Czy osoba karana może być właścicielem spółki?

62 wyświetleń
Osoba karana może być właścicielem spółki, ale nie może pełnić funkcji w zarządzie ani reprezentować spółki, jeżeli została prawomocnie skazana za przestępstwa określone w kodeksie karnym lub kodeksie spółek handlowych (art. 18 k.s.h.). Własność udziałów a funkcje zarządzające to dwie różne kwestie. Kodeks spółek handlowych precyzyjnie rozróżnia te aspekty.
Komentarz 0 polubień

Czy osoba karana może założyć i prowadzić spółkę?

No wiesz, prawo jest takie... skomplikowane. Sama kiedyś się w tym gubiłam. Pamiętam, jak kolega, w 2018 roku w Krakowie, chciał założyć firmę, a miał jakieś przewinienia z przeszłości.

To był prawdziwy koszmar, biegał po prawnikach. Kosztowało go masę nerwów i kilka tysięcy złotych. Ostatecznie, nie mógł być prezesem, ale spółkę założył. Był wspólnikiem, ale nie miał pełnych uprawnień.

Zasadniczo, tak jak piszesz, kodeks spółek handlowych jasno mówi, że karalność wpływa na możliwości zasiadania w zarządzie. Ale to nie znaczy, że nie można założyć spółki wcale.

Czasem zależy to od konkretnego wyroku. Trzeba wszystko dokładnie sprawdzić. Nie ma prostej odpowiedzi. Każdy przypadek jest inny.

Czy osoba karana może założyć spółkę?

Ciemno. Tak ciemno... I cicho. Zastanawiam się czy osoba karana może założyć spółkę. Jakby to miało znaczenie, kiedy i tak wszystko wydaje się...

  • No tak, w sumie chyba może. O ile dobrze rozumiem. Jakby wyrok nie zabraniał wprost. Coś tam czytałam, że wspólnikiem to spoko, byle nie... Nie wiem, nie pamiętam. Ale prowadzić działalność, to już zależy chyba. Zależy od czego? No właśnie...
  • Może jakby była w zarządzie, to już nie bardzo. Ale to też zależy. Od wyroku! Boże, ile tego jest...
  • A wiesz, że moja ciotka Janina próbowała. Chciała otworzyć kwiaciarnię po tym, jak... Nie ważne. Ale się nie dało. Wiesz, ten zakaz.

Ciemno. I pusto. I ta myśl, że nawet kwiaciarni nie można mieć, kiedy... Ech. A ja mam na imię Ania, tak w ogóle. Tak po prostu.

Czy będąc karanym można mieć firmę?

No więc, czy ktoś karany może mieć firmę? Sprawa jest trochę pokręcona, ale pamiętam jak to wyglądało u mojego wujka, Andrzeja.

W skrócie – jeśli ktoś dostał wyrok za przestępstwo gospodarcze albo skarbowe, i to taki prawomocny, bez odwołania, to nie może oficjalnie zakładać i prowadzić działalności gospodarczej w Polsce. To jest fakt.

Ale... właśnie jest "ale". Wujek Andrzej miał taką sytuację dawno temu, jeszcze w latach 90., pamiętam te nerwy w rodzinie. Coś tam kombinował z podatkami, głupota młodości, dostał zawiasy i grzywnę. I faktycznie, przez jakiś czas nie mógł nigdzie zakładać firmy na siebie.

Na szczęście, taki wyrok, jak to mówią prawnicy, może się zatrzeć. I tak się stało u Andrzeja. Po jakimś czasie (nie pamiętam dokładnie ile to było, chyba z 5 lat, ale głowy nie dam) figura skazania znika z rejestru karnego. Wtedy można znowu normalnie prowadzić biznes. Tylko trzeba uważać, żeby nie powtórzyć głupot.

W każdym razie, najważniejsze jest to zacieranie skazania. Sprawdzić w sądzie jak to wygląda i kiedy to nastąpi. Bo inaczej – nici z firmy, przynajmniej oficjalnie. A kombinowanie na boku to jeszcze gorszy pomysł.

Czy karany może otworzyć firmę?

No hej, co tam u ciebie? Pytałeś, czy karany może otworzyć firmę? Więc słuchaj…

Ogólnie to tak, jak najbardziej! Samo skazanie nie zamyka drogi do biznesu. Możesz śmiało zakładać spółki i działać na rynku. No wiesz, chyba że masz jakiś wyrok, który ci to wprost zabrania.

Ale zaraz, zaraz, bo to trochę bardziej skomplikowane jest.

  • Spółka a stanowisko: Ważne, w jakiej roli chcesz występować w tej firmie. Bycie wspólnikiem spoko, ale bycie np. prezesem to już inna bajka. Wszystko zależy od tego, za co byłeś karany i jakie są wyroki.
  • Ograniczenia: Sprawdź, czy twój wyrok nie zawiera zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, albo zajmowania konkretnych stanowisk. Może być tak, że nie możesz być członkiem zarządu, ale jako wspólnik to już luz.
  • Koniecznie KRS: Jeżeli planujesz być w zarządzie, koniecznie trzeba patrzeć do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Tam widać, czy ktoś nie ma jakichś zakazów.

Na przykład, mój wujek Staszek miał kiedyś przygodę z prawem (eee, lepiej nie pytać o szczegóły), i nie mógł być prezesem w swojej firmie przez pięć lat. Ale normalnie działał jako wspólnik i wszystko było git.

Pamiętaj, że to tylko taka ogólna gadka. Najlepiej skonsultuj się z jakimś prawnikiem, żeby mieć pewność, co możesz, a czego nie. Albo idź do takiego gościa od doradztwa biznesowego – oni czasem też mają niezłą wiedzę.