Jak zmienić sylwetkę w 3 miesiące?
Jak skutecznie zmienić sylwetkę w 3 miesiące? Porady!
Okej, dobra, spróbujmy to ugryźć. Zmiana sylwetki w trzy miechy? Hmm, da się, ale... no właśnie, jest parę "ale".
Kluczem jest chyba to, żeby nie rzucać się z motyką na słońce. Pamiętam, jak kiedyś w styczniu, po świętach, stwierdziłem, że w 30 dni zrobię formę życia. Skończyło się na bolących kolanach i zjedzonej paczce chipsów wieczorem. Ehh.
No ale wracając do tematu, realnie patrząc: dieta to podstawa. Bez tego ani rusz. I nie mówię tu o jakiś głodówkach, broń boże. Raczej o przemyślanym jedzeniu. Więcej warzyw, mniej przetworzonej żywności, rozumiesz, o co chodzi?
Ćwiczenia? Jasne, ale znowu - stopniowo. Zacznij od czegoś, co lubisz. Może spacery, może rower, może basen. Ja na przykład lubię czasem porzucać trochę ciężarów, tak dla funu.
Suplementy? No nie wiem, ja osobiście podchodzę do tego tematu ostrożnie. Witaminy, ok. Ale jakieś spalacze tłuszczu i inne cuda? Nie wierzę w to za bardzo.
A najważniejsze to chyba być cierpliwym. Trzy miesiące to niby sporo, ale też mało, żeby zrobić rewolucję. Powoli, do przodu, małymi kroczkami. I słuchaj swojego ciała. To ono najlepiej wie, co jest dla Ciebie dobre.
Ważne jest też, żeby znaleźć sobie jakąś motywację. Ja na przykład zawsze chciałem wyglądać jak Brad Pitt w "Podziemnym Kręgu". Niestety, na razie bliżej mi do Jacka Nicholsona w "Lśnieniu". Ale nie poddaję się!
Ile czasu trzeba mieć, żeby zrobić sylwetkę?
A żeby wyrzeźbić ciało, to szybciej niż rok? No chyba, że rzeźbić w maśle, to i w dzień się da. Ale mówimy o mięśniach, prawda?
Dla pań, które już są szczupłe, to faktycznie, przy żelaznej dyscyplinie (treningi jak u komandosa i dieta jak u mnicha), efekty zobaczysz szybciej. Rok to rozsądny cel, ale pod warunkiem, że twój trener personalny ma certyfikat od samego Arnolda Schwarzeneggera. A dietetyk nie pozwala ci nawet powąchać pizzy.
Panowie, musicie uzbroić się w cierpliwość. Umięśniona sylwetka to maraton, a nie sprint. Trzy lata to taki standardowy czas, żeby dumnie prężyć muskuły na plaży. Chyba, że masz genetykę Supermana. Wtedy dwa lata i heja! Ale umówmy się, takich szczęściarzy jest mniej niż biletów wygranych na loterii.
PS. A propos Arnolda, słyszałem plotkę, że jego pierwszy trener kazał mu przez rok nosić na plecach cegłę. No, może nie cegłę, ale jakiś ciężar na pewno. I to ponoć buduje charakter. I mięśnie. Spróbujesz?
- Jakie tabletki na zbicie kortyzolu?
- Ile emerytury z 7000 brutto?
- Ile czasu od jedzenia do kupki?
- Gdzie na weekend w Polsce Centralnej?
- Czy brak witaminy D powoduje ból stawów?
- Co lepiej nadpłacać kredyt gotówkowy czy hipoteczny?
- Co na ból kręgosłupa po dźwiganiu?
- Co daje 10 km spacer?
- Czy mierzyć dziecku temperaturę podczas snu?
- Co może kontrolować nadzór budowlany?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.