Co dodać do chleba, żeby był pulchny?

90 wyświetleń
Ojej, pulchny chleb to moja słabość! Klucz do sukcesu? Trochę cukru w rozczynie – nie zrobi go słodkim, ale drożdże oszaleją z radości i pięknie go napompną! A dwie łyżki mąki? To jak turbo dla zaczynu – natychmiast nabierze mocy i pięknie urośnie. Już czuję ten zapach świeżego, puszystego chleba! Mniam!
Komentarz 0 polubień

Co dodać do chleba, żeby był pulchny? Ojej, pulchny chleb… to moje największe marzenie kulinarne! Pamiętacie ten chleb od babci? Ten, co rozpływał się w ustach? No właśnie. Dlatego od lat szukam sekretu idealnego, puszystego bochenka.

Klucz do sukcesu? No, według mnie, trochę cukru w rozczynie – wiem, wiem, można by pomyśleć, że będzie za słodki, ale serio, to nie o to chodzi! To taki mały zastrzyk energii dla drożdży, prawdziwe paliwo dla tych małych pracowitków. One oszaleją z radości, naprawdę! Sama widziałam, jak pięknie taki rozczyn rośnie, aż się serce raduje. A potem ten zapach… Ach!

I jeszcze dwie łyżki mąki, tak na „turbo” dla zaczynu. To takie moje małe, tajne odkrycie, przypadkowe zresztą, ale genialne! Wiem, że przepisy czasem mówią o innych ilościach, ale u mnie to działa. Może dlatego, że używam tej starej mąki z młyna za wsią? Nie wiem, ale chleb wyrasta wtedy jak szalony. Pamiętam, raz zrobiłam chleb, zupełnie bez tej dodatkowej mąki, i wyszła taka… płaska placka. Tragedia! Ale potem dodałam te dwie łyżeczki i… o rany, różnica była kolosalna!

Już czuję ten zapach świeżego, puszystego chleba! Mniam! A wy, jakie macie swoje sprawdzone sposoby na pulchny chleb? Dajcie znać, bo ja zawsze chętnie pospróbuję czegoś nowego. Może u Was drożdże potrzebują czegoś innego? Może miodu? A może… sekret tkwi w dodatku soli? Trzeba eksperymentować!