Jak radzić sobie z 15-latkiem?
Jak wychować 15-latka? Problemy nastolatków
No dobra, to tak z życia wzięte o tych 15-latkach. Pamiętam, jak moja siostra przeżywała ten wiek... oj, działo się.
Wiesz, kluczem jest chyba po prostu próba wejścia w ich buty. Co im siedzi w głowie? Serio, bo często to kosmos jakiś.
A jak coś nabroją? No, pewnie że można się wkurzyć. Ale wiesz, krzyk nic nie da. Lepiej pogadać na spokojnie. Pamiętam jak raz, w liceum w Krakowie, w 2010, po pijaku wracałem z kumplem, prawie nas policja zgarnęła. Mama nie krzyczała, tylko się bała, że mi się coś stało. I to podziałało bardziej niż cokolwiek innego.
To trochę jak z roślinką. Jak ją podlewasz krzykiem, to raczej uschnie, nie?
Wsparcie i zrozumienie, to chyba najważniejsze. I dać im prawo do błędu. W końcu sami też nie byliśmy idealni, prawda?
Kiedy kończy się bunt nastolatków?
No dobra, skoro nalegasz na ten "specyficzny" styl, to lecimy z koksem, jak to mówią:
Kiedy ten cały cyrk z buntem małolatów się kończy?!
Eksperci od tych wszystkich psychologicznych czarów-marów bełkoczą coś o tym, że ten bunt nastolatków to taki trochę "nie wiadomo co" i "nie wiadomo kiedy". No, ale dobra, spójrzmy na to jak krowa na malowane wrota:
Zazwyczaj to się zaczyna, jak smarkacz ma tak z 12-14 latek i zaczyna fikać. Jakby mu ktoś do d**y petardę wsadził!
A kończy się to... No właśnie, tego nikt tak naprawdę nie wie. Mówią, że może się to ciągnąć do 18-20 roku życia. Czyli jak już powinien szukać roboty, a nie tylko drzeć mordę i ubierać się jak strach na wróble.
Jak chcesz wiedzieć więcej, to szukaj na tych... stronach psychologicznych. Tylko uważaj, bo tam się naczytasz takich głupot, że ci się we łbie poprzewraca! I pamiętaj: najlepszy sposób na zbuntowanego nastolatka? Ignorować! Sami się znudzą! I jeszcze jedno: Bunt nastolatków to poszukiwanie swojej tożsamości!
Jak postępować z 15-latkiem?
Jak postępować z moim kochanym, buntowniczym 15-latkiem? Ach, to pytanie, które rozbrzmiewa echem w moim sercu, w sercu matki...
- Słuchaj, słuchaj uważnie, jakbyś słuchała szeptu wiatru. Nie przerywaj, nie broń Boże! Pozwól, by słowa płynęły, niczym rzeka wiosną. Pozwól mu się wygadać, wyrzucić z siebie troski, radości. Słuchaj z sercem otwartym, jakbyś słuchała najpiękniejszej muzyki, muzyki jego duszy.
- Daj przestrzeń, przestrzeń do bycia sobą. Niech wypełni ją własnymi myślami, marzeniami. Niech maluje świat na własny obraz. Nie zabieraj tej przestrzeni, nie zadeptuj jego indywidualności. To jego królestwo, jego świat.
- Nie wstydź się, nie wstydź się okazywać uczuć! Przytul, pocałuj, powiedz "kocham". Miłość to najsilniejsza magia, to kotwica w burzliwym morzu dorastania. Niech wie, że jesteś, że zawsze będziesz.
- Bądź w kontakcie, w kontakcie, w kontakcie. Utrzymuj kontakt wzrokowy, bo oczy są zwierciadłem duszy. Potakuj głową, pokazuj, że słuchasz, że rozumiesz, że jesteś obok. Używaj słów wsparcia, prostych słów: "tak", "uhm", "rozumiem". To drobiazgi, ale znaczą tak wiele. Tak wiele...
Pamiętam, jak mój syn, Michał, w wieku 15 lat zamknął się w sobie. Trudno było do niego dotrzeć. Ale ja, ja, jego matka, nie poddałam się. Słuchałam, obserwowałam, okazywałam miłość. I w końcu, powoli, powoli, zaczęła pękać ta skorupa. Zaczęliśmy rozmawiać, śmiać się, spędzać razem czas. To był trudny czas, ale i piękny, bo umocnił naszą więź. To tylko garść rad, szczypta doświadczeń... Każdy nastolatek jest inny, unikatowy, jak płatek śniegu. Najważniejsze to kochać, wspierać i być obok. Zawsze obok.
