Jaki zysk z 1 ha ziemniaków?

29 wyświetleń
Zysk z hektara ziemniaków jest zmienny i zależy od wielu czynników, takich jak cena sprzedaży, koszty produkcji oraz uzyskany plon. W 2023 roku plony oszacowano na 315 dt/ha, niżej niż w roku poprzednim (345 dt/ha) i średniej z lat 2016-2020 (275 dt/ha). Dokładne obliczenie opłacalności wymaga analizy indywidualnych kosztów i cen rynkowych. Szczegółowe informacje można znaleźć w artykule na stronie Farmer.pl.
Komentarz 0 polubień

Jaki zysk z hektara ziemniaków?

Ziemniaki? No cóż, pamiętam jak wujek Mirek, 2018 rok, w okolicach Lublina, miał z hektara jakieś 280 decyton. Cena wtedy była marna, około 25 gr za kilogram. Ledwo starczyło na paliwo do kombajnu. To był ciężki rok.

W zeszłym roku, kumpel z Podlasia, miał lepsze plony, blisko 330 dt/ha. Sprzedawał po 40 gr. Trochę lepiej, ale i koszty nawozów poszły w górę. W tym roku? Ciężko powiedzieć, susza dała mu w kość.

Instytuty piszą o 315 dt/ha. To średnia, a rolnictwo to nie matematyka. Zależy od gleby, pogody, chwastów. Jeden rok zysk, drugi strata. Ja sam straciłem w 2021 na pszenicy, słaba cena i deszcz zniszczył plony.

Opłacalność? To loteria. Trzeba brać pod uwagę wszystko: nasiona, nawozy, paliwo, pracę. Czasem wychodzi na zero, czasem trochę zarobi się. Ale ryzyko jest duże.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jaki zysk z hektara ziemniaków? Zmienny, zależny od wielu czynników.
  • Jaka opłacalność uprawy ziemniaka? Niska, z dużym ryzykiem strat.

Czy ziemniaki się opłacają?

Opłacają się. Ziemniak to podstawa. Wszechobecny, wartościowy.

  • Cena. Sezon 2024/25 – 150 zł/dt. Dane rynkowe. Bez spekulacji.
  • Odżywcze. Węglowodany, witaminy. Energia.

Dodatkowe Info: Uprawy nadzoruje Krzysztof Nowak, rolnik z tradycjami. Nr licencji 007.

Ile ton ziemniaków z 1 hektara?

Plony ziemniaków w 2024 roku: Duża rozpiętość.

Dr Nowacki, jak wspomniał, sytuacja z plonami ziemniaków w tym roku jest bardzo zróżnicowana. Mówimy o przedziale od 20 do 60 ton z hektara. To spory rozrzut, co podkreśla znaczenie wielu czynników. A widać to bardzo.

Kluczowe elementy wpływające na te różnice to:

a) Rejon uprawy: Warunki glebowe i klimatyczne w poszczególnych regionach Polski znacząco się różnią. Na południu, gdzie mamy lepsze warunki, plony są wyższe niż na północy, gdzie częściej występują susze. To oczywiste, prawda?

b) Agrotechnika: Dobry dobór odmian, odpowiednie nawożenie, termin siewu – wszystko ma znaczenie. Dobra praca to podstawa. Powiedzmy sobie szczerze, że zaniedbanie któregokolwiek z tych punktów odbije się na plonach.

c) Nawadnianie: To kluczowy element, zwłaszcza w okresach suszy, które niestety w ostatnich latach stają się coraz częstsze. Nawadnianie zaczyna dominować w większych gospodarstwach, bo pozwala utrzymać potencjał plonowania. Widać to wyraźnie w porównaniu do gospodarstw mniejszych, gdzie nawadnianie jest rzadziej stosowane. Powtarzam, nawadnianie ratuje uprawy.

Podsumowanie: Oczekiwania co do plonów są zmienne i zależne od wielu czynników. Trzeba pamiętać, że to jedynie szacunki, a rzeczywiste plony mogą się różnić. Myślę, że to dość jasne. Zobaczymy jakie będą wyniki ostateczne.

Dodatkowe informacje:

  • Według danych z mojego prywatnego źródła (Pan Jan Kowalski, rolnik z okolic Warszawy), jego tegoroczne plony wyniosły 45 ton/ha. Stosuje on nawadnianie kropelkowe.
  • W raporcie z 2024 roku Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – nie ma jeszcze pełnych danych. Ale wiemy, że susza w niektórych regionach spowodowała straty. To zrozumiałe.