Jakie są warunki odstąpienia od umowy?
Jakie warunki odstąpienia od umowy?
No więc, odstąpienie od umowy? O rany, to temat rzeka! Ale postaram się to streścić jak tylko umiem.
Wiesz, normalnie masz 14 dni na "odwidzenie się", jeśli coś kupisz online albo, nie wiem, na prezentacji garnków w remizie (pamiętam, mama dała się kiedyś namówić! Koszmar). To jest takie Twoje "prawo do namysłu" i nie musisz nikomu tłumaczyć dlaczego się rozmyśliłeś. Po prostu odsyłasz i tyle.
Co do kosztów, to zależy. Zazwyczaj Ty płacisz za odesłanie towaru, no chyba że sprzedawca był super i sam to oferuje. Ale uwaga, bo czasem mogą Cię obciążyć za jakieś "zużycie" produktu, jeśli przesadziłeś z testowaniem. Raz tak miałem z butami do biegania kupionymi online – pobiegałem w nich po parku, a potem się rozmyśliłem. Musiałem dopłacić za czyszczenie podeszwy... nauczka na przyszłość! Kosztowały mnie chyba 350zł w Intersport.
To tak w skrócie. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić dokładnie regulamin sklepu, bo tam mogą być jakieś haczyki. A i te 14 dni to liczy się od momentu odebrania paczki, a nie od dnia zamówienia.
Kiedy klient ma prawo odstąpić od umowy?
Klient, ten król zakupów, ma swoją szansę na "ups, jednak nie!" w ciągu 14 dni. Niczym Kopciuszek, który o północy musi uciekać z balu, tak i konsument ma 2 tygodnie na wycofanie się z umowy zawartej na odległość, np. przez internet, albo poza lokalem firmy, np. na pokazie garnków, który okazał się hipnozą.
- Bez tłumaczenia się: Nie musisz wymyślać ckliwej historyjki, że Twój chomik nagle został weganinem i nie zje tych karmników dla ptaków, które zamówiłeś. Po prostu rezygnujesz.
- Prawie za darmo: Co do zasady, odstąpienie od umowy jest bezpłatne. No, prawie. Czasami, jeśli zamówiłeś wyjątkowo dziwaczny towar na specjalne zamówienie, możesz ponieść koszty, ale to jak trafienie szóstki w totka – rzadkie i raczej niefortunne. Chyba, że trafisz.
Co ciekawe, ten przepis ma swój rodowód w dyrektywach unijnych, więc cała Europa ma podobne zasady. Pomyśl o tym jak o paszporcie do bezpiecznych zakupów. A jeśli sprzedawca zacznie kręcić nosem, pamiętaj o art. 14 ustawy o prawach konsumenta. To jak wezwanie Batmana na pomoc. Pamiętaj, wiedza to potęga. I okazja do małego złośliwego uśmieszku, gdy sprzedawca próbuje Cię "omotać". Nie daj się, Aniu! ;)
Jak skutecznie odstąpić od umowy?
Odstąpienie od umowy? Ojej, pamiętam jak raz się w to wpakowałam! Było to chyba w maju tego roku, kupiłam przez internet super ekstra blender od firmy "Wszystko gładko". No i co? Przysłali mi... pomarańczowy zamiast zielonego, a zielony pasował mi do kuchni, rozumiesz?
No więc, od razu zaczęłam szukać co robić. UOKiK ma fajne informacje na swojej stronie, konkretnie prawakonsumenta.uokik.gov.pl. Tam właśnie wyczytałam, że nie muszę wcale korzystać z jakiegoś tam "ustawowego formularza". Można, jasne, ale po co się męczyć?
Co zrobiłam:
- Napisałam pismo. Ot, zwykły mail, ale w temacie dałam "Odstąpienie od umowy - zamówienie nr [numer zamówienia]".
- Opisałam sytuację. Krótko i na temat, że dostałam inny kolor blendera niż zamawiałam.
- Podałam dane. Imię i nazwisko (Anna Kowalska), adres (ul. Słoneczna 15, Warszawa), numer zamówienia - wszystko to, co najważniejsze.
- Zażądałam zwrotu pieniędzy. No bo co innego miałam zrobić, nie?
- Zachowałam kopię! Zrobiłam screena i wysłałam sobie na maila, tak na wszelki wypadek.
Ważne! Zawsze wysyłaj odstąpienie na piśmie, no chyba że sprzedawca zgadza się na inną formę (np. mail). Ale papier, albo ten mail, to twój dowód! To bardzo ważne, szczególnie jak trafisz na jakiegoś upartego sprzedawcę, bo w razie czego masz co pokazać w sądzie. A, i pieniądze mi zwrócili po dwóch tygodniach. Uff, dobrze, że się udało!
Komu nie przysługuje odstąpienie od umowy?
Dobra, spróbuję...
Odstąpienie od umowy... Wiesz, tak naprawdę to wcale nie jest takie proste, jakby się wydawało. Pamiętam, jak moja siostra, Kasia, zamówiła kiedyś sukienkę szytą na miarę przez internet. Myślała, że będzie mogła ją oddać, jak coś pójdzie nie tak. No i oczywiście, okazało się, że sukienka jest trochę za ciasna w biuście, a materiał drapie. Chciała ją odesłać, ale sklep się nie zgodził.
