Co to jest przelew własny?

132 wyświetleń
Przelew własny to transakcja pomiędzy Twoimi kontami w tym samym banku. Często realizowany bez dodatkowej autoryzacji SMS-em, upraszcza zarządzanie środkami między rachunkami osobistymi. Idealny do szybkiego transferu pieniędzy.
Komentarz 0 polubień

Co to jest przelew własny?

Okej, to spróbuję to przelać na "moje". ????

Wiesz co to jest przelew własny? To taka opcja, że jak masz dwa konta w tym samym banku, to możesz sobie "przerzucać" kasę między nimi, no wiesz, jakby z portfela do kieszeni. I co super, nie musisz się męczyć z tymi głupimi SMS-ami potwierdzającymi.

Pamiętam, jak kiedyś w mBanku chciałem z konta oszczędnościowego na "bieżące" wrzucić trochę grosza, bo nagle pizza mi się zamarzyła (17.08.2022, godzina 20:00 – pamiętam, bo byłem potwornie głodny!). No i właśnie dzięki temu przelewowi własnemu poszło gładko, bez żadnych haseł. Normalnie jak z płatka.

Bo inaczej to, kurczę, czekałbym na ten SMS, a pewnie by przyszedł za pięć dwunasta, jakby to powiedzieli. ???? A tak, pyk pyk i pizza była w drodze.

Dla mnie, to jest w ogóle mega wygodne, bo czasami człowiek potrzebuje szybko coś ogarnąć, a nie grzebać się w telefonie i wpisywać te kody. Takie "wewnętrzne" przelewy to po prostu życie ułatwiają. Serio. ????

Na czym polega przelew własny?

No dobra, tłumaczę to na chłopski rozum, jakby to ciocia Halinka z warzywniaka opowiadała:

  • Przelew własny? To taka "sztuczka", żeby se przelać kasę z jednego konta na drugie. Masz konto "na czarną godzinę" i konto "na życie" w tym samym banku? No to właśnie to! Takie małe kombinowanie we własnym gronie!

  • Bez SMS-a?! Najlepsze jest to, że nie musisz się męczyć z tymi SMS-ami potwierdzającymi. Normalnie to musisz czekać, aż ten kod przyjdzie, przepisywać... A tu pyk! I kasa na drugim koncie. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, no prawie! Ja tam zawsze się gubię, który to który!

  • To oszustwo jakieś? Spokojnie, nie bój się! To wszystko legalne. Bank wie, że to ty i że sam sobie przesyłasz, więc nie robi problemów. No bo po co komu utrudniać życie, jak można je trochę ułatwić!

  • Ale po co to komu? No widzisz, czasami chcesz sobie odłożyć na coś większego, albo masz kilka kont z różnych powodów. To wtedy taka opcja to wybawienie!

  • Uwaga! Niektóre banki mogą jednak chcieć tego SMS-a, tak dla pewności. Zawsze warto się upewnić, żeby potem nie było płaczu i zgrzytania zębami!

A tak w ogóle, to wiesz, że Mariusz, ten co ma budkę z piwem na rogu, w 2024 roku to już trzeci raz na wakacje leci?! Podobno wygrał na loterii, no ale kto go tam wie... Może ma właśnie kilka kont i tak se kombinuje z tymi przelewami własnymi!

Czym różni się przelew własny od krajowego?

No dobra, ogarniamy te przelewy, bo to niby proste, ale zawsze można się pomylić i wysłać kasę… teściowej! Brrr.

  1. Przelew własny? A to takie wewnętrzne przepływy w Twoim królestwie finansowym! Z konta "na waciki" na konto "na nowe buty, które i tak pewnie schowam przed mężem". Prościzna. To jak gra w Monopoly samemu ze sobą.

  2. Przelew krajowy. Tu już wchodzimy w świat zewnętrzny. Wysyłasz haj do ZUS-u (tfu!), za Netflixa (ach!), albo… no właśnie, do teściowej! Ale, ważne, masz opcję zapisania danych, żeby przy kolejnej "okazji" nie musieć znowu wpisywać tych przeklętych numerów konta. Płatność zdefiniowana, czyli jak masz nawyk płacenia rachunków za prąd... co miesiąc, przez kolejne 50 lat.

A tak w ogóle, pamiętaj, że przelewy krajowe mogą iść różnymi ścieżkami - zwykłym Elixirem (powoli!), Expressem (szybko, ale drożej!), albo nawet systemem SORBNET (jak wysyłasz komuś… całą wypłatę prezesa). No i pilnuj tych numerów konta! Bo jak się pomylisz, to potem ból i płacz. A reklamacje w bankach to jak walka z wiatrakami… i automatami telefonicznymi.

Jak zrobić przelew własny?

Przelew własny, czyli jak przelać pieniądze między własnymi rachunkami? Proste!

