Ile ZUS ma czasu na odpowiedź na odwołanie?

15 wyświetlenia

Ojej, ta biurokracja ZUS-u... Trzydzieści dni na odpowiedź na odwołanie to w teorii brzmi fajnie, ale w praktyce? Czasem człowiek czuje się tak, jakby tonął w papierach. Mam nadzieję, że szybko się odniosą do mojego, bo nerwy już puszczają! Najgorsze jest to czekanie, ta niepewność... Niechby chociaż telefonem dali znać, co się dzieje!

Sugestie 0 polubienia

No właśnie, ile ten ZUS ma czasu?! Bo szczerze mówiąc, sama nie wiem. Niby te 30 dni, tak wszędzie piszą, ale… czy ktoś z Was kiedyś dostał odpowiedź dokładnie po 30 dniach? Ja jakoś nie.

Pamiętam, jak moja ciocia składała odwołanie od decyzji o rencie. Teoretycznie miesiąc, a w praktyce… czekanie trwało chyba ze trzy! I co z tego, że w internecie piszą, że mają obowiązek? Obowiązek to jedno, a rzeczywistość to drugie. Myślicie, że ktoś ich za to goni?

Wiesz, ta cała machina urzędnicza… czasami mam wrażenie, że robią to na złość, żeby człowiek się poddał. Albo, no nie wiem, może mają tak straszny młyn, że po prostu nie dają rady? Chciałabym wierzyć w to drugie, naprawdę.

A co, jeśli w moim odwołaniu brakuje jakiegoś głupiego podpisu? Albo zapomniałam dołączyć ksero dowodu? Boże, no przecież to się może zdarzyć! Człowiek się stresuje, spieszy i potem wychodzą takie kwiatki. I co wtedy? Znowu wszystko od początku?

Słyszałam od koleżanki, że jak im się przypomni co kilka dni telefonem, to podobno działa. Nie wiem, czy to prawda, bo trochę mi wstyd tak dzwonić i się dopytywać, no ale… w końcu chodzi o moje pieniądze, prawda? Może spróbuję, co mi szkodzi? Tylko co im powiedzieć, żeby nie wyszło, że jestem jakaś wścibska? Eh, trudne to wszystko…