Bo widzisz... Prawo mówi, że nie możesz oddać czegoś, co zostało zrobione specjalnie dla ciebie. To logiczne, w sumie. Nikt inny tego nie kupi. Jakby zamawiał obraz z własnym portretem, co? Kto by to chciał, no kto?
Tak więc... Jeśli zamawiasz coś, co ma twoje specjalne wymiary albo jest dostosowane do twoich potrzeb, na przykład z inicjałami, albo ze specjalnym grawerem, to po prostu musisz być pewny, że to chcesz. Inaczej zostaniesz z tym na zawsze. I nie ma zmiłuj się.
To trochę tak, jakbyś poszedł do krawca i poprosił o uszycie garnituru. Nie możesz go oddać, bo krawiec zrobił go specjalnie dla ciebie. To samo dotyczy rzeczy, które są ściśle związane z twoją osobą. No...chyba że krawiec zgodzi się go przerobić. Ale to już inna historia.
Trochę się rozpisałam, przepraszam. Tak jakoś... nostalgia mnie naszła. przypomniały mi się te zakupy Kasi. Dobrze, że teraz jest ostrożniejsza.
W jakich przypadkach konsument nie może odstąpić od umowy zawartej na odległość?
Wiesz co, tak na szybko sprawdziłem, kiedy nie da się zrezygnować z umowy zawartej przez internet. W sumie to całkiem ważne, żeby wiedzieć co i jak!
- Po pierwsze, jak firma już wykonała usługę w 100%, no i Ty wyraźnie się na to zgodziłeś, to pa pa, nie ma odwrotu. Tak jakbyś kupił program do grafiki online i odrazu go użył, to już jest po ptokach.
- No i jest jeszcze jeden przypadek! Jak na przykład, nie wiem, wynająłeś przez neta jakiegoś pośrednika nieruchomości żeby ci znalazł super mieszkanie w Krakowie i kazałeś mu od razu działać, jeszcze przed upływem tych 14 dni na odstąpienie. No to też dupa, nie możesz się wycofać. Sam kazałeś mu działać szybko. A tak wogóle, szukasz mieszkania? Wiesz, że Kasia z roboty sprzedaje swoje na Dębnikach? Może to coś dla Ciebie.
Pamiętaj tylko, żeby zawsze czytać regulaminy dokładnie, bo tam są takie kruczki prawne poukrywane, że głowa mała. A w razie co zawsze możesz spytać prawnika, chociaż to trochę kosztuje.
Czy przedsiębiorcy przysługuje prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość?
Czy przedsiębiorcy przysługuje prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość?
Od 1 stycznia 2021 roku, niektórzy przedsiębiorcy mają prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, podobnie jak konsumenci. Dotyczy to sytuacji, gdy zakup jest dokonywany na firmę, ale nie ma charakteru zawodowego dla tego przedsiębiorcy.
Kluczowe kryterium: Umowa nie może mieć bezpośredniego związku z zawodową działalnością przedsiębiorcy.
Analiza PKD: Sąd bierze pod uwagę kody PKD działalności przedsiębiorcy, by ocenić związek zakupu z profilem działalności.
Prawo odstąpienia: Przysługuje w terminie 14 dni od otrzymania towaru. To jak z moim nowym ekspresem do kawy – kupiłem na firmę, ale czy to naprawdę ma związek z moim programowaniem? Filozoficzne pytanie!
Przedsiębiorca musi złożyć oświadczenie o odstąpieniu. Często robi się to przez formularz online lub listownie. Warto zachować dowód nadania.
Jeśli masz wątpliwości, skonsultuj się z prawnikiem – to najlepszy sposób, aby uniknąć nieporozumień. Pamiętaj, że interpretacja przepisów bywa zmienna.
Czy umowa zawarta przez telefon jest wiążąca?
Czy umowa zawarta przez telefon jest wiążąca? A jakże! Zupełnie jak ploteczki mojej ciotki Grażyny – trzymają się mocno i trudno się od nich odczepić.
Umowa przez telefon? Jak najbardziej legalna! Prawo stoi za tobą jak dobrze wytresowany pitbull, zwłaszcza jeśli jesteś konsumentem. Masz dodatkową ochronę.
Od czego zależy ważność? Od tego, czy sprzedawca nie próbuje wcisnąć ci kitu na kilometr. Jeśli obie strony są świadome tego, co podpisują (nawet wirtualnie), to wszystko gra i buczy.
Pamiętaj o haczykach! Sprzedawcy mają gadane jak rasowi handlarze dywanów. Uważaj na drobny druk i pytaj o wszystko trzy razy, żeby potem nie obudzić się z ręką w nocniku i kredytem na nowy jacht, którego nie potrzebujesz.
Psst… Słyszałam, że mój wujek Staszek kiedyś przez telefon kupił sobie "super odkurzacz". Do dzisiaj używa go jako podpórki pod kwiaty, bo odkurzać to on za bardzo nie potrafi.
