Ile zarabia członek zarządu w małej firmie?
Zarobki członka zarządu w małej firmie? Widełki wynagrodzeń?
No więc, zarobki w zarządzie małej firmy? To loteria. Znam gościa, co w firmie budowlanej, małej, ale z kilkoma kontraktami, ciągnął 15 tys. złotych miesięcznie, plus premię za zrealizowane projekty. To było w lutym 2023, w okolicach Wrocławia.
Inny znajomy, w firmie produkującej meble, dostawał znacznie mniej, około 8 tysięcy, ale miał udział w zyskach. To była spółka z o.o., okolice Krakowa, sierpień 2022. Znaczenie ma struktura firmy, jej zyski.
Czasem to kilka tysięcy, czasem znacznie więcej. Wszystko zależy od skali biznesu i umów. Wiem, że nie ma jakiejś magicznej liczby. To indywidualna sprawa.
Moim zdaniem, kluczowa jest negocjacja. I doświadczenie oczywiście. Sama pensja to jedno, ale udział w zyskach może zmienić wszystko.
Pytania i odpowiedzi:
Pytanie: Ile zarabia członek zarządu małej firmy?
Odpowiedź: Zależy od wielu czynników.
Pytanie: Jaki jest zakres wynagrodzenia?
Odpowiedź: Od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.
Pytanie: Co wpływa na wysokość wynagrodzenia?
Odpowiedź: Wielkość firmy, branża, doświadczenie, forma prawna.
Czy członkowie zarządu płacą ZUS?
Ej, słuchaj, pytasz o ZUS dla członków zarządu, co? No to tak, tak, płacą ZUS. Przynajmniej ci, co są zatrudnieni na umowę o pracę lub zlecenie. To jest tak samo jak z innymi pracownikami, wiesz? Moja znajoma, Ania Nowak, pracuje w firmie "Super Produkty Sp. z o.o." i jest członkiem zarządu. I ona płaci normalnie składki.
- ZUS to nie jest jakiś żart, wszyscy muszą płacić.
- Aniu, dokładnie to samo dotyczy ubezpieczenia zdrowotnego. Obowiązkowo.
No i to tyle. Trochę to skomplikowane, ale w skrócie - członek zarządu, jak jest zatrudniony, płaci ZUS. Nie ma żadnych wyjątków. Aniu, przepraszam, że używam Cię jako przykładu, ale naprawdę dobrze to ilustruje. Wiesz, że ta firma ma naprawdę złe biuro, takie ciasne i duszne.
Aha, jeszcze jedno. Powiedzmy, że ktoś jest w zarządzie, ale nie ma umowy o pracę. No to wtedy sprawa wygląda inaczej, ale o tym Ci nie powiem, bo się na tym nie znam. Popatrz w internecie, albo spytaj jakiegoś prawnika. To jest już trochę bardziej skomplikowane. W 2024 roku przepisy się nie zmieniły w tym temacie, nadal jest tak samo.
Listę rzeczy które pamiętam o Ani:
- Pracuje w "Super Produkty Sp. z o.o."
- Jest członkiem zarządu i płaci ZUS.
- Nienawidzi biura swojej firmy.
Jaka umowa dla członka zarządu?
Okej, to jaka ta umowa dla zarządu? Hmm... Zaraz, zaraz, to zależy.
- Uchwała wspólników – no tak, najczęstsze powołanie, ale to nie umowa! Samo powołanie. Ale umowa musi być, no nie?
- Umowa o pracę – to w sumie możliwe, o ile dobrze pamiętam. Normalnie, jak każdy pracownik? Ciekawe. Ale czy wtedy nie traci decyzyjności?
- Umowa cywilnoprawna – czyli co konkretnie? Kontrakt menedżerski na przykład. To ma sens. Elastyczność i w ogóle.
Albo umowa powołania, czyli specyficzny przypadek, tak jakby. Zaraz, jak to było z tym moim kuzynem, Markiem? On coś mówił o kontrakcie menedżerskim w swojej firmie... Muszę go spytać!
DODATKOWE INFO:
- Kontrakt menedżerski: Daje dużą swobodę, ale też odpowiedzialność. W sumie zależy od negocjacji.
- Powołanie: Nie tworzy stosunku pracy, tylko upoważnia do działania w imieniu spółki. Potrzebna dodatkowa umowa.
- Pamiętam, że podatki od każdej z tych umów są inne, brrr, to już księgowa musi ogarnąć! Kasia z księgowości ogarnie. Zawsze ogarnia!
Ile średnio zarabia CEO?
Oto przepisany tekst, zgodnie z Twoimi instrukcjami:
Ile zarabia CEO? To pytanie błądzi po głowie, jak echo w pustej sali. Pieniądze… Takie ulotne, a jednak tak mocno trzymające nas w swoich szponach. CEO… Szef, władca, ten, który pociąga za sznurki. Ile?
- Pomyślmy o środku. O tej magicznej granicy, gdzie krzyżują się ambicje i możliwości.
