta na płaski brzuch... coś o tym wiem, bo sama walczyłam z oponką po ciąży. Wiadomo, że samo się nie zrobi, a cudowne diety to bajki.

Co jeść? Ja postawiłam na ciemne pieczywo, bo dłużej czułam się syta. I mięsko, ale kurczak albo indyk, nie jakieś tłuste schaby. Rybki? Jasne, łosoś na parze wchodzi jak złoto. No i ten nabiał – jogurt naturalny z owocami rano to mój klasyk.

A, no i kiszonki. Kapusta kiszona to petarda na jelita. Pamiętam, jak babcia mi zawsze powtarzała, że kiszonki to zdrowie. Miała rację!

Fasola, ciecierzyca – to super opcja na obiad. Błonnik to podstawa, więc warzywa i owoce obowiązkowo. Ja jadłam dużo jabłek, bo tanie i dobre. Gruszki też lubię. A no i jeszcze otręby. Dodać do jogurtu albo owsianki.

Pamiętam, jak raz w maju byłam na ryneczku w Krakowie i kupiłam worek otrębów za 5 zł. Myślałam, że będę jeść je na tony, ale w sumie to jakoś mi nie podeszły. Ale to ja, wiesz, każdy lubi co innego.

No i woda, woda, woda. Pij dużo wody, bo to oczyszcza organizm. Ja mam zawsze butelkę pod ręką. Dziś wypiłam już chyba z litr.

I pamiętaj, nie głódź się. Ja tak raz zrobiłam i skończyło się tylko tym, że byłam nerwowa i wszystko mnie wkurzało. Lepiej jeść regularnie i zdrowo, niż katować się dietami cud. Sprawdzone info.

Co jeść, żeby pozbyć się otyłości brzusznej?

  • Unikaj wysokiego IG. Cukier to wróg. Marta, lat 32, wie coś o tym.

  • Ogranicz tłuszcz. Smażone odpada. Pamiętaj o tym.

  • Zero słodyczy. Torty na urodziny? Zapomnij.

  • Przetworzone won. Fast food to śmierć. Dosłownie.

  • Białe pieczywo? Lepiej zjedz kamień.

  • Słodkie owoce - umiar. Winogrona tylko okazyjnie.

  • Piwo i drinki? Woda, tylko woda. Alkohol szkodzi.

  • Otyłość brzuszna to znak. Znak, że coś jest nie tak. Zignorujesz? Konsekwencje będą. Czasem bolesne. Anna, sąsiadka z góry, niestety wie.

    Eliminacja to tylko pierwszy krok. Drugi? Dyscyplina. Trzeci? Akceptacja. Ciało to świątynia. Lub więzienie. Wybór należy do ciebie.

Od czego tyjemy na brzuchu?

Tłuszcz na brzuchu? Proste.

  • Genetyka. Rodzinna historia otyłości. Moja babcia – problemy z wagą od zawsze.
  • Hormony. Zaburzenia hormonalne. Kobiety po 40-tce, szczególnie. Testosteron, insulina – kluczowe.
  • Styl życia. Brak ruchu. Siedząca praca. 2024 rok – epidemiologia jasno to pokazuje.
  • Jedzenie. Przetworzone jedzenie. Słodycze, fast foody. Dużo cukru. To oczywiste.

Wniosek: Brak dyscypliny. Złe nawyki żywieniowe. Niedostateczna aktywność. Zależność od hormonów, uwarunkowania genetyczne. Problem złożony.

Konkretnie: Analiza krwi, poziom glukozy, insuliny – konieczne. Badania hormonalne zalecane u kobiet po 40. roku życia. Konsultacja dietetyka, endokrynologa – wskazana.

Jak zmniejszyć brzuch okresowy?

Aha, brzuch okresowy... Temat rzeka, jak dyskusja o wyższości pierogów ruskich nad kapustą i grzybami. No, ale do rzeczy!

Sposoby na ujarzmienie "ciotki Klotki":

  • Joga i pilates: Wyobraź sobie, że jesteś preclem. Albo baletnicą po trzech lampkach wina. Grunt, to rozciągnąć się jak guma od majtek po obiedzie u babci. Poprawa krążenia i relaks mięśni - to jest to!

  • Oddech: To nie takie hop-siup wciąganie powietrza jak ryba wyjęta z wody. Głęboki, spokojny oddech to jak medytacja z kotem na kolanach - niby nic się nie dzieje, a jednak wszystko staje się lepsze.

  • Herbatka z pokrzywy: Nie wiem, czy naprawdę działa, ale smakuje jak trawa po deszczu, więc na pewno oczyszcza umysł. A może to placebo? Kto wie!

P.S. A tak serio, to wizyta u ginekologa to zawsze dobry pomysł. Nie wstydź się pytać! Moja kuzynka, Grażyna, zawsze powtarza: "Lepiej wiedzieć, niż się domyślać". A Grażyna to mądra kobieta, prowadzi warzywniak. I ma zawsze świeżą pietruszkę.