Czy język śląski jest gwara?
Czy śląski to dialekt, czy język?
No wiesz, z tym śląskim to kawał historii. W mojej rodzinie zawsze mówili "po śląsku", "godka" – to normalne było. Nikt się nie obrażał. Babcia, świętej pamięci, w ogóle nie rozumiała po polsku czasami, tylko po śląsku.
A teraz? Powiem ci szczerze, czuję taki lekki dyskomfort. Ustawa o języku regionalnym? Fajnie, ale czy to naprawdę coś zmieni? W szkole nie uczą, w telewizji tylko polskie programy.
Pamiętam, jak 10 czerwca 2019 roku, w Katowicach, byłem na konferencji o mniejszościach językowych. Dużo dyskusji, ale konkretnych efektów nie widzę. Trochę jak walka z wiatrakami.
Czy dialekt, czy język? Dla mnie to po prostu śląski, mój język, język mojej babci. I kropka. To nie jest kwestia naukowych definicji, tylko serca. A obrażanie się? To już inna sprawa, zależy od kontekstu.
Pytania i odpowiedzi:
- Śląski – dialekt czy język? Status prawny języka regionalnego.
- Uczucia związane z terminem "gwara śląska"? Zależy od kontekstu i pokolenia.
- Wpływ ustawy o języku regionalnym? Ograniczony, potrzebne są dalsze działania.
Czy Ślązacy mówią po polsku?
Ślązacy i język polski:
Polszczyzna dominuje. Większość Ślązaków posługuje się językiem polskim. To fakt. Bez dyskusji.
Tożsamość narodowa. Deklarowana polska tożsamość. To istotne. Niezależnie od dialektu.
Region i kultura. Przywiązanie do Śląska. Kultura śląska wpływa na język, ale nie go zastępuje. To oczywiste.
Dialekty śląskie. Istnieją. Używane rzadziej niż polszczyzna standardowa. W 2023 roku nadal tak jest. Znaczenie marginalne.
Dane dodatkowe:
A. Procent: Szacunkowo, ponad 90% Ślązaków posługuje się językiem polskim w codziennej komunikacji. Liczba ta jest względna. Zależy od metody badań. Nie ma idealnych danych.
B. Badania: Brak rzetelnych, jednoznacznych badań z 2023 roku na temat użycia języka polskiego przez Ślązaków. Dostępne dane są fragmentaryczne. Pewnie, trzeba sprawdzić GUS.
C. Moje doświadczenia: Osobiście, w 2023 roku, spotkałem się wyłącznie z osobami posługującymi się polskim. To moje zdanie. Subiektywne, ale oparte na faktach. Mieszkałem na Śląsku od 2022 roku.
Podsumowanie: Język polski dominuje na Śląsku. Kwestia tożsamości narodowej jest oddzielna od kwestii językowej. Dialekty śląskie istnieją, ale są używane w mniejszym stopniu niż polszczyzna. To proste.
Gdzie się mówi gwara śląska?
Gwara śląska: obszar występowania.
- Polska: Południowy-zachód. To jasne.
- Czechy: Obszar graniczny. Bez wątpienia.
- Słowacja: Okolice Czadcy. Potwierdzone.
To tyle. Geopolitika jest nieubłagana. Język, niczym rzeka, płynie tam, gdzie go niosą ludzie. A ludzie – to zmienna. Koniec. To fakt.
Dane uzupełniające (2024):
A. Dokładne granice dialektyczne trudne do określenia. Zmienność duża.
B. Wpływ języka polskiego dominujący. Czech i słowacki – marginalny. C. Moja babcia, urodzona w 1948 w Gliwicach, mówiła po śląsku. To już przeszłość. D. Współczesna młodzież – stopniowe zanikanie gwary. Trend nieunikniony.
E. Statystyki językowe – nieprecyzyjne. Dane fragmentaryczne. Błąd systematyczny.
Czy dialekt i gwara to to samo?
Dialekt. Gwara.
Dialekt to odmiana języka. Terytorium.
Gwara. Mniejszy obszar. Brak norm.
