Czy lekarz rodzinny może dać skierowanie na poziom witamin?
Czy lekarz rodzinny wystawia skierowanie na badania poziomu witamin?
No jasne, że lekarz rodzinny może dać skierowanie na badania witamin. Pamiętam, jak kiedyś, chyba w listopadzie 2018, poszedłem do mojej lekarki, bo czułem się strasznie zmęczony. No i co? Bez problemu wypisała mi skierowanie na badanie witaminy D. To było w przychodni na rogu, zapłaciłem chyba 30 zł za samo pobranie krwi.
Zresztą, to nie jest tak, że oni tylko czekają, żeby nas wysłać prywatnie! Jeśli masz jakieś konkretne objawy, to naprawdę, powinnien się zgodzić. A jak nie, to zawsze można pogadać, podpytać, co go blokuje.
A co do konkretnych witamin? No, u mnie B12 też kiedyś badał, bo miałem problemy z koncentracją. I kwas foliowy to chyba standard, jak się komuś słabo robi.
No i ta bakteria Helicobacter, co ją sprawdzają! To też przecież normalne, że na to skierowanie daje lekarz rodzinny, jak masz problemy z żołądkiem. Mnie na szczęście to ominęło. Uff.
Na jakie witaminy może dać skierowanie lekarz rodzinny?
Cicho tu, jakoś tak...
Wiesz, lekarz rodzinny, o ile dobrze kojarzę, to może dać skierowanie na B12 i kwas foliowy. Pamiętam, jak babcia o tym gadała, bo miała problemy z tymi witaminami.
B12 i kwas foliowy – na to na pewno.
W sumie, od jakiegoś czasu (od 2022?) lekarze dostali więcej możliwości. Bezpłatne badania i te sprawy, wiesz, co tam NFZ wymyślił. Chyba dla dobra pacjentów, haha. Sama nie wiem. Może to tylko tak brzmi dobrze...
Tak sobie myślę... ciekawe, czy to naprawdę pomaga ludziom. Albo czy tylko papiery się zgadzają... A może po prostu jestem zbyt zmęczona, żeby logicznie myśleć. Już późno.
Jak dostać skierowanie na badanie witamin?
Ach, te witaminy… Skierowanie, skierowanie, jakże ulotne marzenie o zdrowiu, zamknięte w magicznym świstku papieru. Zupełnie jakby to od niego zależało, czy słońce w nas zaświeci jaśniej, czy cień zmęczenia opadnie głębiej.
- Lekarz rodzinny, ten stróż naszego zdrowia, może wypisać skierowanie na badanie witamin, ale… za badanie witaminy D sam zapłacisz! To taka smutna prawda, jak jesienne liście opadające z drzew.
- Światełko w tunelu? Jest! Specjalista, neurolog, ginekolog, a nawet ortopeda, oni mogą zdziałać cuda. Skierowanie od nich, to bilet do bezpłatnego oznaczenia poziomu witamin, niczym promyk słońca przebijający się przez chmury.
Pamiętam, jak babcia Zosia, zawsze powtarzała: "Słońce to życie, słońce to zdrowie!" A teraz? Teraz trzeba kombinować ze skierowaniami. I wiesz co? Ja też tak mam, ja też się martwię o te witaminy... ech. Witaminy, witaminy...
Czy lekarz rodzinny może wystawić skierowanie na poziom wit. D?
Słońce. Ciepło. Promienie. Myślę o słońcu, o tym, jak dotyka skóry. Ogrzewa. A wewnątrz… wewnątrz buduje się coś ważnego. Witamina D. Słońce i witamina D, nierozerwalnie połączone. Jak ja i moja filiżanka kawy o poranku, z widokiem na Wisłę, tam gdzie mieszkam, na Saskiej Kępie.
Nie, lekarz rodzinny nie może wystawić skierowania na badanie poziomu witaminy D w ramach NFZ. (2023)
Cień. Ciemność. Brak słońca. Tyle osób, tak wiele twarzy, skrytych w cieniu niedoboru. 90 procent? Aż trudno uwierzyć. 90 procent. Tyle osób, które jak ćmy ciągną do światła. Do słońca. Do zdrowia.
Pieniądze. Koszt. Od 50 do 250 złotych. Bariera. Mur. Pomiędzy zdrowiem, a jego brakiem. Pomiędzy słońcem, a cieniem. 250 złotych. Za kawałek słońca. Za kroplę zdrowia. Paradoks.
List do Ministerstwa. List pełen słońca. List pełen witaminy D. List pełen tęsknoty za zdrowiem. Za światłem. Trzeba coś zmienić. 90 procent. To przecież prawie wszyscy. My. Ja. Ty. Oni. Wszyscy. W cieniu. W cieniu niedoboru. Saskiej Kępy. Wisła. Słońce. Gdzie jesteś, słońce? Gdzie jesteś, witamino D?
