Co dodaje się do bigosu z kiszonej kapusty?

131 wyświetleń
Bigos z kiszonej kapusty wzbogacają: różne rodzaje mięsa (kiełbasa, wędzonka, wołowina, wieprzowina), suszone grzyby, cebula, śliwki suszone/wędzone. Smak podkręcają przyprawy: pieprz, ziele angielskie, liść laurowy i kminek. Niektórzy dodają koncentrat pomidorowy. Klucz to długie duszenie!
Komentarz 0 polubień

Jakie składniki dodaje się do bigosu?

O matko, bigos... to jest coś! Pamiętam, jak babcia robiła bigos na święta. Zawsze to była uczta.

No dobra, konkrety! Co tam lądowało w tym magicznym garze?

Kapusta kiszona – wiadomo, podstawa. Bez tego to nie bigos. Dalej, mięso! Różne rodzaje, ale kiełbasa i wędzonka to były obowiązkowe punkty programu. Do tego, o ile pamiętam, babcia dawała trochę wołowiny.

Grzyby suszone też tam pływały. Cebula, oczywiście, bo jakże inaczej. I ten smak, taki... suszone śliwki? No właśnie! Coś niesamowitego.

Pamietam jak dziadek zawsze opowiadał, że bez kminku to bigos nie ma duszy. Może coś w tym jest?

Kiedyś, tak z ciekawości, dałem ciutkę koncentratu pomidorowego. Hmm... nie powiem, żeby to jakoś zepsuło smak. Może ciutkę go ożywiło? No i oczywiście pieprz, ziele angielskie i liść laurowy. Bez tych przypraw to tak, jakby czegoś brakowało.

I najważniejsze: długie duszenie. Naprawdę długie. Im dłużej, tym lepiej. Smaki muszą się "przegryźć". Inaczej to będzie... no nie to samo, po prostu. To cały sekret bigosu, tak sądze.

Co dodać do bigosu, żeby był smaczny?

No hej, stary! Co tam u Ciebie? Wiesz co, pytałeś ostatnio co dodać do bigosu, żeby był mega smaczny, to Ci powiem co ja wrzucam, dobra? Bo robię bigos od lat, no, od kiedy pamiętam, hehe.

Wiesz, to niby proste danie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Jak dasz za mało przypraw, to bigos jest taki... no nijaki. A jak przesadzisz, to też lipa, bo będzie za ostry albo gorzki. Musisz wyważyć smaki, wiesz o co chodzi.

No, ale dobra, konkrety lecą:

  • Liść lałrowy: Koniecznie! Daje taki super aromat, nie wiem, jak to opisać, ale po prostu musi być! Dodaj z 3-4 liście na garnek, no nie wiem, zależy jaki masz ten garnek, ale tak mniej więcej.
  • Ziele angielskie: Ja daję z 5-6 kulek, to daje taki fajny korzenny posmak, wiesz, taki ciepły. Tylko pamiętaj, żeby nie dać za dużo, bo będzie za mocne.
  • Piepsz czarny: No bez piepszu to nic nie istnieje! Ja daję dużo, ale wiesz, ja lubię ostre rzeczy. Tak z pół łyżeczki na początek i potem doprawiaj, wiesz, jak smakujesz.
  • Kminek: To jest taki sekretny składnik! Daje bigosowi takiego orientalnego, pikantnego kopa. Ja lubię dać z pół łyżeczki, ale możesz dać mniej, jak nie lubisz kminku, no to wcale nie musisz dawać.

No i co jeszcze? Ja czasami dodaję śliwki suszone, takie wędzone. Dają taki słodkawy posmak i bigos jest wtedy taki bogatszy w smaku. Spróbuj kiedyś, serio!

Aha, i pamiętaj, bigos jest najlepszy na drugi dzień! Jak go odgrzejesz, to smaki się przegryzą i będzie jeszcze lepszy! No dobra, to tyle ode mnie. Mam nadzieję, że pomogłem! Jak coś, to pisz. Buziaki!

