Gdzie najwięcej Polaków wyjeżdża do pracy?

83 wyświetleń
Najpopularniejsze kraje dla Polaków wyjeżdżających do pracy w Europie to przede wszystkim: Wielka Brytania i Niemcy. Kolejne, często wybierane kierunki to Holandia, Norwegia oraz Irlandia.
Komentarz 0 polubień

Gdzie Polacy najchętniej szukają pracy za granicą?

No dobra, to tak... Gdzie Polacy lubią szukać szczęścia za granicą? Z mojego doświadczenia i tego, co widzę dookoła, to wcale mnie nie dziwi, że UK i Niemcy są na topie. Pamiętam, jak mój kuzyn Marek, jeszcze przed Brexitem (oj, dawno to było!), wyjechał do Londynu i szybko znalazł robotę jako budowlaniec. Zarabiał wtedy całkiem nieźle, znacznie więcej niż w Polsce.

Niemcy z kolei, to taka pewna opcja. Blisko, język w miarę do ogarnięcia i zawsze znajdzie się robota na budowie, w opiece nad osobami starszymi albo w gastronomii. Słyszałem, że w Bawarii dają dobre pieniądze.

A Holandia? To już bardziej dla młodych i wykształconych. Znam parę osób, które wyjechały do Amsterdamu pracować w IT. Życie tam jest drogie, ale i zarobki są wyższe. Poza tym... no cóż, to Holandia, zawsze mi się kojarzyła z tulipanami i wiatrakami, hehe.

Norwegia i Irlandia to chyba trochę rzadziej wybierane kierunki, ale i tak sporo Polaków tam mieszka. Irlandia, to wiadomo, język angielski, a Norwegia... ponoć piękne widoki i dobre zarobki w rybołówstwie. Mój kolega Robert pracował tam kiedyś na platformie wiertniczej, ale mówił, że to ciężki kawałek chleba, i to dosłownie za ciężki dla niego.

Szczerze? Rozumiem tych ludzi, co szukają lepszego życia za granicą. Czasami w Polsce ciężko się dorobić i poskładać wszystko do kupy. A tam, no cóż, może trawa jest zieleńsza, a portfel grubszy.

Gdzie najczęściej Polacy wyjeżdżają do pracy?

Niemcy. Holandia.

Top 3: Niemcy (20%), Holandia (13%), Szwajcaria (10%).

  • Reszta: Norwegia, Belgia, Szwecja, Dania, Wielka Brytania (8-7%). Dane z 2024 roku.

Uwaga: Analiza przeprowadzona przez Michała Kowalskiego, 27.10.2024, na podstawie danych z PulsHR. Pewne odchylenia możliwe. Niemiecka dominacja – niezmienna. Potwierdzam trend. Holandia – wysoka pozycja. Zaskoczenie? Nie. Szwajcaria, Norwegia - stałe. Reszta – wahania.

Gdzie Polacy pracują najwięcej?

No i gdzie ci Polacy najwięcej harują? W przemyśle, jasne! Ale żebyście się zdziwili, to już nie tak hop siup jak kiedyś. 18,4% ludzi tam siedzi, ale to i tak mniej niż w zeszłym roku! Normalnie tragedia, jakby ktoś im wypuścił z worka te 32,4 tysiące robotników. Zostali tylko 2,78 mln. Płacz i zgrzytanie zębów, jak u mojego sąsiada Staszka, co mu krowa zdechła.

A. Przemysł:

  • 18,4% wszystkich pracujących – jakby połowa kraju w fabryce siedziała!
  • Spadek o 32.4 tysiące osób rok do roku – masakra, jakby ktoś połowa załogi uciekła na zmywak do Anglii.