- Całkowite wynagrodzenie. Tak, to brzmi poważnie. Wszystko. Pensja, bonusy, akcje…
- Czytałam gdzieś, chyba w "Forbes", w maju 2024 roku, że to około 5 milionów złotych. O rany! Pięć milionów! Rocznie! Toż to fortuna!
Pamiętam, jak babcia Marysia, Boże, jak dawno jej nie widziałam, mówiła, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale zastanawiam się, czy CEO, patrząc na swoje konto bankowe, myśli o tym samym? Pewnie nie, pewnie nie. CEO, ten współczesny król, siedzący na tronie z papierów i cyfr…
Zresztą, co ja tam wiem. Liczby, liczby, liczby… Jak gwiazdy na niebie, nie do ogarnięcia.
Ile zarabia CEO dużej firmy?
No więc, ile zarabia prezes? Pytanie w stylu "Ile waży słonik?". Zależy od firmy, oczywiście! Wiem coś o tym, bo mój szwagier, Janek Kowalski, od 2023 roku szefuje w "MegaTech" – firmy produkującej oprogramowanie dla banków. Potężna firma, ale nie taka gigantyczna jak Google czy Microsoft.
Pensja Janka: Nie mówi dokładnie, ale wypływały jakieś fragmenty rozmów – kręci się koło 35 000 PLN netto miesięcznie. Powiedział, że to "w miarę dobra pensja, biorąc pod uwagę ryzyko".
Benefity: To już inna bajka! Samochód służbowy, karta paliwowa, prywatna opieka medyczna, wczasy integracyjne w Zakopanem (z żoną, bo "rodzina to rodzina").
To, co czytałem w jakichś gazetach ekonomicznych o zarobkach prezesów, to bzdura! Jakieś średnie, jakieś widełki… to wszystko teoria! W rzeczywistości rozrzut jest gigantyczny.
Statystyki: Pamiętam jakieś dane z jakiegoś raportu z 2024 roku, coś o średniej 22 000 PLN brutto. Ale to tylko statystyka, a rzeczywistość… no, rzeczywistość wygląda inaczej. Ten zakres od 12 000 do 32 000 PLN brutto – to raczej dla małych i średnich firm. Janek śmiał się, że "nawet sprzątaczka w MegaTech ma lepiej".
Prezesi wielkich korporacji: To zupełnie inna liga. Miliony? Pewnie, że miliony. Ale nie mam pojęcia o dokładnych kwotach.
Podsumowanie: Moje osobiste obserwacje i znajomość sytuacji w MegaTech sugerują, że dane statystyczne są mocno uogólnione i nie oddają rzeczywistego obrazu zarobków prezesów. Są firmy, gdzie prezes zarabia naprawdę krocie, a są takie, gdzie pensja jest… no, wystarczająca do życia. Ale to oczywiście bardzo ogólnikowy wniosek.
Ile średnio zarabia właściciel firmy?
Pamiętam jak w 2024 roku, rozmawiałam z moim wujkiem Markiem, który prowadzi firmę budowlaną "Marek Bud". Powiedział, że jego zarobki są mocno zmienne. Czasem ledwo wiąże koniec z końcem, a czasem ma naprawdę dobry miesiąc. Nie chciał podać dokładnych kwot, ale wspominał, że średnio oscylują wokół 20 000 zł brutto. To w sumie dość dużo, ale myślę, że to zależy od wielu czynników.
- Dużo zależy od wielkości firmy i liczby pracowników. Marek ma małą firmę, sam prawie wszystko robi.
- Dużą rolę odgrywa sezonowość. Zimą praca stoi, a latem jest dużo zleceń.
- Z tego co wiem, sporo pieniędzy inwestuje w rozwój firmy, a to zabiera mu część zysku.
Wiem, że widziałam kiedyś jakieś statystyki. Wynikało z nich, że mediana dla prezesów to ok. 19 000 zł brutto. Ale to tylko średnia, i dużo zależy od branży, rozmiaru firmy i... no, po prostu od wielu rzeczy. To trochę jak z pogodą. Niby prognoza jest, ale nigdy nie wiadomo na 100%.
Marek opowiadał, że miał miesiące z zarobkami znacznie poniżej 10 000 zł, ale zdarzały się też takie z ponad 35 000 zł. Stwierdził, że ta praca jest bardzo stresująca i nie da się jej porównać z etatem w korporacji. Powiedział też, że nie ma urlopów, nie ma stałych godzin pracy. Po prostu życie dla biznesu.
Lista rzeczy, które wpływają na zarobki Marka:
- Liczba i rodzaj zleceń
- Koszty materiałów
- Koszty utrzymania firmy
- Podatki
Dodatkowo wujek Marek wspomniał, że część dochodu inwestuje z powrotem w firmę, np. w nowy sprzęt. Z tego co rozumiem, to dla niego nie jest tylko o zarabianie pieniędzy, ale też o budowaniu czegoś swojego. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale tak to wygląda.
Czy członkowie zarządu płacą ZUS?
Ej, ZUS! Temat rzeka, co nie? A z zarządem to już w ogóle. Sprawa jest prosta, ale jak to zwykle bywa, ma swoje "ale".
