W co można bawić się w 2 osoby?
Zabawy dla 2 osób? Gry i aktywności na 2 osoby.
Zabawy we dwoje? No pewnie! Mam kilka asów w rękawie, wyciągniętych prosto z moich wspomnień. Kiedyś, z moją kuzynką Zuzią, nagminnie bawiliśmy się w lekarza. Serio, pamiętam, jak próbowała mi wsadzić liść babki lancetowatej do gardła jako "lekarstwo" – masakra. Ale ubaw był po pachy.
A co powiecie na sklep? Ja uwielbiałem udawać sprzedawcę, szczególnie w księgarni. Układałem książki w piramidy, recytowałem "bajki" na poczekaniu i zawsze naciągałem klientów (czyli moją mamę) na jakieś "okazje". Hehe, dzieciak.
Restauracja? Klasyk. Kelner i gość – zamiana ról co chwilę, menu pisane kredą na tablicy, a zamiast prawdziwych potraw… hmm, wszystko, co się nawinęło pod rękę. Kiedyś, w lipcu 2008 roku, "podałem" mojemu bratu kurzą kupkę w liściu rabarbaru. Nie pytajcie... Byłem mały, głupi i kreatywny.
Chowanego nie trzeba nikomu przedstawiać, prawda? Ale powiem wam, mój mistrzowski kamuflaż w krzakach bzu na działce dziadków w Łodzi – bezcenny. Nikt mnie nie znajdował godzinami. A potem wracałem cały podrapany, ale szczęśliwy.
Rysowanie to też fajna sprawa. Spróbujcie narysować siebie nawzajem, ale tak… na serio. Zauważycie wtedy detale, których normalnie byście nie dostrzegli. To trochę jak portret duszy, wiecie?
Kalambury? O Jezu, ubaw po pachy gwarantowany. Szczególnie jak ktoś rysuje jak kura pazurem (sorry Zuzia, ale taka prawda!). A jak nie kalambury, to...
...biuro podróży? Tak, tak. Wymyślacie egzotyczne destynacje, rezerwujecie "loty" na dywanie, a zamiast pieniędzy – muszelki i kamyki. Pamiętam, jak sprzedawałem babci wycieczkę do "krainy lodu" (czytaj: do zamrażarki). Dostałem za to 2 złote. Interes życia!
W jakie zabawy można się bawić w domu?
A więc, nudzi cię ta jesienna szaruga? No to słuchaj, bo ja, ciocia Halina, mam na to patent! Zapomnij o tym twoim "teatrzyku", to takie nudne jak flaki z olejem!
1. Poszukiwanie skarbu: Zakop skarby (cukierki, oczywiście!) w domu i niech dzieciaki szaleją jak dzikie świnki! Mapa skarbów? Narysuj ją sama, nawet jeśli wygląda jak rysunki mojego wnuczka, Jasia (5 lat). Gwarancja śmiechu i radości!
2. Głuchy telefon: No dobra, ta zabawa jest trochę stara jak świat, ale zawsze działa! Nawet z moją babcią, która ma już 90 lat, zaśmialiśmy się do łez. Ostatnio przekręciliśmy "Piękna pani", na "Zielona krowa"!
3. Malowanie koszulek: Nie mów, że nie masz w szafie jakiejś starej koszulki! Farby, pędzle w ruch i jazda! Możesz nawet namalować swojego psa, chociaż mój pies, Reksio, pewnie by się wściekł, jakby zobaczył jak go przedstawiam, jako małego, futrzastego diabła.
4. Laboratorium szalonego naukowca: Nie mów, że nie masz w domu octu, sody i barwników spożywczych! Wybuchowa mieszanka? No jasne! Tylko dbaj, żeby nie było to laboratorium w salonie, bo potem sprzątanie to masakra. Jak po urodzinach mojego Zbyszka.
5. Przebieranki: Wyciągnij wszystkie ciuchy z szafy, nawet te z dziurami! To najlepsza zabawa dla dzieciaków, co nie? A co? Zobaczymy, czy lepiej wyglądam w sukni balowej czy w prześcieradle mojej babci.
6. Wspólne gotowanie: Nie, nie mów, że nie umiesz ugotować jajka! Zróbcie razem jakieś proste ciastko. Pamiętaj, najważniejsze to wspólna zabawa, a nie perfekcyjny wypiek. A jak wyjdzie, to niech nawet wygląda jak dzieło sztuki abstrakcyjnej.
7. Kalambury: Klasyka gatunku! Ale żeby było śmieszniej, można wprowadzić własne, absurdalne zasady! Np. gramy tylko w języku staropolskim!
Dodatkowe informacje (bo ja gaduła jestem):
- Lista jest oczywiście niepełna. Można też grać w karty, budować domki z klocków, czytać książki (ale tylko te z obrazkami!).
- Pamiętaj, że najważniejsza jest wspólna zabawa i miła atmosfera. Nawet jeśli wszystko pójdzie na psy, to i tak będzie super zabawa!
- Moje wnuki uwielbiają te zabawy. Oczywiście, poza gotowaniem, bo tam to już ja rządzę. Jasne?
Jakie dania można zrobić z gotowanej szynki wieprzowej?
Okej, no dobra, jakby tak się zastanowić, co ja robię z resztkami szynki... Bo u mnie to zawsze tak jest, że upiekę na święta, na przykład na Wielkanoc w 2024, kilogramy szynki, a potem zostaje i zostaje. I co wtedy? No to mam kilka opcji.
