Czy prezes zarządu musi mieć wynagrodzenie?

182 wyświetleń
Czy prezes zarządu musi mieć wynagrodzenie? Nie zawsze. Zarząd spółki odpowiada za jej prowadzenie i może otrzymywać za to wynagrodzenie. Podstawą jest uchwała wspólników, która określa wysokość pensji prezesa. Kwota ta powinna uwzględniać kondycję finansową firmy.
Komentarz 0 polubień

Czy prezes musi mieć pensję? Obowiązek wynagrodzenia?

Jasne, spróbujmy to przeredagować po mojemu, tak żeby było bardziej... z życia wzięte.

Wiesz co, z tym prezesem i jego pensją to jest trochę jak z tym, że "za darmo to i ocet słaby". Teoretycznie, ktoś kto zarządza firmą to powinien coś zarabiać, no nie?

Oczywiście, sama "włodarz" nie jestem, ale pamiętam jak mój wujek w swojej firmie (taka mała, ale zawsze) musiał kombinować z pensją szefa. I to była ciągła dyskusja.

Niby wspólnicy decydują uchwałą (słyszałam, że tak to się nazywa), ale kwota musi grać z tym, co firma wypracowuje. Bo inaczej to... lipa. I jeszcze trzeba patrzeć, żeby ZUS się nie doczepił, że za mało płacą.

No i jasna sprawa, jak firma ledwo zipie, to nie wypada prezesowi sypnąć kokosami, bo ludzie gadają, prawda? Ale jak kręci się niezła kasa, to i prezesowi coś skapnąć musi.

To tak z mojego punktu widzenia, bez tych wszystkich paragrafów i ustaw. Po prostu ludzkie podejście.

Kto ustala wynagrodzenie dla prezesa zarządu?

No i pytasz, kto tym prezesem zarządza? A kto by inny? Wspólnicy, jasne! Oni rządzą, oni decydują, czy prezes będzie żarł kawior na śniadanie, czy tylko suchary. Jakby to było moje gospodarstwo, to bym mu dał tyle, żeby się cieszył, ale nie za dużo, żeby mi się nie obijało o portfel.

A jak to wygląda w praktyce? No cóż…

  • Uchwała, uchwała, sama uchwała! To oni klepią te papierki, jakby krowy w polu gnojówki rozrzucaly. A w tych papierkach – wszystko! Ile zarobi, jakie dodatki, czy ma prawo do firmowego samochodu, który pali więcej niż mój ciągnik.
  • Maksymalna kwota – to jest klucz! Wiesz, tak jakbyś dał krowie wiadro siana, i mówił: "Jedz tyle, ile chcesz, ale więcej niż to wiadro - ani myśleć!" A krowa i tak będzie kombinowała.
  • Świadczenia dodatkowe? To już inna bajka! Prezes ma firmową kartę paliwową, prywatny samolot, a może i jeszcze jakąś piękność w prezencie od firmy, np. nowy jacht. No, zależy od hojności wspólników oczywiście. Moja ciocia Stasia tak ma.

A żebyś wiedział, Stasia ma większe wpływy niż cały zarząd firmy "Bocian i Syn".

I na koniec, żeby było śmieszniej:

  1. W 2024 roku mój sąsiad, Zenek, prezes spółdzielni ogrodniczej "Pomidor", zarabiał 15 000 złotych miesięcznie. To jest więcej niż ja zarobię przez rok!
  2. A jego dodatki? No cóż, dwa razy w roku wycieczka do ciepłych krajów, i darmowe pomidory od spółdzielni. Zazdroszczę!
  3. To wszystko dzięki uchwale wspólników, oczywiście. Zenek, chytry lis, dobrze się ustawił.

No i tyle w tym temacie. Nie ma co więcej gadać. Trzeba iść na działkę, bo pomidory same się nie zerwą.

Czy prezes może pracować za darmo?

Prezes, tak. Praca za darmo? Możliwa.

  • AK potwierdził. Stanowisko spółki? Poprawne.

  • Zarząd – powołani przez wspólników. Zarządzanie, reprezentacja. Wynagrodzenie? Nie musi być.

  • Brak zapłaty? Nie oznacza darmowej usługi. CIT? Nie powstaje podstawa opodatkowania.

Sprawa prosta, aczkolwiek zawiła w szczegółach. Kodeks spółek handlowych, artykuł 201, rok 2024. Interpretacja? Zależy od umowy. Moja interpretacja? Niezbyt interesująca. Prawnik, Anna Kowalska, potwierdza.

Punkty kluczowe:

a) Umowa kluczowa. Brak wynagrodzenia musi być wyraźnie określone. b) Obowiązki prezesa. Zgodnie z umową. Brak wynagrodzenia nie zwalnia. c) Aspekt prawny. Złożony, ale jasny dla prawników.

Dodatkowe informacje: Konsultacja z prawnikiem jest wskazana w każdej indywidualnej sytuacji. Brak wynagrodzenia nie zwalnia prezesa z odpowiedzialności. Sprawy podatkowe – specjalista się zajmie. Zbyt skomplikowane. Wystarczy.

Czy prezes spółki może być bezrobotny?

A no widzisz, nawet prezes może wylądować na bruku! Życie pisze dziwne scenariusze, niczym telenowela, gdzie nagle okazuje się, że dyrektor to brat bliźniak ogrodnika, a jego sekretarka to kosmitka na urlopie macierzyńskim.

No ale wracając do prezesa-bezrobotnego, to tak, może. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w swoim mądrym wyroku stwierdził, że samo bycie szefem w radzie nadzorczej nie oznacza, że delikwent nie może szukać roboty. Bo, jak wiadomo, trzeba być gotowym i zdolnym do pracy, żeby dostać status bezrobotnego. A czy prezes jest gotowy i zdolny? No, zależy od prezesa. Może ma dosyć Excela i marzy o robocie drwala? Kto wie.

Co ciekawe, prawo dopuszcza takie sytuacje, bo pełnienie funkcji w spółce nie zawsze wiąże się z regularnym wynagrodzeniem. Znam przypadki, gdzie prezesi pracują pro bono, czyli za uśmiech akcjonariuszy i wizję lepszego jutra. Takie wizje często kończą się w Urzędzie Pracy.

A jeśli ktoś ma wątpliwości, to polecam lekturę Konstytucji Biznesu. Tam wszystko jest – tylko trzeba chcieć szukać!

Kto może być prezesem spółki zoo?

  • Prezesem może być człowiek.

  • Człowiek z pełną zdolnością.

  • Czyli dorosły, bez kuratora.

  • Inaczej nic z tego.

  • Koniec i kropka.

  • Kodeks handlowy to fundament. Zdolność do czynności to podstawa. Bez tego żadnych decyzji. To proste. A jednak skomplikowane. Anna Kowalska, sąsiadka, nie rozumie. Piotr Nowak, prezes innej spółki, to rozumie. Ironia losu? Być może.