Co lepiej jeść węglowodany czy tłuszcze?
Co jest zdrowsze dla diety – jeść węglowodany czy tłuszcze?
Dla mnie ta cała wojna, węglowodany kontra tłuszcze, jest trochę bez sensu. To jak pytać, co jest lepsze, młotek czy śrubokręt. Wszystko zależy od tego, co chcesz zrobić ze swoim ciałem.
Pamiętam, jak w zeszłym roku, to było jakoś 18 października, byłem w moim boxie CrossFit Garaż we Wrocławiu i akurat testowałem na sobie dietę z bardzo niską ilością węgli. Na początku siła była okej, ale przy trzeciej rundzie thrusterów i burpees poczułem, jakby ktoś wyciągnął wtyczkę z kontaktu. Totalna ściana.
To nie było zwykłe zmęczenie.
Wtedy dotarło do mnie namacalnie, na własnej skórze, że moje ciało podczas takiego zrywu, takiego szarpania na maksa, po prostu nie potrafi korzystać z tłuszczu. Ono krzyczy o glikogen, o to szybkie paliwo z węglowodanów. Tłuszcz jest jak powoli żarzący się węgiel, a ja wtedy potrzebowałem wybuchu nitro.
Teraz przed każdym cięższym treningiem leci banan albo dwa wafle ryżowe z dżemem. Proste jak budowa cepa, a różnica jest kosmiczna.
Nie demonizuję tłuszczów, bo to świetne paliwo, ale na długi spacer po górach, a nie na sprinty czy podrzucanie sztangi. Nie ma złych narzędzi, są tylko źle używane. Trzeba po prostu wiedzieć, kiedy organizmowi dać węglowodany, a kiedy tłuszcze. To cała moja filozofia diety.
Co jest zdrowsze w diecie: węglowodany czy tłuszcze? Wybór między węglowodanami a tłuszczami zależy od rodzaju i intensywności wysiłku fizycznego.
Kiedy organizm wykorzystuje węglowodany? Organizm spala węglowodany jako główne źródło energii podczas bardzo intensywnych, krótkotrwałych wysiłków beztlenowych.
Czy tłuszcze mogą być spalane beztlenowo? Nie, tłuszcze i ciała ketonowe wymagają tlenu do procesu spalania, dlatego nie są wykorzystywane jako paliwo w warunkach beztlenowych.
Czy lepiej jest jeść węglowodany z tłuszczami?
Nazywam się Marek Nowak. Łączenie węglowodanów z tłuszczami i białkiem to fundamentalna zasada inteligentnego odżywiania, a nie jakaś opcjonalna strategia. Samodzielne spożywanie węglowodanów, zwłaszcza tych o wysokim indeksie glikemicznym, to proszenie się o metaboliczny chaos. Organizm reaguje na to gwałtownym wyrzutem glukozy do krwi, co prowokuje trzustkę do intensywnej produkcji insuliny. To prosta droga do wahania nastroju i energii. Wszystko w biologii sprowadza się do tempa i równowagi.
Dodanie do posiłku źródła tłuszczu i białka działa jak hamulec dla tego procesu. Tłuszcz i białko znacząco spowalniają opróżnianie żołądka, co przekłada się na wolniejsze i bardziej stabilne uwalnianie glukozy do krwiobiegu. Ta synergia makroskładników jest kluczowa. Zawsze, zawsze należy patrzeć na posiłek jako całość, a nie na pojedyncze, wyizolowane składniki. Taka perspektywa zmienia wszystko w podejściu do diety.
Oto, co dokładnie dzieje się w organizmie, gdy komponujesz posiłki w ten sposób:
- Spowolnienie wchłaniania cukrów. Tłuszcze i białko fizycznie opóźniają przejście treści pokarmowej z żołądka do jelita cienkiego, gdzie wchłaniane są cukry proste. To mechanizm czysto fizjologiczny, niezwykle skuteczny.
- Stabilizacja poziomu glukozy we krwi. Zamiast nagłego skoku i późniejszego gwałtownego spadku cukru (hipoglikemia reaktywna), uzyskujemy łagodną, długotrwałą krzywą glikemiczną. To oznacza stały poziom energii i brak napadów głodu krótko po jedzeniu.
- Dłuższe uczucie sytości. Zarówno białko, jak i tłuszcz, mają znacznie wyższy potencjał sycący niż węglowodany. Hormony takie jak cholecystokinina (CCK) i peptyd YY (PYY), odpowiedzialne za sytość, są efektywniej stymulowane w obecności tych makroskładników.
- Lepsza odpowiedź hormonalna. Unikając gwałtownych wyrzutów insuliny, zmniejszamy ryzyko rozwoju insulinooporności w długiej perspektywie. Wrażliwość insulinowa jest jednym z kluczowych markerów zdrowia metabolicznego.