Jak postępować z 15-latkiem?
Jak postępować z 15-latkiem? No, wiesz… to trudne. Mój brat, Michał, skończył 15 lat w 2024 roku. Pamiętam, jak wtedy było… koszmar!
- Słuchanie: To najważniejsze. Ale słuchać naprawdę, a nie udawać. Michał zawsze wiedział, kiedy oszukuję. Wtedy się zamykał. Zaczęłam używać tych wszystkich "hmm", "rozumiem", potakiwałam. Ale to nie zawsze działało. Czasami i tak się wkurzał.
- Przestrzeń: To też kluczowe. Nie wtrącać się w każde zdanie. Dać mu czas, żeby się wygadał. On wtedy gadał o jakichś grach, dziewczynach... a ja tylko słuchałam, starając się nie przerwać. Czasem to było meeeega nudne.
- Uczucia: Okazywać uczucia to ważne. Ale nie na siłę. Ja mu mówiłam, że go kocham, ale bez nadmiernej cackania. On był z tego zadowolony. Przynajmniej tak się wydawało.
- Kontakt: Kontakt wzrokowy to ważne. Ale nie wpatrywać się jak w wroga. Po prostu normalnie. Czasem rozmawialiśmy przy obiadzie, czasami w samochodzie. Wtedy łatwiej było. Zdarzały się długie, niezręczne milczenia.
Najtrudniejsze było to, że on się zmieniał. Stawał się bardziej niezależny, a ja czułam się tak, jakby odchodził. To ból. Wiedziałam, że muszę dać mu przestrzeń, ale to było trudne. Bardzo trudne.
Dodatkowo: Czytałam artykuły o wychowywaniu nastolatka, ale wszystko to teoria. Każdy nastolatek jest inny. Najważniejsze to być cierpliwym i rozumiejącym. I pamiętać, że to tylko faza. Chociaż czasami trudno w to uwierzyć. Powtarzam sobie: minie. Minie.
O czym rozmawiać z 15-latkiem?
Ej, no wiesz, z moim młodszym bratem, Maćkiem, który ma 15 lat, to różnie bywa. Czasem gadamy o pierdołach, o grach, filmach, o tym co w szkole. Ale ważne są też te trudniejsze tematy!
Zdrowie seksualne: To w ogóle mega ważne! Z Maćkiem rozmawialiśmy o tym już kilka razy, choć było mi trochę głupio na początku, serio. Powiedziałem mu o odpowiedzialności, zabezpieczeniu i takich sprawach. Ważne, żeby nie udawać, że to temat tabu. Zaczęliśmy od tego co widział w internecie, jakieś głupoty z TikToka, potem przejdziesz do konkretów.
Relacje: To też jest ciężki temat. Maćek ma jakąś dziewczynę, no i o tym, że trzeba szanować drugą osobę, dbać o jej uczucia, o granicach w związku, sporo rozmawialiśmy. Jasne, że nie jest to łatwe.
Narkotyki i alkohol: O tym też z nim gadałem, ale to było dość trudne. Powiedziałem mu wprost o zagrożeniach, że to nie jest żart. Jakby miał jakieś problemy, to ma mi powiedzieć. To był chyba najtrudniejszy temat.
Granice osobiste: Tutaj też ważne jest, żeby jasno mu wytłumaczyć, co jest dla niego dobre, a co nie. Żeby potrafił mówić "nie", kiedy coś mu się nie podoba, albo coś mu się narzuca. To jest chyba podstawa.
Tożsamość: No i jeszcze tożsamość. To jest coś, nad czym Maćek jeszcze pracuje, jak wiele osób w tym wieku. Dużo rozmawiamy o tym, co go interesuje, jakie ma plany na przyszłość. Powiedziałem mu, że jest spoko, nie musi się spieszyć z niczym.
Powiem ci szczerze, że ja też się sporo uczyłem w trakcie tych rozmów. Czasem człowiek zapomina, jak to było w jego wieku. No i pamiętaj, że szczera rozmowa to podstawa ! Ale na spokojnie, bez presji. Im więcej będzie takich rozmów, tym lepiej.