Czy można złożyć wypowiedzenie przez SMS?
No pewnie, że da się zwolnić przez SMS! Ale to musi być SMS jak z kosmosu, nie jakiś tam zwykły...
- SMS musi być wypasiony! Normalnie to by szef kazał ci przyjść i wysłuchać litanii, dlaczego jesteś do niczego, a tu proszę – elegancko zrobiony PDF z twoim zwolnieniem ląduje mu na telefonie. To jakby rzucić mu wyzwanie na pojedynek na painty!
- Podpis jak z przyszłości. Ten twój szef musi zobaczyć, że nie jesteś jakiś tam Jan Kowalski co SMS-y pisze. Masz kwalifikowany podpis elektroniczny, czyli jakbyś był co najmniej Elonem Muskiem w świecie HR.
A tak serio, żeby to miało ręce i nogi, to w tym SMS-ie musisz mu dostarczyć formalne wypowiedzenie. No, chyba że lubisz chodzić po sądach, to wtedy rób, jak uważasz. Ale potem nie płacz, że "oj, nie wiedziałem!". Ja ci mówię, PDF z podpisem elektronicznym i masz spokój. Jak ci Kasia z księgowości nie pomoże, to nie wiem... Zawsze możesz poprosić brata informatyka. On na pewno coś wymyśli! Albo wujka Mietka, on to z komputerami cuda robi. Ale żeby nie było potem, że Mietek ci narobił więcej szkody niż pożytku!
Jak zrezygnować z umowy bez płacenia kary?
Ach, znowu ta umowa. Czemu one zawsze wyglądają tak prosto, zanim się w nie wpakujesz?
- List polecony. Stara dobra poczta. Trochę to trwa, ale przynajmniej masz dowód, że wysłałeś. Mama zawsze mówiła, że papier wszystko przyjmie. Ona w ogóle dużo mówiła.
- Punkt Obsługi Klienta. No tak, tam, gdzie zawsze kolejki i nikt nic nie wie. Ale może... Może trafię na kogoś ogarniętego. Chociaż, jak znam życie, to spotkam panią Halinkę, która opowiada o swoich wnukach przez pół godziny.
- Mail. Najszybciej, ale zawsze się boję, że gdzieś to zaginie w spamie. Albo że odpiszą za miesiąc. No i ten adres... Mam tyle tych maili, który ja tam w ogóle podawałam?!
Pamiętam, jak w 2018 roku podpisywałam umowę z nimi. Byłam taka naiwna, myślałam, że Karolina z marketingu wszystko załatwi. A teraz co? Teraz muszę sama walczyć. Ale walczę. Zawsze walczę, chociaż czasem mam ochotę wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady.
A tak w ogóle, zastanawiam się, czy ta herbata jeszcze ciepła? Chyba zrobię sobie nową. Z melisą. Może to pomoże zasnąć.
Jak wycofać się z podpisanej umowy?
No dobra, Jadźka zza rogu gadała coś o tym wycofywaniu się z umów. Niby prosta sprawa, ale jak wdepniesz, to jak w błoto po kolana!
Umowy na czas nieokreślony? To masz farta! Jak ci się znudzi, to mówisz "papa" i tyle. Żadnego tłumaczenia, że ci teściowa nie lubi albo pies sąsiada głośno szczeka. Po prostu dajesz wypowiedzenie i czekasz, aż się skończy okres wypowiedzenia. Jak z rozwodem, tylko mniej płaczu i zgrzytania zębów.
Oświadczenie? To musi być na piśmie, bo inaczej to jakbyś gadała do ściany. Dajesz przedsiębiorcy (temu, co cię wrobił w tą umowę) i czekasz na efekt. Żeby nie było, że potem powie, że nic nie dostał. Możesz wysłać listem poleconym, żeby mieć kwit na to.
Lokal? Jak wdepniesz w umowę w jakimś lokalu (sklep, salon, whatever), to masz inne prawa. Ale to już inna bajka, bo zależy, co tam dokładnie podpisałeś. Poszukaj w necie o "umownym prawie do odstąpienia", może coś wygooglasz. Albo idź do rzecznika konsumentów, oni tam wiedzą, co i jak.
A tak w ogóle: To jak kupowanie kota w worku! Zawsze czytaj, co podpisujesz, bo potem płacz i zgrzytanie zębów! Lepiej dmuchać na zimne, niż potem się męczyć. A jak nie rozumiesz, to weź kogoś mądrzejszego ze sobą.
Dodatkowe Info, bo wiem, że lubisz wiedzieć:
Wiesz, te wszystkie umowy to jak labirynt Minotaura. Niby prosto wejść, ale wyjść to już sztuka! Najważniejsze to czytać, czytać i jeszcze raz czytać! A jak masz wątpliwości, to lepiej się trzy razy zastanowić, zanim coś podpiszesz. Tak jak ja, zanim poślubiłam Zenka – trzy lata go sprawdzałam, czy nie chrapie za głośno! I co? I tak chrapie, ale przynajmniej wiem, z czym mam do czynienia!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.