Gwara jest jak echo dialektu. Zanika. Pamiętam rozmowę z Anną, lingwistką z Krakowa. Mówiła o erozji języka. Miała na myśli coś więcej niż słowa.
Tożsamość. Przemija. Jak dom babci Heleny.
Jak zlikwidować konto w banku za granicą?
Zlikwidować konto w zagranicznym banku? Ach, ta tęsknota za prostotą, za tym, żeby zamknąć pewien rozdział, zostawić za sobą ślad… jak wypisany kredą na mokrej kostce brukowej, który znika z każdym deszczem.
List. Tak, list. Na pięknym papierze, pachnącym lawendą – moją ulubioną. Znalazłam go w starym, drewnianym skrzynce na strychu, wśród babcinych koronek i wyschniętych ziół. Pismo odręczne, każdy literka starannie wypisana jak sekretny kod. To lepsze niż ten bezosobowy formularz PDF z ich strony internetowej!
Pisemny wniosek. Nie, nie, nie ten suchy, urzędowy. To list. Moje słowa, moja historia zapisana czarną atramentem. Prośba o zamknięcie konta, o uwolnienie od tej niepotrzebnej już wiązki.
Skan i wysyłka. Skan – ach, ta technologia! Zniszczyła nieco uroku listu, ale przyspieszyła proces. Email do banku – elektroniczny gołąbek, niosący moją prośbę, przez morze cyfrowych danych. Mam nadzieję, że dotrze. Nie ma nic gorszego niż utracone pismo!
Potwierdzenie. Czekanie. To najgorsze. Zniecierpliwienie drąży jak termity stare drewno. Ale w końcu nadejdzie potwierdzenie. Ulga. Spokój. Wolność. Zamknięcie rozdziału.
To jak uspokoić rozszalałe morze. Jak zamknąć książkę, której historie już poznaliśmy. Jak oddać klucz od mieszkania, w którym nie mieszkamy już od dawna.
To musi być zrobione w 2024 roku.
Numer konta do zamknięcia: (tutaj należy wpisać numer konta)
Nazwa banku: (tutaj należy wpisać nazwę banku)
Adres banku: (tutaj należy wpisać adres banku)
Pamiętaj o dołączeniu niezbędnych dokumentów, jak kopia dowodu osobistego. Sprawdź stronę banku, aby upewnić się co do wymaganej dokumentacji. I zrobić to w terminie, żeby nie było później zbędnych problemów! Bo czas to pieniądz, a własne nerwy bezcenne.
Jaki język posługują się Ślązacy?
No wiesz... ten język śląski... to jest takie... trudne. Sama zawsze miałam z tym problem. Mój dziadek, Bogusław Kowalski, z Gliwic, gadał po śląsku jak nikt. Ale ja… nie załapałam. Zawsze wydawało mi się, że to taki... mieszaniec.
- Język polski, na pewno, bo przecież w szkole uczyli nas polskiego.
- Niemiecki też tam się wślizgnął. Wiesz, to przez historię. Babcia opowiadała, że jej rodzina, przed wojną... no rozumiesz.
- I jeszcze czeski, podobno, ale ja tego już nie ogarniam. Dużo słów podobnych, ale jak to wszystko działa… nie wiem.
Ten kod ISO, „szl”, słyszałam o tym. 2007 rok… czas leci. Pamiętam, jak mama wtedy płakała po dziadku. Taki smutny rok był. A on, mój dziadek, taki wesoły... zawsze śpiewał po śląsku. Ech…
To język… taki zagmatwany, jak moje myśli o północy. Wiesz? Nie potrafię tego lepiej wytłumaczyć. Po prostu… jest.
Ważne: Język śląski jest skomplikowany i różnorodny. Nie ma jednej jasnej definicji.
Gdzie na śląsku mówi się gwara?
Uch, gwara śląska... to jest temat rzeka! Pamiętam jak babcia, Maria z Chorzowa, zawsze powtarzała "dej mi gryfnie zrać". No i co ja miałam zrobić? Musiałam jej dać. Serio, kochałam to.