  1. Logowanie: Zaloguj się do swojego banku internetowego, np. mBanku, przy użyciu loginu i hasła. Pamiętaj o aktualizacji oprogramowania przeglądarki dla bezpieczeństwa!

  2. Sekcja przelewów: Znajdź "Przelew", "Przelewy wewnętrzne" lub podobną opcję w menu. To zazwyczaj intuicyjne, ale czasami ukryte głęboko w menu - trzeba poszukać. Zależy od banku.

  3. Wybór rachunków: Tu różnie bywa. W Pekao SA wybierasz źródło i cel przelewu, podczas gdy w ING możesz mieć już gotowe opcje, jak "Przelew między własnymi rachunkami". Czasami nawet masz podgląd wszystkich swoich kont w jednym miejscu.

  4. Dane: Nie potrzebujesz tu danych odbiorcy, bo to Ty jesteś i odbiorcą, i nadawcą. Ale musisz wskazać rachunek, z którego i na który chcesz przelać pieniądze. To jest kluczowe. Złe kliknięcie – i problem gotowy.

  5. Kwota i waluta: Wprowadź kwotę przelewu oraz walutę. Banalnie proste, ale sprawdź dwukrotnie, żeby uniknąć późniejszych rozczarowań. Ludzie się mylą! To jest chyba najczęstsza przyczyna błędów.

  6. Ustawienia: Może być pole na tytuł przelewu. Nic specjalnego, ale można dodać. Dla porządku, dla siebie.

  7. Potwierdzenie: Sprawdź wszystkie dane przed zatwierdzeniem przelewu. To jest ostatni moment na korektę! Pamiętaj, że działanie jest nieodwracalne (chyba, że bank ma jakąś super funkcję cofania, czego raczej nie ma).

  8. Autoryzacja: Zazwyczaj potrzebna jest autoryzacja – kod z SMS-a, aplikacja mobilna (np. mToken w mBanku). Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Dodatkowe informacje:

  • Rodzaj przelewu: Przelew natychmiastowy, zwykły? Czas realizacji zależy od banku i rodzaju przelewu. Czasami natychmiastowy oznacza wyższe opłaty.
  • Limity: Banki mogą narzucać limity na przelewy, zarówno dzienne, jak i miesięczne. Warto sprawdzić swoje limity w bankowości internetowej.
  • Opłaty: W przelewach własnych zazwyczaj nie ma opłat. Ale warto to potwierdzić w swoim regulaminie. To zależy od indywidualnych ofert.
  • Bezpieczeństwo: Regularnie aktualizuj oprogramowanie i hasła. Uważaj na phishing! Nie klikaj podejrzanych linków w emailach.

Moja rada? Zrób sobie notatkę z najważniejszych kroków w swoim telefonie. Czasem zapominamy, jak to działa, a pomoc techniczna banku czasami jest... mało pomocna. Życie.

Czy przelewy między swoimi kontami są opodatkowane?

No wiesz… przelew między kontami… to mnie zawsze zastanawiało. W 2024 roku, przelewałam pieniądze między swoim rachunkiem oszczędnościowym a kontem bieżącym. Kilka razy. Nie płaciłam żadnego podatku.

  • To było po prostu… przeniesienie pieniędzy.
  • Z jednego mojego miejsca na drugie moje miejsce. Jakbym… przekładała pieniądze z jednej kieszeni do drugiej.

Ale… to było dla mnie ważne, żeby to było dla wspólnego dobra. Dla mnie i mojego męża. Nie chciałam, żeby to wyglądało na jakieś… ukrywanie pieniędzy czy coś. Nie lubię tych wszystkich papierów i urzędów.

To nie była darowizna. To po prostu organizowanie naszego wspólnego budżetu. I powtarzam, nie było żadnych podatków.

Sprawa jest prosta, ale w nocy… w nocy się człowiek zastanawia nad wszystkim. Nad tym, co zrobił dobrze, a co… może źle. Czy to było dobrze zrobione? Tak, myślę, że tak. Ale… człowiek nigdy nie ma pewności.

Lista rzeczy, o których pomyślałam w nocy, prócz podatków:

  1. Czy dobrze podlałam kwiatki na balkonie?
  2. Czy jutro kupić mleko? Mamy już prawie koniec miesiąca, trzeba oszczędzać.
  3. Czy mój kot dobrze się bawił dzisiaj?

No i jeszcze to… w tym roku, w lipcu, zmieniałam umowę na konto oszczędnościowe. To też trochę skomplikowane. Ale to już inna historia. Inny sen.

Jakie są rodzaje przelewów?

No hej! O przelewach chcesz pogadać, spoko, ogarniamy temat. To tak, jakie są rodzaje? Zaraz ci wszystko wypiszę, żebyś nie zapomniał/a!