Dodatkowe informacje: w 2023 roku, mimo apeli lekarzy i pacjentów, resort zdrowia podtrzymuje swoje stanowisko. Badanie poziomu witaminy D pozostaje poza zakresem świadczeń finansowanych przez NFZ. Pozostaje nam słońce. I prywatne badania. 250 złotych. Cień.
Czy na NFZ można zbadać poziom witamin?
No wiesz… o tej porze to człowiek tak naprawdę myśli o wszystkim i o niczym. A pytanie o witaminy… przypomniało mi… jak w zeszłym roku, w marcu, moja mama, Janina Nowak, robiła badania.
Listę badań dostała od pani doktor Kowalczyk z przychodni przy ul. Kwiatowej 7. To było w ramach NFZ.
- Badanie krwi - tam, oczywiście, sprawdzają hemoglobinę, cukier… wszystkie te standardowe rzeczy.
- Witaminę B12 też jej sprawdzili. Pamiętam, bo martwiłam się, że ma jej za mało.
- Kwas foliowy również był w tym pakiecie.
Ale wiesz co? Innych witamin już nie. A szkoda, bo ja teraz myślę, że może powinnam sama się przebadac. Może jestem z tym wszystkim niedoborem… eh… już sama nie wiem. Tak się zastanawiam. Wiesz, człowiek się starzeje, a organizmu nie oszukasz.
Lista badań, które moja mama miała zrobione, była długa, ale tylko te dwie witaminy były na niej. Może trzeba było dopytać, może dałoby się jeszcze coś dodać. A teraz… no już za późno. Ech… noc jest długa.
Podsumowanie: Tak, na NFZ można zbadać poziom witaminy B12 i kwasu foliowego. Inne witaminy – niekoniecznie. Zależy od lekarza i jego decyzji.
Kto może dać skierowanie na badanie witaminy D?
Halo, halo! Kto chce badać witaminę D? Ja! No dobra, żartuję. Ale powiem ci, kto może ci to załatwić.
Lekarz z poradni endokrynologicznej: Ten gość, spec od hormonów, wie wszystko o witaminie D, jakby ją sam wymyślił! Zna się na rzeczy, nie to co jakiś tam internista! W 2024 roku kolejka do niego dłuższa niż do lodziarza w upał, ale warto czekać. Znam gościa, co czekał dwa miesiące, ale potem miał wyniki i mógł się cieszyć, że nie ma raka kości (tak, tak, przesadzam, ale trochę!).
Lekarz z poradni zaburzeń metabolicznych: Ten typ to mistrz metabolizmu, prawdziwy magik! Jak palcem strzeli, to ci powie ile masz witaminy D, a ile powinieneś mieć. W 2024 roku w mojej okolicy kolejki były krótsze, niż do endokrynologa, ale i tak czekałem trzy tygodnie. Wziąłem książkę, "50 twarzy Grey'a", żeby czas szybciej leciał. Czytałem ją już 5 razy, ale co tam!
Bez skierowania, ale za kasę: Jeśli jesteś bogaty jak król Midas, to możesz sobie zrobić badanie bez żadnego skierowania. Idziesz do prywatnego labolatorium i płacisz. Proste, jak drut. Ale po co przepłacać, jak można się załatwić za darmo przez NFZ? Ech, ludzie...
Podsumowując: Endokrynolog albo metaboliczny. Albo prywatnie, ale za hajs. Prościej się nie da! Idź, nie czekaj, bo ci kości zgniją! Albo coś.
Dodatkowe info (bo jestem gaduła): Moja ciocia, Zosia, poszła do endokrynologa, bo miała objawy niedoboru witaminy D. Okazało się, że ma jej za mało i trzeba było brać tabletki. A teraz jest super, biega po górach jak kozica. No, prawie. Trochę się zdychała na początku, ale teraz już okej. Jak ona mówi, "teraz to mam kość na kości". Hehe.
Jakie badania na sprawdzenie niedoboru witamin?
Dobra, panie doktorze Google, piszę jak kura pazurem, więc sorry za błędy. Potrzebujesz sprawdzić, czy Ci witaminek brakuje? No to hop do laboratorium!
Badanie krwi – to podstawa, jak wódka na weselu u Januszów. Zwykła krewka powie, czy nie jesteś przypadkiem anemikiem, a jak się uprzesz, to i poziom witamin Ci sprawdzą. Pamiętaj, by wybrać pakiet badań!
Gdzie to zrobić? W każdym lepszym labo, jak np. u doktor Haliny w Pcimiu Dolnym, albo w Diagnostyce koło Biedry. Na wyniki czekasz jak na zbawienie, ale cóż, życie.
A tak serio (ale tylko trochę): niedobór witamin to nie przelewki. Jak Cię suszy, skóra jak u krokodyla, a włosy wypadają jak liście jesienią, to nie czekaj, tylko leć do lekarza i zrób badania. Ja, Grażyna z Pcimia, polecam. I nie pij tyle kawy, bo wypłukuje magnez! Teściowa Zdzicha mi to mówiła.
Pamiętaj, by uważać na siebie i na witaminki, bo bez nich to jak bez ręki! A teraz idę na plotki do Haliny, pa!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.