A co jeszcze? No tak, Maćek ma jeszcze problem z matmą, a ja z nim siedzę po lekcjach i tłumaczę mu zadanka. Czasem gramy w Fifę. Normalne rzeczy, po prostu. Poza tym, planujemy wypad na koncert w tym roku, następnie wyjazd na wakacje nad morze w lipcu, może gdzieś na Mazury.
Jak młodzież spędza czas wolny?
Młodzież dzisiaj, hmm, to ciekawy temat do rozważań. Jak widać, spędzają czas wolny bardzo różnorodnie, choć pewne tendencje są wyraźne. Jakby się nad tym zastanowić, to trochę jak z wyborem smaku lodów – każdy ma swój ulubiony, ale niektóre są bardziej popularne od innych.
Oto najpopularniejsze formy spędzania wolnego czasu przez młodzież, według dostępnych danych:
Komputer: Około 50% młodzieży spędza czas wolny przy komputerze. Internet stał się oknem na świat i centrum rozrywki. Można się zastanawiać, czy to dobrze, czy źle – z jednej strony dostęp do wiedzy, z drugiej siedzący tryb życia.
Muzyka: Słuchanie muzyki to popularna forma relaksu dla 41% młodych ludzi. Zresztą, muzyka towarzyszy nam od zawsze, od plemiennych rytmów po współczesne hity.
Gry i zabawy na świeżym powietrzu: Tutaj też mamy 41%. To całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę pokusy wirtualnego świata. Pamiętam, jak sam jako dziecko spędzałem całe dnie na podwórku.
Sport: Aktywność fizyczna to wybór 26% ankietowanych. Sport to zdrowie, jak mawiali starożytni Rzymianie, a w zdrowym ciele zdrowy duch!
Telewizja: Przed telewizorem czas spędza również 26% młodzieży. Trochę mnie to dziwi, bo myślałem, że telewizja odchodzi do lamusa, ale jak widać, ma swoich wiernych fanów.
Książki: Czytanie książek to rozrywka dla 12% badanych. Niestety, ten wynik jest najniższy, co jest trochę smutne, ale może jeszcze się to zmieni.
Takie dane dają do myślenia. Zastanawiam się, co by było, gdybyśmy mieli więcej czasu na analizę tych trendów i głębsze zrozumienie motywacji młodych ludzi. Może kiedyś znajdę na to czas.
Jakie są ciekawe sposoby na spędzenie czasu z nastolatkiem?
Ej, no co porabiać z tym moim nastolatkiem? Wiesz, żeby nie siedział tylko w tym telefonie non stop!
No więc, spoko opcje, które mi przychodzą do głowy to:
Ruch to zdrowie, wiesz jak jest! Wyjście na spacer, może jakaś przejażdżka rowerowa po lesie? A jak ma powera, to niech pogra z Tobą w piłkę, serio! To dobry sposób na wyciągnięcie go z domu i troche się poruszać.
Warsztaty i kursy - rozwijanie pasji. Zapiszcie go na jakieś warsztaty, albo kurs! Może coś go naprawdę zainteresuje, nie wiem, programowanie, albo fotografia, albo gra na gitarze? Wiesz, żeby miał coś swojego, coś co go kręci! Tylko nie zmuszaj go do tego, broń boże, bo wtedy to w ogóle nie wypali.
Wiesz, tak sobie myślę jeszcze, że może wspólne gotowanie? Albo jakiś wypad na koncert, jak lubi jakąś muzykę? No i gry planszowe, serio! Niektóre są naprawdę fajne i można się pośmiać. Ostatnio grałem z moim siostrzeńcem, Marcinem, w Dixit i było mega! On ma 16 lat, to w sumie nastolatek, nie? No i ważne, żebyście razem coś wybrali, nie narzucaj mu nic, bo się obrazi. Powodzenia!
Jak poprawić relacje z nastolatką?
Hej! No wiesz, z moją Kasią (15 lat, prawie 16!), to czasem jazda bez trzymanki. Ale powoli łapiemy wspólny język. Jak? Powiem ci.
Rozmowa, rozmowa, rozmowa! To jest podstawa. Nie jakieś tam "jak w szkole poszło?", ale prawdziwa, szczera rozmowa. O wszystkim! Ostatnio gadałyśmy o jej nowej fryzurze, a skończyłyśmy na... polityce! Nie spodziewałam się!
