Czy chodzenie 5000 kroków dziennie wystarczy?

1 wyświetlenia

Chodzenie 5000 kroków dziennie to dobry początek, choć nie magiczna liczba. Badania wskazują, że już 4000 kroków zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci. 10 000 kroków to cel ambitny, ale 5000 kroków przynosi zauważalne korzyści zdrowotne. Kluczowe jest regularne zwiększanie aktywności fizycznej, niezależnie od początkowej ilości kroków.

Sugestie 0 polubienia

Jasne, spróbujmy to przerobić na coś bardziej osobistego i… no, po prostu bardziej “ja”.

Czy chodzenie 5000 kroków dziennie wystarczy? Serio?

Wiesz, tak sobie myślę o tych wszystkich krokach. 5000 kroków dziennie… brzmi to tak jakoś… hmm, wystarczająco? No nie wiem. Z jednej strony, lepsze to niż nic, prawda? Z drugiej, czy to naprawdę “to coś”? Bo jak czytam, to niby badania mówią, że już tam 4000 kroków to niby zmniejsza ryzyko… no, wiadomo czego. Ale czy to mnie przekonuje? Sama nie wiem.

Pamiętam, jak kiedyś próbowałam się zmotywować. Ustawiłam sobie w telefonie ten licznik kroków i… no, powiem szczerze, na początku to była masakra. 5000 kroków wydawało mi się jak wejście na Mount Everest! Ale z czasem, jak zaczęłam spacerować do sklepu zamiast jeździć autem (no dobra, czasami mi się nie chciało, przyznaję bez bicia!), albo jak zaczęłam wychodzić na krótkie spacery z psem (który oczywiście był zachwycony!), to jakoś tak… poszło.

No i wiesz co? Chyba coś w tym jest. Bo jakoś tak czuję się lepiej. Może to placebo, a może faktycznie te 5000 kroków robi różnicę. Ale… czy to wystarczy? Bo niby jest ten mityczny cel 10 000 kroków. Tyle że to już brzmi jak wyzwanie dla sportowców, a nie dla mnie, zwykłej Kasi, która lubi sobie posiedzieć z książką i herbatą.

Więc jak to jest? Serio te 5000 kroków to taki złoty środek? Chyba nie ma na to prostej odpowiedzi, co nie? Bo pewnie zależy od tego, co się robi na co dzień. Ale powiem ci jedno – nawet jak to nie jest magiczna liczba, to warto się ruszać. Bo coś tam się jednak poprawia, choćby i samopoczucie. A przecież o to chodzi, żeby jakoś tam, po prostu, dobrze się czuć. A co tam, spróbuję dobić do tych 6000! Kto wie, może poczuję się jeszcze lepiej?