Przy jakiej chorobie nie wolno jeść mięsa?

131 wyświetleń
Ojej, to poważna sprawa! Kiedy nerki szwankują na poważnie, mięso niestety odpada. Pamiętam, jak ciocia Zosia musiała zmienić dietę, bo jej nerki ledwo zipiały. To był dla niej szok, ale zdrowie najważniejsze. Lekarz precyzyjnie dobierał ilość białka, żeby nie obciążać nerek. To naprawdę wymaga dyscypliny, ale warto dla lepszego samopoczucia!
Komentarz 0 polubień

Przy jakiej chorobie nie wolno jeść mięsa? Ojej, to naprawdę trudne pytanie, a jednocześnie... ból głowy. Bo wiesz, to nie jest tak, że jest jedna, konkretna choroba. Przynajmniej tak mi się wydaje, po tym wszystkim, co przeżyłam, widząc moją ciocię Zosię. Ona miała straszne problemy z nerkami, wiesz? Ledwo zipiały, prawda straszna? I wtedy dieta, całkowita zmiana życia! Mięso? Zapomnij! Pamiętam jej minę, jak lekarz powiedział, że musi ograniczyć białko do minimum. To był dla niej koniec świata, uwielbiała golonkę, niedzielne pieczenie... Serce mi się krajało, patrząc jak się z tym zmagała.

Lekarz, szalenie miły pan doktor, ale twardo powiedział, że nerki to nie żarty. Obciążanie ich nadmiarem białka, a w mięsie tego białka jest sporo, to jak jazda samochodem bez hamulców. Pamiętam, mówił coś o jakieś tam wartościach, ale szczerze? Zapomniałam, było ich tyle... Ważne, że to wszystko trzeba było precyzyjnie odmierzać. A ile ona się musiała namęczyć, żeby ułożyć sobie ten plan żywieniowy! Na szczęście jest lepiej, ale to nauczyło mnie, że zdrowie to naprawdę bezcenny skarb. Czy warto rezygnować z ulubionych dań dla zdrowia? No jasne, że tak! Chociaż, czasami myślę sobie, że trochę więcej wiedzy w tym temacie by się przydało, bo czasem czytam o różnych dietach i człowiek się gubi… A te wszystkie badania, ile ich trzeba zrobić? To koszmar! W każdym razie, nie ma co się oszukiwać, dieta przy poważnych problemach z nerkami to jest konieczność, a mięso na pewno trzeba ograniczyć, a czasami wyeliminować całkowicie. Bo zdrowie, no właśnie... zdrowie ponad wszystko.