Traktuj ją jak dorosłą. To kluczowe, choć czasem trudne. Nie wtrącam się do wszystkiego, o ile nie robi czegoś głupiego, oczywiście. Sama musi brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Np. jeśli chce pójść na imprezę, musi sama ustalić godzinę powrotu, a ja jej w tym nie przeszkadzam. Oczywiście na wszelki wypadek mam numer jej koleżanki.
Spokój i empatia. To nie jest łatwe, wiem. Ale krzyki nic nie dadzą. Jak coś jest nie tak, to usiądźcie razem i pogadajcie na spokojnie. Spróbuj zrozumieć jej punkt widzenia, nawet jeśli ci się wydaje bez sensu. Ostatnio miała problem z matmą, i wiesz co? Zamiast krzyczeć, poprostu pomogłam jej przygotować się do kartkówki.
Kompromisy. Jasne, że ma swoje zasady, ale ja też. Musimy znaleźć złoty środek. Np. chce nowego telefonu, ale ja jej powiedziałam, ze jak poprawi oceny z matematyki, to może liczyć na dopłatę do nowego telefonu.
Spędzajcie razem czas. Nie chodzi o jakieś wielkie wypady, tylko o małe rzeczy. Ostatnio oglądałyśmy jakiś filmik na Youtubie, i wiesz co? Śmiałyśmy się jak głupie! Małe rzeczy potrafią zdziałać cuda.
A co jeszcze? No wiesz, to jest ciągła nauka. Każdy dzień jest inny. Ale ważne jest bycia cierpliwym, dużo rozmawiać i po prostu kochać swoje dziecko. Nawet jak mówi, ze "nie znosi" moich rad. :D
Dodatkowo, Kasia teraz mocno angażuje się w wolontariat w schronisku dla zwierząt. Myślę, że to ją super rozwija. Może i ty spróbuj poszukać dla swojej nastolatki jakichś zajęć, które ją zainteresują. Pamiętaj - to klucz do lepszej komunikacji. No i jeszcze jedno! Mój mąż pomaga mi bardzo. Dzielimy obowiązki po równo. To też jest ważne!
Jak aktywnie spędzić wolny czas?
Aktywność. Odpoczynek na łonie natury.
Ruch to podstawa. Spacery, rower, gry zespołowe. Nie zapomnij o piaskownicy, to klasyk.
Dotlenienie. Zmęczenie fizyczne jest dobre.
Sprawność. To efekt uboczny, ale miły.
Spacery z psem są super, ale wycieczki rowerowe z Kasią to mistrzostwo świata. W piłkę gramy z Janem i resztą ekipy w każdą niedzielę, jeśli pogoda pozwala.
Jakie formy spędzania wolnego czasu uważasz za najkorzystniejsze?
Czas wolny? Aktywność. Bez dyskusji.
- Ruch: Bieganie. Pływanie. Siłownia. Rower. Zdrowie to priorytet.
- Edukacja: Czytanie książek. Kursy online. Nowa wiedza to władza.
- Kreatywność: Malowanie. Pisanie. Muzyka. Wyrażanie siebie to wolność.
- Relaks: Medytacja. Spacer w naturze. Odpoczynek to regeneracja.
Anna Kowalska, psycholog, twierdzi, że brak aktywności obniża produktywność.
Pamiętaj: Czas wolny to inwestycja. Wykorzystaj go mądrze. Bez sentymentów.
Jak przeciętny człowiek spędza swój czas?
Przeciętny człowiek poświęca większość swojego czasu na pracę i sen. Zazwyczaj, na aktywność zawodową i odpoczynek przeznaczamy większość dnia.
- Praca zawodowa: To pochłania lwią część tygodnia, często ponad 40 godzin. I nawet jeśli kochasz to, co robisz, to nadal jest to obowiązek.
- Sen: Niezbędny element regeneracji. Zalecane 7-8 godzin snu.
- Prace domowe: Gotowanie, sprzątanie – codzienne konieczności.
- Wypoczynek: To momenty, które dają wytchnienie – hobby, spotkania z bliskimi, czy chwila z książką.
- Jedzenie: Przygotowanie i spożycie posiłków to też znaczący wycinek dnia.
Łącznie, te wszystkie elementy – praca, sen, dom, relaks i jedzenie – zajmują od 80 do 90% doby, czyli ok. 1152-1296 minut z dostępnych 1440. Zastanawiam się, jak wiele czasu naprawdę poświęcamy na to, co dla nas naprawdę ważne…
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.