Jakie badanie wykryje palenie papierosów?

5 wyświetlenia

Spirometria? Ojej, to badanie naprawdę powinno być standardem dla każdego palacza! Sama się bałam iść, ale w końcu przełamałam się. Wyniki pokazały, jak bardzo moje płuca cierpią. To był dla mnie szok, ale też potężny bodziec do rzucenia palenia. Serio, polecam każdemu – lepiej wiedzieć, niż żyć w nieświadomości i pogarszać stan zdrowia.

Sugestie 0 polubienia

No dobra, to tak… Jakie badanie, żeby sprawdzić, czy palimy? Słuchajcie, ja wam powiem! Spirometria! Słyszeliście o tym? No pewnie, że słyszeliście, ale ile osób się na to decyduje? No właśnie…

Ja się bałam. Serio, bałam się jak nie wiem co. Wiedziałam, że coś jest nie tak, bo zadyszka po dwóch schodach to chyba nie jest normalne, prawda? Ale wiecie, ten strach przed tym, co się dowiem… Paraliżujący! Ale w końcu, zebrałam się w sobie i poszłam. I powiem wam szczerze, że… wow.

Wyniki, no… nie były piękne. Powiedzmy sobie szczerze, moje płuca to chyba wyglądały jak po jakimś pożarze! Lekarz mi pokazał jakieś wykresy, jakieś liczby, nie pamiętam dokładnie. Ale pamiętam jego minę. I to wystarczyło, żeby mi dać do myślenia. No bo ile można tak siebie truć? Bez sensu, prawda?

Wiem, wiem, łatwo się mówi. Rzucić palenie to nie jest hop siup. Ale wiecie co? Ten wynik spirometrii… to był dla mnie taki kubeł zimnej wody. Taki strzał prosto w twarz! Bo nagle dotarło do mnie, że to nie jest tylko jakiś tam nałóg, coś tam, papierosek do kawki… To jest realne uszkodzenie, które widzę czarno na białym!

Dlatego wam mówię – idźcie na spirometrię. Nawet jeśli palicie tylko okazjonalnie, nawet jeśli wam się wydaje, że wszystko jest ok. Lepiej wiedzieć. Bo potem może być za późno. Naprawdę.