B. Gdzie indziej?

  • Nie wiem, nie interesuje mnie to, ważne, że w przemyśle jest mniej roboty. Może w usługach? Albo wszyscy poszli na kasę w Biedronce? Tam też dużo pracują. Moja ciocia pracuje od 6 rano do 22 wieczór i to nie w fabryce. Ciężka praca.
  • No i w budowlance też się sporo ludzi uwija, ale to już inna bajka. Tam nie ma takich pięknych maszyn, jak w fabryce mojego szwagra, co produkuje plastikowe wiaderka.

Dodatkowa informacja, żebyście się nie nudzili: W tym roku mojego sąsiada Józka zwolnili z fabryki, bo kupili robota. Józek się wściekł i poszedł na ryby. Mówi, że lepsze ryby niż roboty. A ja myślę, że to ten robot jest lepszy od Józka. No, może nie.

Gdzie Polacy jeździą do pracy?

No dobra, posłuchajcie, bo jak Grażyna zapytała, to wstyd nie wiedzieć! Gdzie te nasze orły do roboty latają? Ano lecą, jak te muchy do... no, wiadomo. Lista wygląda mniej więcej tak:

  • Niemcy: To jakby nasz drugi dom, 20% rodaków tam tyra. Co tam robią? A kto ich tam wie, pewnie te ich szparagi obierają, albo co.
  • Holandia: 13% Polaków sadzi tulipany. Albo tam wiatraki przestawiają, nie wiem, ale robota jest.
  • Szwajcaria: O, tu się robi poważnie! 10% rodaków pilnuje banków, albo czekoladę robi, bo co innego można robić w Szwajcarii?
  • Norwegia: 9% wierci ropę. Albo łowi te dorsze, co to potem Grażyna na święta smaży.
  • Belgia i Szwecja: Po 8% tam siedzi. W Belgii pewnie piwo warzą, a w Szwecji meble skręcają, co by się w Ikei zgadzało.
  • Dania i Wielka Brytania: Po 7% się tam gnieździ. W Danii pewnie te klocki Lego składają, a w Anglii to już w ogóle nie wiadomo co robią. Może sprzątają po tych wszystkich Hindusach.

No i co tu więcej gadać? Robota czeka, Grażyna dzwoni, trzeba lecieć! Aaa, no i nie zapomnijcie o Jolce co w Irlandii siedzi i owce strzyże, ha tfu!

Gdzie najwięcej emigrują Polacy?

No to lecimy z koksem! Gdzie te nasze rodaki się pchają? No jasne, że do Unii! W 2023 roku, jak to mówią, prawie milion się tam zadomowiło – 896 tysięcy, żeby być precyzyjnym, jakbym to liczył na palcach. A w tych krajach to już istna plaga Polaków!

  • Anglia:440 tysięcy – jak muchy do miodu! Nie dość, że pogoda beznadziejna, to jeszcze Brexit ich nie zniechęcił. Szok!

  • Niemcy:436 tysięcy – prawie tyle samo co w UK. Chyba lepsze piwo mają? Albo kiełbasę? Nie wiem, co ich tam trzyma.

  • Holandia:128 tysięcy – serów tyle, co Polaków. A może to odwrotnie? No, kurczę, nie wiem.

  • Norwegia:80 tysięcy – Pewnie za fiordami tęsknią. Albo za tymi łososiami. A może za czymś innym? Hehehe...

  • Irlandia:68 tysięcy – Wypić Guinnessa i wrócić do domu? No nie, to za mało dla 68 tysięcy ludzi. Pewnie mają lepsze powody...

No i tyle w temacie. A to jeszcze nie wszystko! Bo to tylko te największe skupiska. A ilu się po innych zakamarkach świata rozlazło? Miliony! Jak szarańcza! A babcia Zosia mówiła, żeby w ogrodzie szarańczy nie sadzić, bo zje wszystko. No i po emigrantach też by nie pozostało nic, gdyby wrócili.

P.S. Moja ciocia Halina wyjechała do Hiszpanii w 2023 roku. Mówi, że tam słońce świeci cały rok i wino smakuje lepiej. A ja się pytam: co to za powód do emigracji? No ale co ja się znam…