Co jest powodem przeziębienia?
Ech, przeziębienie… Znowu. Nos zatkany, gardło drapie, człowiek ledwo żyje. Kto by pomyślał, że te malutkie, niewidzialne wirusy potrafią tak dać w kość? Rinowirusy… Pamiętam, jak kiedyś pani w aptece mi o nich opowiadała, chyba z połowę przeziębień one powodują. No tak, około 50% przypadków, czytałam gdzieś. Aż tyle?! Szok. Do tego dochodzą jeszcze koronawirusy (nie, nie te od COVID, na szczęście!), paragrypa… Słyszałam też o adenowirusach i RSV, ale szczerze mówiąc, nie wiem, czym się różnią. Ważne, że wszystkie dają podobne objawy. Brrr… Jak ja tego nie lubię! W zeszłym roku chyba z trzy razy byłam przeziębiona. Pamiętam, raz to akurat przed ważnym spotkaniem… Masakra! Cały czas kaszlałam, nos mi ciekł… Koszmar. A przecież starałam się uważać. Myłam ręce, unikałam chorych ludzi… Nic nie pomogło. Czasem mam wrażenie, że te wirusy tylko czekają, żeby nas zaatakować. Skąd one się w ogóle biorą? Z powietrza? Od innych ludzi? Chyba jedno i drugie, co? No nic, trzeba się kurować. Herbatka z miodem i cytryną, ciepły kocyk i do łóżka. Może jutro będzie lepiej. Oby…
- Jaka herbata jest dobra na płuca?
- Jakie przyprawy do boczku zawijanego?
- Ile należy się urlopu po 25 latach pracy?
- Co będzie otwarte 6 stycznia?
- Co można robić we dwoje w domu?
- Kiedy nie trzeba zmieniać zezwolenia na pracę?
- Jaka pojemność quada na kategorię B?
- Czy magister zarabia więcej niż licencjat?
- Czy kapustę kiszoną kroimy do bigosu?
- Czy bronchit można wyleczyć?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.