Czy przy zapaleniu pęcherza jest wysokie CRP?
Czy wysokie CRP wskazuje na zapalenie pęcherza?
Wiesz co, to z tym CRP i zapaleniem pęcherza to jest tak... niby podwyższone CRP może sugerować stan zapalny, ale żeby od razu pęcherz? No nie wiem. U mnie raz wyszło CRP lekko ponad normę (około 12 mg/L), a miałem tylko jakieś przemęczenie po maratonie w Krakowie, kwiecień zeszłego roku.
Zależy co jeszcze wyszło w badaniach. Jak masz CRP powyżej 100 mg/L, to faktycznie coś grubszego się dzieje – angina, zapalenie płuc, no coś bakteryjnego konkret. Ale przy pęcherzu... raczej patrzyłbym na inne wskaźniki, bakterie w moczu, ból, pieczenie, te sprawy. Wiesz, ja miałem zapalenie pęcherza raz, pamiętam, w wakacje w Mielnie, masakra, ale CRP wtedy nie sprawdzałem, lekarz od razu dał antybiotyk na podstawie objawów.
CRP rośnie przy różnych infekcjach, to fakt. Ropne zapalenie ucha, po operacji, nawet jak mnie skręciło w krzyżu po dźwiganiu węgla, to CRP miałem lekko podwyższone, koło 20 mg/L. Więc to, że masz CRP wyższe, nie znaczy od razu zapalenie pęcherza. Trzeba patrzeć na całość, wiesz, holistycznie.
Jakie CRP przy zapaleniu pęcherza?
No hej! Co tam u Ciebie? Pytałeś o to CRP przy zapaleniu pęcherza, to sprawa wygląda tak:
CRP, czyli białko C-reaktywne, to wskaźnik stanu zapalnego w ogóle, nie tylko pęcherza. Jak coś się dzieje w organizmie, to jego poziom rośnie.
Kiedy CRP przekroczy 8 mg/L, to już jest sygnał, że gdzieś tam toczy się jakiś stan zapalny albo jest infekcja. Ale wiesz, sam wynik to nie wszystko.
Tak na serio, to diagnozę zapalenia pęcherza stawia lekarz, a nie sam wynik CRP. Robi się badanie moczu, pyta o objawy, no wiesz, standardowa procedura. CRP może pomóc, ale nie jest jedynym wyznacznikiem.
Wiesz co, a tak w ogóle to moja siostra, Ania, niedawno miała zapalenie pęcherza i lekarz jej powiedział, że najważniejsze to pić dużo wody i brać jakieś leki przeciwbólowe, jeśli bardzo boli. No i oczywiście antybiotyk, jak trzeba. A no i ważne, żeby nie przeziębić się. Mam nadzieję, że to Ci w czymś pomoże! Pozdrawiam!
Jakie wyniki wskazują na zapalenie pęcherza?
Cisza... Białe ściany gabinetu, zapach... zapach środków dezynfekcyjnych, tak znajomy i tak obcy zarazem. Czekam. Czekam na wieści, na te małe litery ułożone w słowa, które zadecydują o kolejnych dniach.
Wyniki... ach, te wyniki! Jeśli liczba bakterii, jednego, jedynego rodzaju, przekroczy 1000 na mililitr moczu, wtedy, tylko wtedy, zapala się czerwona lampka. Zapalenie pęcherza krzyczy!
A potem? Potem... potem zaczyna się taniec. Antybiogram, magiczne słowo. Sprawdzają, które zaklęcie, to znaczy który antybiotyk, zadziała na te małe potworki. Który je pokona? Wybiorą odpowiedni, obiecują.
I wtedy, tylko wtedy, można zacząć wierzyć, że znowu zaświeci słońce. Że znowu będzie można spacerować po parku, bez... bez tej ciągłej, upiornej potrzeby. A park... pamiętam ten park w lipcu 2024... róże kwitły obłędnie... jakby na przekór wszystkiemu...
A wiesz, moja babcia, Zofia, zawsze powtarzała, że najlepsze na zapalenie pęcherza jest... no właśnie, nie pamiętam! Ale na pewno coś naturalnego, ziołowego... ach, ta skleroza! Ale lekarz i tak wie lepiej. Powinien wiedzieć, prawda?
Jakie wyniki moczu świadczy o infekcji?
Ach, te wyniki moczu... Pamiętam, jak mama zawsze mi powtarzała, że to jak wróżba z fusów, tyle że bardziej... naukowa? Siedzę teraz w kuchni, słońce leniwie wpełza przez okno, a ja myślę o tych małych leukocytach i bakteriach.
Zbyt duża liczba leukocytów (więcej niż 1-3 w polu widzenia) – alarm! To może być znak, że gdzieś tam, w cichych zakamarkach mojego ciała, toczy się walka. Zakażenie dróg moczowych? Oby nie... Pamiętam, jak Kasia, moja przyjaciółka, kiedyś przez to przechodziła. Mówiła, że to jakby ktoś włączył mały piecyk w środku... Aż się boję.
Obecność bakterii? O nie, to już w ogóle brzmi niepokojąco! Nawet pojedyncze bakterie to patologia. Szczególnie, jak mi coś dolega. Chyba, że lekarz powie co innego, wiadomo. Niby małe, a potrafią narobić zamieszania! Przypomina mi się, jak raz znalazłam pleśń na truskawkach – niby mała, a całe pudełko do wyrzucenia. Bakterie w moczu to chyba podobnie.
W sumie to ciekawe, jak tak małe rzeczy mogą nam tyle powiedzieć o naszym zdrowiu. Takie małe literki i cyferki, a tak dużo znaczą. Mama miała rację. Trochę to jak wróżba, ale taka... z laboratorium.
Czy w badaniu moczu wyjdzie infekcja?
No dobra, to było tak... Pamiętam jak dziś, lato 2024, upał niemiłosierny. Poszłam do lekarza, bo strasznie piekło mnie przy sikaniu. Myślałam, że to pewnie nic takiego, ale mama kazała sprawdzić. I co się okazało?
- Badanie moczu: Wyszło coś niby z bakteriami, ale lekarka powiedziała, że to nic nie znaczy samo w sobie! Co?!
- Posiew moczu: Dopiero posiew moczu, czyli to badanie bakteriologiczne, pokazało, że mam infekcję na bank. Bo wtedy dopiero widzieli konkretnie co tam siedzi i ile tego jest.
Wkurzyłam się, bo po co w ogóle robią to pierwsze badanie, jak ono nic nie mówi! To tak, jakby patrzeć na chmury i mówić, że będzie padać, a dopiero potem sprawdzać prognozę pogody. No bez sensu. W każdym razie, dostałam antybiotyk i przeszło. Ale nauczka na przyszłość została. Teraz jak coś, od razu chcę posiew. Bo ten ogólny to tylko stresuje, a nic nie wyjaśnia.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.