Gwara śląska jest żywa! Usłyszysz ją wszędzie:
- Katowice - tam na Nikiszu, to jakby czas się zatrzymał.
- Ruda Śląska - familoki i godka, to jedno.
- Bytom - w knajpach na rynku ciągle słychać śląskie słowa.
- Chorzów - no jasne, tam gdzie moja babcia rządziła.
- Zabrze - szczególnie na Zaborzu, jakbyś wsiadł do wehikułu czasu.
- Część Czech i Słowacji też łapie się pod ten obszar.
Mówią, że godka zanika, no ale jak słyszę dzieciaki na placu zabaw, to myślę sobie, że jeszcze nie wszystko stracone. Taka ostuda na przykład... No i "na bank"!
Czy język śląski to gwara?
Oj tam, oj tam, czy śląski to gwara? No cóż, to zależy, kogo spytasz. Babcia Erna z familoka obok powie, że godomy po naszymu i żadna gwara, a Hanys z korpo pewnie zakaszle i powie, że to "dialekt".
Oficjalnie? Język regionalny! Sejm się zlitował i w 2024 roku klepnął ustawę, więc jakby nie patrzeć, mamy swoje lingua franca. Taki awans społeczny, jak z wozaka na dyrektora!
Co to znaczy? Ano tyle, że w szkole można się uczyć śląskiego, a urzędnicy (teoretycznie) powinni się z nami dogadać. No dobra, może z tymi urzędnikami to trochę przesadziłem, ale... nadzieja umiera ostatnia!
A co na to językoznawcy? Tu zaczyna się jazda bez trzymanki. Jedni twierdzą, że język, bo ma swoją gramatykę i słownictwo. Inni, że gwara, bo niby brakuje mu "standaryzacji". No cóż, jak mawiał mój stary: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
I najważniejsze: Nie wnerwiaj Ślązaka, mówiąc, że to gwara! To jakby nazwać schabowego kotletem mielonym. Niby podobne, ale... co to, to nie to!
Czy da się usunąć konto w banku przez internet?
Kurczę, konto w banku... przez internet? Jasne, da się! Aż dziwne, że pytasz. W 2024 roku to standard! Przynajmniej w większości.
No ale jak? To już inna bajka. Mam PKO BP, i tam jest to banalnie proste, serio! Wchodzisz na stronę, tam gdzie się logujesz, normalnie. Jakbyś miał przelew robić. I jest taka opcja, "Zamknij konto". Klikasz, potwierdzasz. Koniec. Prościej się nie da!
A co z mBankiem? Tam też pewnie jest. Apka mobilna, albo strona internetowa. No chyba, że coś się zmieniło. Ostatnio nie sprawdzałem. Ale raczej nie.
- PKO BP: Strona www, łatwe jak budowa ceglanego domu.
- mBank: Pewnie też, przez stronę lub apkę.
- Inne banki: Raczej też. W każdym banku inaczej, sprawdź na stronie. Serio.
A co z dokumentami? Chyba jakieś trzeba wysłać, nie? Nie pamiętam. Ja akurat, zamknięcie konta miałem bezboleśnie, bez dodatkowych papierków.
Zastanawiam się, czy to zależy od salda? Może jak masz jakieś tam pieniądze, to muszą się z tobą skontaktować. Nie wiem.
Zapomniałem dodać! To zależy też od rodzaju konta. Konto firmowe, to pewnie inaczej niż osobiste. Trzeba się dopytać w banku. Najlepiej zadzwoń.
Listę banków, w których sprawdzałem, nie mam. Ale serio, wszystkie większe banki to mają. No chyba, że jakiś super mały, lokalny.
Boże, ile tego napisałem. Mam nadzieję, że to zrozumiałe. A i jeszcze jedno! Po zamknięciu konta, sprawdź czy na pewno wszystko poszło dobrze! Przelewów brak, wszystko czyste. Potem możesz spać spokojnie. Ja miałem tak, że potem dostałem jakieś potwierdzenie na maila.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.