Jak powinien wyglądać prawidłowo napisany testament?
No dobra, siadam do tego testamentu, żeby to jakoś ogarnąć, prawda? Bo wiesz, to niby prosta sprawa, ale jak pomyślę, co po mnie zostanie… sama nie wiem, ciarki przechodzą.
Więc, jak to ma wyglądać ten testament? Prawidłowo napisany, to podstawa. Żeby potem nikt się nie kłócił, nie szarpał za włosy, a majątek, żeby trafił tam, gdzie ja chcę, żeby trafił, a nie gdzieś tam.
Z tego co wyczytałam, a trochę w internecie siedziałam ostatnio, to musi być… własnoręcznie napisany! Serio? Żadna maszyna do pisania, żadne kopiuj-wklej? Tak, odręcznie! Długopisem albo piórem, niby można, byle pisać. Boże, a co jak mi się ręka będzie trzęsła? Ale dobra, dam radę.
I ważne! Cały testament, od początku do końca, ma być napisany moją ręką. Żadna pomoc z zewnątrz. Żaden prawnik nie może go za mnie spisać. Ja sama muszę to przelać na papier. Tak, odręcznie! Chyba po to mam tę rękę, co nie?
No i data. To niby oczywiste, ale wiesz, jak to jest z oczywistościami… człowiek zapomina. Więc data – dzień, miesiąc, rok. Bez tego ani rusz. I podpis! Pełne imię i nazwisko. I to jest ważne – własny podpis, taki, jakim się zawsze podpisujesz. Bo jak dasz jakiś skrócony, nie swój, to potem mogą być problemy. Znacie to przysłowie, "co nagle to po diable"? No właśnie.
A wiecie, co mnie zdziwiło? Że niby nie ma znaczenia, na czym to piszę! Dopuszczalny jest dowolny materiał! Serio? To znaczy, że mogę to napisać na kartce z zeszytu w kratkę? Albo na serwetce z kawiarni? Hm, no nie wiem… Chyba jednak wolę tradycyjnie, na białej kartce, jakoś tak bardziej poważnie.
Pamiętam historię mojej cioci, co to zostawiła testament napisany na rachunku z pralni. Myślicie, że to żart? A jednak! I co się okazało? Testament uznano! Ale nerwów się najedliśmy przy tym… oj, najedliśmy.
Tak więc, pamiętajcie! Własnoręcznie, całe odręcznie, z datą i podpisem. Na czymkolwiek. Ale chyba lepiej na kartce, co nie? Żeby było wiadomo, że to serio, a nie jakiś żart. Uff… trochę mi lżej, jak o tym piszę. Mam nadzieję, że kiedyś komuś to pomoże. A ja… idę po kawę. Bo pisanie testamentu to jednak stresująca sprawa.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.