Czym jest choroba Quasimoda?
No dobra, choroba Quasimoda... właściwie to czy to w ogóle choroba? Zawsze, ale to zawsze, jak myślę o "Dzwonniku z Notre Dame", czuję jakiś taki ścisk w sercu. Wiecie, Quasimodo. Biedak. Pomyślcie tylko, życie z garbem! To kifoza, tak? Tak mi się wydaje, że to się nazywa kifoza. Deformacja kręgosłupa. Boże, jak to musiało boleć! Nie tylko fizycznie, ale i... wiecie, tak po ludzku.
I wiesz co mnie zastanawia? Czy on, oprócz tego garba, to miał jeszcze coś? Bo wiecie, w książce, no nie piszą przecież dokładnie co mu tam dolegało. Pewnie miał jakieś tam problemy z oddychaniem, no bo jak kręgosłup tak wygięty, to przecież wszystko uciska! Albo bóle głowy, nie wiem. A może po prostu depresja? Chociaż w tamtych czasach to pewnie nikt nie mówił o depresji, tylko "charakterny" albo "zgorzkniały"… Ehh, smutna sprawa.
Pamiętam, jak kiedyś moja babcia, miała takie problemy z kręgosłupem. No nie aż taki garb jak Quasimodo, broń Boże! Ale wiesz, starość, osteoporoza... To strasznie ją bolało i musiała brać jakieś lekarstwa. Lekarz jej mówił, coś tam o jakiś badaniach, że niby ile procent ludzi po 70-tce ma problemy z kręgosłupem… ale wiesz, ja już nie pamiętam dokładnie tych liczb. Ważne, że cierpiała. A Quasimodo? On pewnie nie miał nawet dobrego lekarza. W tamtych czasach to kto by się przejmował garbatym dzwonnikiem? Smutne, naprawdę smutne.
- Czy można chodzić do pracy z zapaleniem oskrzeli?
- Dlaczego męczymy się podczas biegu?
- Jak sprawdzić w jakim banku jest konto po numerze?
- Ile robić serii na siłowni?
- Z jakimi lekami nie wolno pić alkoholu?
- W jakiej temperaturze etanol paruje?
- Jak się czujesz po teście stymulacji ACTH?
- Jaki sport rzeźbi sylwetkę?
- Ile zarabia Lekarz psychiatra w szpitalu?
- Czy notariusz zgłasza najem okazjonalny do urzędu skarbowego?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.