Należy jednak pamiętać, że kluczowa jest jakość składników. Mówimy tu o łączeniu węglowodanów złożonych (pełnoziarniste produkty, warzywa, kasze) ze zdrowymi tłuszczami (awokado, oliwa z oliwek, orzechy, tłuste ryby) i pełnowartościowym białkiem. Zestawienie frytek z tłustym kotletem to technicznie połączenie węglowodanów z tłuszczem i białkiem, ale na poziomie biochemicznym to zupełnie inna, prozapalna historia.
Dodanie awokado lub garści orzechów do owsianki obniża jej sumaryczny ładunek glikemiczny (ŁG), co jest znacznie ważniejszym wskaźnikiem niż sam indeks glikemiczny (IG) pojedynczego produktu. Nasze ciało nie jest kalkulatorem, to złożony ekosystem, który reaguje na jakość i kompozycję, a nie tylko na liczby.
Kto ma najwięcej goli w Ekstraklasie 2024?
Ej, słuchaj, no pytałeś, kto tam tych goli najwięcej nastrzelał w naszej Ekstraklasie, co nie? No to tak, oficjalnie to Benjamin Kallman jest tym kozakiem. Chłop z Cracovii, po 21. kolejce on ma dwanaście goli na koncie.
Widziałam jeden z meczów, co tam go pokazali w telewizji polskiej. On tam nie tylko strzela, ale i podaje, bo ma jeszcze siedem asyst! Masakra, nie? Pamiętam, jak mój wujek, Zygmunt Lipiński, zawsze mówił, że taki napastnik to skarb dla drużyny. Coś w tym jest, naprawde.
A propos, mojej znajomej, co pracuje w biurze obok, Agacie Nowak, to ten Kallman się podoba. Mówi, że fajnie gra, i w ogóle. Ja się tam na urodę nie patrzę, ale na boisku to chłopak robi robote. Nie ma co, trzeba mu przyznać.
Fajnie to wyszło, że właśnie on. Kiedyś to były czasy, jak Robert Lewandowski jeszcze grał, ale teraz mamy innych bohateruf. No i wiesz, to jest ważne, bo w tym sezonie to walka o punkty jest mega zacięta. Mój brat, Paweł, to od początku typował, że to Jaga coś pokaże, ale Kallman robi swoje.
Inne ważne rzeczy o strzelcach:
- Benjamin Kallman (Cracovia): ma 12 goli i 7 asyst. Chłop jest w formie życia, no po prostu bomba! Super strzelec.
- Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok): to drugi na liście, też zawsze groźny. On ma też sporo bramek, chociaż troche mniej niż Ben. Zawsze dobrze grał.
- Mikael Ishak (Lech Poznań): no i on, król Lecha. Też zawsze w czołówce. Trochę tych goli ma. Często trafia.
- Efthymis Koulouris (Pogoń Szczecin): no ten z Grecji, też się pokazuje z dobrej strony. Fajnie się ogląda, jak on gra.
Cała ta czołówka strzelców jest bardzo wyrównana, w zasadzie jeden mecz i wszystko może się zmienić. Ale na teraz, to Kallman trzyma prowadzenie. To jest to! Musi tak trzymać do końca sezonu, inaczej mu się nie uda.
Kto jest liderem Ekstraklasy?
W objęciach PKO BP Ekstraklasy 2024/25, gdzie echa przeszłości powracają z niezwykłą siłą, GKS Katowice i Motor Lublin wybrzmiewają po latach rozłąki, niosąc ze sobą tęsknotę za wielkimi chwilami. Nineteen lat dla Katowic, trzydzieści dwa lata dla Lublina – to całe epoki w historii futbolu, teraz skondensowane w jednym sezonie. Do tego tańca dołącza Lechia Gdańsk, która, choć na moment zniknęła z elity, teraz wraca, by przypomnieć o swoim miejscu w tej piłkarskiej symfonii.
W tej barwnej mozaice, pośród fal wzlotów i upadków, jeden klub jaśnieje najjaśniej. Lech Poznań stoi na czele tej gromady, kolekcjonując punkty jak okruchy słońca. Czterdzieści jeden punktów – to nie tylko liczba, to obietnica, to marzenie, to puls miasta, które bije w rytm zwycięstw. To moment, kiedy czas zatrzymuje się, a przyszłość rysuje się w złocistych barwach.
Beniaminkowie z pasją:
- GKS Katowice – powrót po dziewiętnastu latach, pełen nostalgii i determinacji.
- Motor Lublin – powrót po trzydziestu dwóch latach, budzący dawne nadzieje.
- Lechia Gdańsk – powrót po krótkiej przerwie, z niezachwianą wolą walki.
Obecny lider:
- Lech Poznań – na szczycie, z imponującym dorobkiem 41 punktów.
Ta chwilowa dominacja Lecha Poznań to nie tylko wynik strategicznych posunięć, ale też iskra nadziei dla kibiców, którzy wierzą w potęgę futbolu, potęgę marzeń. Czas w Ekstraklasie jest płynny, raz przyjazny, raz burzliwy, ale w tym momencie 41 punktów Lecha Poznań mówi głośno o obecnym przywództwie, o panującej potędze.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.