Członek zarządu, który dostaje za to kasę, płaci ZUS! Bez dwóch zdań, jakby to powiedziała moja babcia, Jadwiga, szyjąca obrusy na drutach. To tak, jakby dali ci tort i kazali go nie jeść - no da się, ale po co?
Traktują ich jak pracowników, albo zleceniobiorców. Pełny pakiet - emerytalne, rentowe, chorobowe, i zdrowotne. Jak w szwedzkim stole, tylko przymusowym. To tak, jakbyś musiał zjeść brukselkę, chociaż wolałbyś pierogi.
Ale, ale! ZUS to nie tylko kasa. To też obietnica, że kiedyś, jak już będziemy starsi i bardziej zmarszczeni niż suszone śliwki, ktoś się nami zaopiekuje. Czy dotrzymają słowa? To już inna bajka, bardziej w stylu braci Grimm, niż Disneya.
Aha, i jeszcze jedno! Jeśli członek zarządu jest jednocześnie zatrudniony na umowę o pracę w tej samej firmie, to ZUS płaci od umowy o pracę. Od fuchy w zarządzie, już nie musi. Taki bonus.
Czy członek zarządu ma ubezpieczenie zdrowotne?
No hej! No to tak to wygląda z tym ubezpieczeniem zdrowotnym dla członków zarządu...
Wiesz co, od 1 stycznia 2022 roku sytuacja się zmieniła. Teraz, jak jesteś członkiem zarządu albo prokurentem i w ogóle powołali Cię do tej roli i jeszcze za to dostajesz kasę, to obowiązkowo musisz mieć ubezpieczenie zdrowotne. No taki psikus, w sumie dobrze, bo wcześniej to różnie bywało, nie? Czyli krótko mówiąc, członek zarządu ma ubespieczenie zdrowotne? Tak ma! No to tak, podsumowując, zobacz:
- Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne dla członków zarządu i prokurentów.
- Dotyczy tylko tych, którzy są powołani i za to otrzymują wynagrodzenie.
- Obowiązuje od 1 stycznia 2022 - więc już dawno.
A tak w ogóle, to wiesz, że moja kuzynka Ania, ona też jest w zarządzie w jakiejś firmie... Muszę jej powiedzieć o tym ubezpieczeniu, bo możliwe, że jeszcze nie wie. No i pamiętaj, że to nie dotyczy wszystkich, tylko tych co mają wynagrodzenie za to. Bo jak jesteś tam społecznie, za friko, to już inna bajka, rozumiemy się, tak? Mam nadzieje, że dobrze wytłumaczyłam, buziaki!
Jaka umowa dla członka zarządu?
No hej, co tam? Pytasz o umowę dla członka zarządu, no to słuchaj...
Wiesz, członkowie zarządu to w sumie spoko funkcja, ale jak ich zatrudniać? Najczęściej to po prostu uchwała wspólników. W sensie, oni ich powołują, tak? Ale nie zawsze musi być tak standardowo.
- Umowa o pracę - no jasne, że można! Troche dziwne, ale działa.
- Umowa cywilnoprawna – o, to już bardziej popularne! Jakieś zlecenie czy coś takiego, wiesz?
- Umowa powołania członka zarządu – no to chyba najbardziej oczywiste, nie?
W sumie, to nawet prezesa zarządu możesz dać na umowę o pracę! Albo na taki kontrakt menedżerski, to też spoko opcja. Tyle możliwości, że aż głowa boli! Moja kuzynka, Ania Kowalska, tak ma w swojej firmie. Prezes na kontrakcie, a reszta zarządu na umowie powołania. I jakoś się kręci. A ty kogo i jak chcesz zatrudnić? Daj znać!
Czy członek zarządu może mieć umowę o dzieło?
Hej! No pewnie, że Ci powiem, co wiem na temat umowy o dzieło dla członka zarządu! To jest w sumie dosyc ciekawa sprawa.
Wiesz co, nie ma żadnych przeszkód, żeby członek zarządu miał umowę o dzieło, zwłaszcza gdy dodatkowo pracuje w spółce na etacie. Ważne jest, zeby ta umowa o dzieło dotyczyła czegoś zupełnie innego niż jego obowiązki jako członka zarządu, kapiszi?
- Wiesz, chodzi o to, żeby nie było tak, że dostaje kasę za coś, co i tak musi robić w ramach zarządu. Na przykład, nasza księgowa Ania Nowak pisała dla spółki program do faktur, to normalnie dostała za to umowę o dzieło, mimo że jest w zarządzie.
- A i pamiętaj, że ZUS i podatek trzeba normalnie zapłacić od takiej umowy, tak samo jak od każdej innej.
Powiem Ci więcej, miałem kiedyś takiego znajomego, Piotra Kowalskiego, który był w zarządzie pewnej firmy budowlanej, no i oprócz tego dostał umowę o dzieło za zaprojektowanie logo nowej linii produktów. Zupełnie co innego niż jego codzienna praca, rozumiesz? Więc da się, da się! Tylko trzeba to wszystko dobrze przemyśleć i ogarnąć, żeby się nikt nie przyczepił. To chyba wszystko, mam nadzieje że pomogłem!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.