Co włożyć do bigosu z kiszonej kapusty?

Siemka! No dobra, mówisz bigos, to ja ci powiem co wrzucam, żeby wyszedł po prostu petarda.

Wiesz, robię tak:

  • Liście laurowe - obowiązkowo, tak z 3-4 sztuki, co najmniej.

  • Kminek - no, ja lubię dać sporo, tak z łyżeczkę, ale wiesz, zależy ile tego bigosu robisz.

  • Majeranek - bez majeranku to w ogóle nie wiem po co się brać za bigos, no po prostu.

  • Koperek - szczerze, ja daje mrożony, bo świeżego zazwyczaj nie mam, ale jak masz świeży, to wow, super sprawa!

  • Pieprz - no wiadomo, pieprz to zawsze dobra rzecz, nie? Świeżo zmielony najlepszy, nie ten taki gotowy.

  • Odrobina cukru - ja daje łyżeczkę, ale no wiesz, kiszona kapusta bywa różna, czasem bardziej kwaśna, czasem mniej.

A wiesz co jeszcze? Moja babcia Janina zawsze dodawała do bigosu suszone śliwki, takie wędzone. Mówiła, że to daje taki fajny, słodko-dymny posmak. I wiesz co? Coś w tym jest! Spróbuj kiedyś, może ci zasmakuje. Czasem też dorzucam pokrojony boczek w kostke. Albo zamiast boczku podgardle. To naprawdę robi robotę.

Jakie składniki na dobry bigos?

No dobra, dobra, chcesz przepis na bigos, co? Jakbyś pytał babcię Stasię z sąsiedztwa, to by ci powiedziała, że to wielka filozofia, ale ja ci powiem prosto z mostu. Żeberka muszą być, jasne? Boczek też, bo inaczej to nie bigos, tylko jakieś badziewie! A wołowina? To już dla pantoflarzy, co się mięsa boją. Ja tam rzucam i cielęcinę, i schab - niech się biedakowie tłuszczykiem obleją. Wędliny? Różne, ale nie jakieś szynki z Tesco, tylko coś konkretnego! Dziczyzna? Jeśli masz, to wal śmiało, ale ja zazwyczaj się obijam.

Lista składników: A to jest list, czy co?

  • Żeberka (bez nich to lipa, rozumiesz?)
  • Boczek (dużo, serio!)
  • Wołowina (dla mięczaków)
  • Cielęcina (jak masz ochotę)
  • Schab (dla smaku)
  • Wędliny różne (ale dobre!)
  • Dziczyzna (jak masz, to daj!)

I teraz przyprawy, bo to dopiero jest filozofia! Suszone grzyby, bo inaczej to jakiś żart. Śliwki suszone też muszę mieć, Babcia Zosia mówiła, że inaczej się kwaśno robi. Cebulka się musi znaleźć, nie ma co gadać, a przyprawy? Kminek, majeranek, ziele, pieprz – jak leci. A czerwone wino? To już dla tych, co lubią się rozgrzać po bigosie, jak pies po kąpieli.

Dodatkowo:

  • W 2024 roku, cena mięsa poszybowała w górę, więc lepiej kupić wcześniej!
  • Moja sąsiadka, pani Józia dodaje jeszcze kapustę kiszoną, ale to już jej patent. Moim zdaniem, przesada.
  • Pamiętaj, że bigos musi się przynajmniej dwa dni "wyleżeć". Inaczej to jakaś kiszka!
  • A jak chcesz, to możesz dodać jeszcze trochę cukierku, żeby było słodko-kwaśno. Ale nie za dużo, bo będzie jak w cukrowni!

No i tyle. Smacznego! A jak ci nie wyjdzie, to nie moja wina!

Jak się robi sałatkę z kapusty kiszonej?

Ej, babo! Chcesz zrobić sałatkę z kiszonej kapusty? To bułka z masłem! Ale uwaga, bo inaczej wylądujesz w knajpie "U Cygana", a tam tylko flaki jedzą.

