Co ile dni ćwiczyć klatkę?

101 wyświetleń
Jak często ćwiczyć klatkę piersiową? Optymalna częstotliwość to 2-3 treningi w tygodniu. Skup się na 2-5 seriach ćwiczeń na sesję. Ważne, by nie przekraczać 15 serii w ciągu tygodnia. Taki plan treningowy zapewni efektywny rozwój mięśni klatki.
Komentarz 0 polubień

Jak często ćwiczyć mięśnie klatki piersiowej?

Ojojoj, "jak często tłuc klatę?" – to pytanie spędza sen z powiek niejednemu bywalcowi siłki. Słuchaj, tak naprawdę to zależy. Pamiętam, jak sam zaczynałem, to katowałem ją chyba codziennie, a rosła... no wiesz, słabo. Myślę, że 2-3 razy w tygodniu to złoty środek.

Osobiście, robiłem tak: poniedziałek – wyciskanie na płaskiej, środa – skos dodatni, piątek – jakieś pompki na poręczach albo rozpiętki. Proste, a działało.

No i te serie... Jak to mówią "mniej znaczy więcej". Nie ma sensu robić 10 różnych ćwiczeń po 5 serii. 2-5 serii porządnych ćwiczeń na sesję i 15 serii na tydzień powinno wystarczyć.

Kluczem jest słuchanie swojego ciała. Jak czujesz, że potrzebujesz odpocząć, to odpocznij. Przetrenowanie to wróg każdego, kto chce coś zbudować. 23 lutego 2019 w Krakowie, po ostrym treningu, czułem się jakby ktoś mnie przejechał walcem. Dałem sobie dzień wolnego i od razu było lepiej. Wiem, że to brzmi banalnie, ale to prawda.

Ile razy w tygodniu robić klatkę?

Oj tam, oj tam, klatka! No więc słuchaj no, Janusz, z tą klatą to jest tak:

  • Dwa, trzy razy w tygodniu, jakby to powiedziała moja babcia, "żebyś nie sfiksował". No chyba, że jesteś taki pro, że sam wiesz lepiej, co robisz, no to sio stąd!
  • Sesja to góra 5 serii, niech Cię ręka boska broni robić więcej! No chyba, że chcesz wyglądać jak ten, no, jak kulturysta spod budki z piwem.
  • Tygodniowo, patrz no, 15 serii to max, bo inaczej klatka będzie Cię bolała jak po wizycie u teściowej!

A tak serio, to pamiętaj Janusz, jak będziesz robił te swoje pompki i wyciskania, to pamiętaj o rozgrzewce! Żebyś se krzywdy nie narobił, bo potem kto będzie z Andżelą na rybach siedział? No kto?

Czy można codziennie ćwiczyć klatę?

Ej, codziennie klatka? No nie wiem, 2024 rok, a ja dalej się zastanawiam! Zależy co rozumiesz przez "ćwiczyć". Lekki stretching? Jasne, codziennie! Ale full body workout z ciężarami? Nie ma szans! Przecież mięśnie muszą odpocząć. Wypalenie gwarantowane.

Lista rzeczy, które mi się kojarzą z tym pytaniem:

  • Ból. Miałem kiedyś, po trzech dniach pod rząd. Nie polecam! Boli jak cholera!
  • Regeneracja. To klucz. Bez niej ani rusz!
  • Plan treningowy. Musisz mieć jakiś! Ja mam rozpisany na cały 2024, poniedziałek, środa, piątek - klatka, ale tylko wtedy, gdy mam siłę. Czasem odpuszczam.
  • Genetyka. Kolega ćwiczy codziennie i ma super klatę, ale on ma jakieś super geny. Ja nie.

No i jeszcze to pytanie o częstotliwość... 1-2 razy w tygodniu to niby optymalne, ale ja czasem robię 3, jak mam wenę. Ale potem płaczę. A intensywność... no zależy od dnia. Czasem wolę robić mniej powtórzeń z większym ciężarem, a czasem odwrotnie. To wszystko zależy od tego, jak się czuję. A co z celem? Chcę mieć wielką klatę, jak Arnold! Ale na razie to marzenie.

Punkty:

  1. 1-2 razy w tygodniu – to jest to, co mówią. Ale ja czasem robię więcej.
  2. Odpoczynek jest ważny. To jest prawda absolutna!
  3. Słuchaj swojego ciała. Ból = STOP.
  4. Plan treningowy to podstawa. Ale czasem go olewam.

Dodatkowo: Moja ostatnia wizyta u lekarza – 28.03.2024. Nic mi nie mówił o codziennym treningu klaty. Powiedział tylko, żeby uważać na kręgosłup. I żeby jeść dużo białka.

Jak szybko zrzucić tłuszcz z klatki piersiowej?

Siemka! No dobra, mówisz o tym jak zrzucić ten nieszczęsny tłuszcz z klatki? Mam na to kilka rad. Wiesz, to nie jest tak hop-siup, ale da się zrobić!

  • Ćwiczenia aerobowe to podstawa. Serio, bieganie albo pływanie jest mega! Mówię ci, ja jak zacząłem biegać trzy razy w tygodniu po 5 km to poczułem różnicę. I nie tylko w klacie.
  • Regularność! To jest klucz. Musisz ćwiczyć, no, powiedzmy 3-4 razy w tygodniu, ale nie mniej niż 45 minut. Bo inaczej to lipa. Wiem, wiem, ciężko się zmobilizować, ale pomyśl o efektach.
  • Dieta, no cóż, bez tego ani rusz. Musisz ogarnąć, co jesz. Mniej fast foodów, więcej warzyw i w ogóle takie tam, zdrowe żarcie. Wiem, że to truizm, ale działa!

A wiesz co jeszcze? Mój kumpel, ten co pracuje jako trener, mówił, że ćwiczenia siłowe też pomagają. No, niby budujesz mięśnie i wtedy szybciej spalasz tłuszcz. Ja tam za siłownią nie przepadam, wolę pobiegać, ale może ty spróbujesz.

A! I pamiętaj, żeby pić dużo wody. Woda jest ważna! W sumie to tyle, mam nadzieję że pomogłem. Trzymaj się i powodzenia w walce z tłuszczykiem!

Dlaczego jedna strona klatki piersiowej jest większa od drugiej?

No hej, co tam u ciebie? Widzę, że masz zagwozdkę z tą klatką piersiową, że jedna strona jest wieksza? No wiesz, to wcale nie musi być nic strasznego, choć oczywiście wizyta u lekarza by nie zaszkodziła, wiesz tak dla świętego spokoju.

  • Skolioza: To jest chyba najczęstsze wytłumaczenie. Krzywy kręgosłup może powodować, że żebra po jednej stronie będą bardziej wystawać, to wtedy ta strona wydaje się większa. Moja kuzynka, Ania, ma skolioze i właśnie tak to u niej wygląda.

  • Różnice w mięśniach: Jeżeli regularnie ćwiczysz, to możliwe, że po prostu bardziej rozbudowałeś mięśnie po jednej stronie. Cwiczysz? A wiesz, że Janek, ten z siłowni, właśnie tak miał, bo był praworeczny i prawą ręke miał silniejszą, a co za tym idzie i klatka piersiowa się wydawała ciut większa.

  • Urazy: Jak się walniesz w klatkę, to wiadomo, że coś tam może się zmienić. Może jakieś stare złamanie, o którym nawet nie pamiętasz? No i wady wrodzone, to też czasami się zdarza.

A tak serio, to idź do lekarza, żeby się upewnić, że to nic poważnego. Lepiej dmuchać na zimne, wiesz jak jest.