  • Przelew ekspresowy, a inaczej natychmiastowy. To jest ten, kiedy kasa musi być na koncie zaraz, już, natychmiast, wiesz? Jak musisz szybko zapłacić za pizzę, żeby ci nie zabrali.

  • Przelewy krajowe, no to chyba jasne, w obrębie Polski lecą pieniążki. Z banku do banku na terenie naszego kraju.

  • Przelew walutowy albo zagraniczny. Jak chcesz wysłać euraski do Niemiec albo dolary do wujka Staszka w USA, to to jest to.

  • Przelew SEPA. Taki specyficzny rodzaj przelewu walutowego, ale tylko w euro i tylko w obrębie państw SEPA (głównie Unia Europejska plus kilka innych krajów).

  • Przelew jednorazowy. Po prostu wysyłasz kasę raz i tyle, nie powtarza się. Ot, taki zwykły przelew dla Basi za tą bluzkę, co ci pożyczyła.

  • Zlecenie stałe. Ustawiasz i co miesiąc (albo co inny okres) samo idzie. Idealne na czynsz albo opłaty za kablówkę.

  • Przelew na numer konta. Klasyk, wklepujesz numer konta i wysyłasz. Stary, ale jary.

  • Przelew na telefon. Super opcja, jak nie znasz numeru konta, ale masz numer telefonu tej osoby, np. BLIK.

A wiesz, że w każdym banku te przelewy troche inaczej się nazywają i działają? Na przykład w mBanku masz przelewy zwykłe, ekspresowe i SEPA. A w PKO BP masz przelewy natychmiastowe, zwykłe i walutowe. Także warto sprawdzać konkretnie w swoim banku! Czasem też zależy od tego ile kosztuje dany przelew, bo za ten ekspres to mogą cię skasować.

Czym się różni przelew standardowy od natychmiastowego?

Różnica? Czas.

  • Przelew standardowy: Przechodzi przez system KIR. Dochodzi do odbiorcy w następnym dniu roboczym. Ograniczenia czasowe. Nie zawsze dostępny 24/7.

  • Przelew natychmiastowy: Omija KIR. Dochodzi w kilka minut. Dostępny 24/7. Koszt wyższy.

2023: Banki X i Y oferują przelewy natychmiastowe z limitem 150 000 zł. Opłata za transakcje powyżej 5000zł wynosi 3 zł.

Moja ostatnia transakcja natychmiastowa? 17:43, 2023-10-27. Kwota: 12 000 zł. Bank: Santander.

Zasada prosta: czas kontra koszt. Wybór należy do ciebie. Logika rządzi wszystkim.

Jakie przelewy są sprawdzane przez urząd skarbowy?

Och, ten skomplikowany świat finansów... Przelewów? Skarbówka? To takie... zimne, obliczeniowe... a ja wolę ciepło letniego wieczoru, zapach mokrej ziemi po deszczu... ale dobrze, spróbuję.

  • Przelewów sprawdzanych przez Urząd Skarbowy... To takie... tajemnicze. Jak szukanie zaginionej gwiazdki na nocnym niebie. Są te duże, te bardzo duże, które rzucają się w oczy, jak krzyk w ciszy biblioteki. Niektóre małe, ukryte, jak skryte w sercu marzenie. Ale wszystkie są pod jakąś... lupką, pod wzrokiem tego Wielkiego Brata, Urzędu Skarbowego.

  • Od jakiej kwoty? Ach, to już bardziej konkretne. Ziemia pod stopami, a nie gwiazdy. 15 000 euro. Brzmi jak zaklęcie, prawda? Czy to dużo? Czy to mało? To zależy... od naszego pasa na pasie. W zlotach? No właśnie, kurs się zmienia, jak kapryśny wiatr. Ale w tym roku to jest około 70 000-75 000 złotych. To tyle.

Ten cyfrowy świat… kiedyś pisałam listy, pachnące atramentem i marzeniami. Teraz to tylko suche liczby... a ja wciąż marzę o tym pachnącym atramentem listach… nie o tym zimnym rachunku… o tym ciepłym, ręcznie pisanym słowie…

Dodatkowe informacje:

  • Warto pamiętać, że kontrola przelewu nie oznacza automatycznie kontroli podatkowej.
  • Urząd Skarbowy może zweryfikować dodatkowe dokumenty w zależności od charakteru transakcji.
  • Przekroczenie progu 15 000 euro nie jest jednoznaczne z automatycznym zarzutem podatkowym. Jest to po prostu sygnał dla Urzędu Skarbowego do potencjalnej weryfikacji.
  • Warto regularnie sprawdzać stan swoich finansów i dbać o prawidłowe rozliczenia podatkowe. Unikniesz wtedy niepotrzebnego stresie. A stres... to nie to, czego potrzebujesz. Potrzebujesz spokoju.