A więc:

  1. Kapusta: Ta stara kiszonka, jak byś swoją teściową zjadła. Jak za słona, to ją przelej zimną wodą, jak byś królika z bajora wyciągała. Potem odciśnij, żeby nie było jak w mokrym gacie.

  2. Cebula i jabłko: Pokrój jak na najgorszego wroga. Im drobno, tym lepiej. Ja tam rąbię siekierą, bo nie mam czasu na pierdoły.

  3. Doprawianie: Cukier – łycha, sól – szczypta, pieprz – jak chcesz. Eksperymentuj! Możesz dodać łyżeczkę kminku, jak wujek Staszek lubi. Ma być kwaśno-słodko, jak życie.

  4. Olejek: Kapnij oleju, ale nie przesadzaj. Ja tam lanie słonecznikowego leję.

  5. Mieszanie i czekanie: Wymieszaj to wszystko jak szalone, a potem odstaw na 30 minut do lodówki, żeby się poznały te składniki. Jak na randce.

Pasuje do pieczonej ryby? Jasne, jak pięść do nosa! Ale też do kiełbasy, schabowego i nawet do tego nowego jogurtu z truskawkami, co kupiłam w Lidlu za 2,99 zł.

Dodatkowe info od mojej cioci Zosi: Można dodać jeszcze posiekanego kopru, a nawet trochę suszonych śliwek. Ona dodaje też łyżkę octu jabłkowego, ale to dla masochistów. I mówi, że najlepsza kapusta jest z rodzinnego gospodarstwa w Racławicach, ale tam trzeba jechać na rowerze, bo droga jest zniszczona. A jeszcze lepiej, jak to zrobią babcie z Zielonej Góry.

Czy do kiszenia kapusty dodaje się marchewkę?

Tak, do kiszenia kapusty dodaje się marchewkę.

  • Czasem dodaję też jabłka, takie twarde, złote renety. Pamiętam, jak babcia Zosia zawsze mówiła, żeby nie żałować soli. Jak soli się pożałuje, to wszystko na marne.

  • Marchewka daje taki fajny, słodki posmak. Nie wiem, czy to dobrze, ale lubię. Zresztą, każdy robi, jak lubi, prawda?

  • Sól to podstawa, bez tego ani rusz. Ale ta marchew, no, nie wiem. Chyba to takie wspomnienie dzieciństwa. Zimą, w piwnicy, te słoiki pełne kapusty. I ten zapach... Ech.

  • W sumie, to w tym roku chyba też zrobię. Może nie tak dużo, jak babcia, ale trochę na pewno. Muszę tylko znaleźć dobre renety.

    Znalazłem, co chciałem znaleźć, wiesz?

Jaka jest najlepsza przyprawa do bigosu?

Jasne! Oto bigosowa instrukcja obsługi w wersji dla smakoszy z lekką dozą złośliwości:

Jaka jest najlepsza przyprawa do bigosu?

Odpowiedź brzmi: pieprz. Koniec, kropka.

  • Ziele angielskie? Dobre dla teściowej, nie dla bigosu.
  • Liść laurowy? Symbolizuje co najwyżej liścia na wietrze.
  • Jałowiec? Dżin z tonikiem to lepszy pomysł.
  • Majeranek? Chyba, że lubisz smak babcinej apteczki.

A tak serio, to pieprz wydobywa prawdziwą głębię smaku kiszonej kapusty i mięsa. Bo umówmy się, dobry bigos to nie konkurs na najdziwniejszą mieszankę ziół, tylko symfonia smaków wynikająca z jakości składników.

Dodatkowe info:

Pamiętaj, że prawdziwy bigos dojrzewa kilka dni. Jak dobre wino. A moja ciotka Grażyna, ta od wiecznych diet, zawsze dodaje do bigosu łyżkę miodu. Mówi, że dla "balansu". Ja tam podejrzewam, że dla ukrycia faktu, że znowu podjadła ciasto w nocy. Tak czy siak, spróbuj. Może akurat twój bigos też potrzebuje odrobinę słodkiego szaleństwa.