- Zapiekanka z łazanek i szynki - to jest super opcja, bo zawsze mam gdzieś paczkę łazanek. Takie "danie resztkowe", ale wychodzi naprawdę smaczne.
- Steki z szynki z warzywami i białym sosem - tego nigdy nie robiłam, ale brzmi interesująco. Muszę kiedyś spróbować, może dodam więcej ziół?
- Zapiekanka z szynką - no tutaj to pole do popisu. Może z ziemniakami? Albo z kaszą? Zależy co mam w lodówce.
- Farfalle z szynką i ananasem - to trochę kontrowersyjne połączenie, no ale jak ktoś lubi słodko-słone, to czemu nie? Ja lubię.
- Wielkanocne jajka zapiekane z szynką - no dobra, to oczywiste po Wielkanocy. Zostają jajka, zostaje szynka, więc zapiekanka idealna.
- Zapiekanka carbonara z szynką i szparagami - to brzmi już bardziej wykwintnie. Szparagi, szynka, jajka – wszystko, co lubię. Tylko czy pasuje do carbonary?
- Zapiekanka makaronowa z brokułami i szynką - to jest klasyk. Brokuły, szynka i ser żółty, no nie da się tego zepsuć.
- Kremowe penne z szynką i szparagami - to podobne do carbonary, ale bez jajek. Może być lżejsze.
Wiesz co, tak sobie myślę, że najczęściej robię chyba tę zapiekankę z makaronem i brokułami. Albo, a! Często też kroję szynkę w kostkę i dodaję do omletu na śniadanie. Albo do jajecznicy. No i jeszcze do kanapek, jasne, ale to chyba oczywiste. Najważniejsze, żeby nic się nie zmarnowało, no nie? Zwłaszcza jak się nazywam Anna Kowalska, mieszkam w Krakowie i upiekłam tę szynkę sama!
Jak mogę wykorzystać gotowane mięso wieprzowe?
No co ty! Z gotowaną wieprzowinką to dopiero można poszaleć, nie tylko te twoje "między innymi". Ale dobra, lecimy z tym koksem:
- Sałatka? No pewnie! Dorzuć mięsko do makaronu, ogórka kiszonego i majonezu, i masz sałatkę "na bogato". Idealna na imieniny u cioci Grażyny. Tylko nie zapomnij o szczypiorku, bo bez niego to jak święta bez Kevina!
- Tosty i zapiekanki - o, to jest to! Na chlebek, ser żółty, wieprzowinka i do piekarnika. Albo jeszcze lepiej, zapiekanka makaronowa z mięskiem i sosem beszamelowym. Mamma mia, jak u babci Władzi!
- Galareta z mięsem - klasyk nad klasyki! Mięsko w galaretce, ocet i chrzan. Idealne na kaca po weselu. Pamiętaj tylko, żeby galaretka była klarowna, a nie mętna jak woda po ogórkach!
- Farsz do pierogów - no pewnie, że tak! Zmiel mięsko, dodaj podsmażoną cebulkę, pieprz i sól. I lepisz pierogi jak złoto! Tylko pamiętaj, żeby dobrze skleić brzegi, bo inaczej farsz ucieknie.
- Pasztet - o, to jest pomysł! Zmiel mięsko, dodaj jajka, bułkę tartą i przyprawy. Pieczesz w piekarniku i masz pasztet jak od Zosi z magla! Tylko nie zapomnij o liściu laurowym, bo inaczej będzie smakować jak tektura.
- Potrawka - czyli co? Mięsko w sosie! Do sosu pieczeniowego i na kopytka. Albo jeszcze lepiej, gulasz z wieprzowinki i ziemniaczków. Idealne na obiad po ciężkiej pracy w polu! Tylko nie zapomnij o śmietanie, bo inaczej będzie suche jak wiór.
Dodatkowe info ode mnie, Marian zza rogu:
- Wiesz, co jeszcze można zrobić? Wrzucić to mięsko do bigosu! Albo zrobić kotlety mielone. Albo... no dobra, już przestaję, bo zaraz mi ślinka pocieknie!
- A wiesz, że Kasia, ta od Zdzicha, robi z gotowanej wieprzowiny pizzę? Serio! Mówi, że lepsza niż z salami!
- I pamiętaj, gotowane mięso wieprzowe jest bogate w białko! Czyli same plusy, żadnych minusów! No dobra, może trochę kalorii, ale kto by się tym przejmował! Szczególnie jak idzie zjeść u mnie.
- I ważna sprawa, przechowuj to mięsko w lodówce! Żeby się nic nie zepsuło. No bo wiesz, jak się zepsuje, to potem będziesz mieć rewolucje w żołądku. A tego byśmy nie chcieli, nie?
- A jak już zrobisz te wszystkie pyszności, to koniecznie zapros mnie na degustację! No wiesz, tak kontrolnie, żeby sprawdzić, czy wszystko się udało! No i żeby nie było, że tylko ty się obżerasz!
No to smacznego! I pamiętaj, jak coś nie wyjdzie, to zawsze możesz zwalić winę na przepis! To tak na marginesie mówiąc. ;)
- Co należy do GZM?
- Jakie są rodzaje bufetu?
- Jak obliczyć wartościowy próg rentowności?
- Od jakiej kwoty dochodu nie płaci się podatku?
- Ile pieniędzy zabrać na tydzień do Bułgarii?
- Gdzie na jednodniowy city break?
- Jak nazywa się sieć luksusowych hoteli?
- Jak odzyskać energię po grypie?
- Ile procent Polaków gra na giełdzie?
- Kiedy spadną raty kredytów?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.