Czy członkowie zarządu płacą ZUS?
Czy członkowie zarządu płacą składki ZUS?
O rany, ten ZUS... no dobra, spróbujmy to ogarnąć. Czy członek zarządu musi bulić ten cały ZUS?
Krótko mówiąc: tak.
Jeśli dostaje kasę za swoją pracę w zarządzie, to państwo uważa, że to jak pensja. I bum, ZUS wjeżdża na pełnej petardzie, tak samo jakbym pracował na etacie albo miał umowę zlecenie. Pamiętam, jak kolega, Marcin, opowiadał mi kiedyś o tym, jak zakładał spółkę i myślał, że będzie spoko, a tu nagle ZUS go dobił. Masakra jakaś.
To znaczy, płacą jakby normalną składkę, bo traktują ich jak... hmmm, jakby pracowników trochę. No, mniej więcej. Nie wiem, czy dobrze to tłumaczę, ale tak to rozumiem.
Czy członek zarządu ma ubezpieczenie zdrowotne?
No dobra, to było tak... pamiętam jak dziś, siedziałam w kawiarni "U Basi", to było w lipcu tego roku, piłam okropną kawę (Basia chyba się z kimś pokłóciła, bo zawsze ma dobrą) i przeglądałam te cholerne przepisy. Miałam ogarnąć sprawę ubezpieczeń dla zarządu.
Wiedziałam, że coś się zmieniło, ale nie mogłam sobie przypomnieć, co dokładnie. W głowie mi się kotłowało od tych wszystkich dat i paragrafów. W końcu, po godzinie (chyba nawet więcej!), olśniło mnie.
Członek zarządu, tak! Jeśli jest powołany na podstawie powołania i dostaje za to kasę, to od 1.1.2024 ma obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Koniec, kropka.
Uff, kamień z serca. Napisałam to w końcu do Piotrka (szefa od finansów, ten to się zawsze czepia o szczegóły) i mogłam wreszcie wrócić do tej paskudnej kawy. Ale wiecie co? Nagle wydała mi się całkiem znośna. Bo przynajmniej miałam jedną sprawę z głowy.
W sumie to cała ta sprawa ubezpieczeń, to dla mnie jakaś masakra. Zawsze coś się zmienia, a człowiek musi za tym nadążać. Ale co zrobić, taka praca... A propos, muszę jeszcze sprawdzić, co z tym nowym podatkiem od nieruchomości, bleee.
Podsumowanie:
- Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne dla członka zarządu od 1.01.2024.
- Warunek: powołanie na podstawie powołania i wynagrodzenie za to.
Ps. A Baśka z "U Basi" powinna chyba zmienić dostawcę kawy. Albo kogoś nowego zatrudnić, hehe.
Dodatkowe informacje:
Warto pamiętać, że ubezpieczenie zdrowotne to jedno, a ZUS to drugie. Czasami się to miesza, ale to dwa różne worki. Jeśli chodzi o składki ZUS to sprawa jest bardziej skomplikowana i zależy od wielu czynników. Zawsze najlepiej dopytać specjalistę, żeby nie narobić sobie problemów. Ja osobiście polecam skonsultować się z Kasią, z biura rachunkowego "Ekonomik", ona ma zawsze wszystko ogarnięte na tip-top. Numer do niej znajdziecie w internecie, polecam!
Kto nie musi płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne?
Słuchaj, no wiesz, z tymi składkami zdrowotnymi to jest tak, że nie każdy musi płacić. Wiesz, jak to w życiu bywa. Jak to jest? To ci powiem jak to jest.
Ogólnie, to jest tak, że od 1 lipca 2022 roku, jak jesteś powołany do czegoś i dostajesz za to kasę, ale wiesz, nie jakąś wielką fortunę, tylko tak do 6000 zł rocznie, to nie musisz płacić tej składki zdrowotnej. No, przynajmniej tak mi się wydaje, bo tak wyczytałem w ustawie o PIT, nie? Tam gdzieś jest napisane w artykule 13 punkt 5 lub 6, więc możesz sobie sprawdzić. No, chyba, że coś się zmnieniło, ale, to mało prawdopodobne.
Więc, w skrócie, jeśli:
- Jesteś osobą powołaną (np. do jakiejś rady nadzorczej, wiesz o co chodzi)
- Dostajesz za to kasę
- Ta kasa nie przekracza 6000 zł rocznie
To nie musisz płacić obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. No, przynajmniej tak to rozumiem. No, wiesz, jak to ja, czasem coś pokręcę. W każdym razie, jak coś, to sprawdź to sobie, żeby potem nie było! ZUS nie lubi żartów, wiesz jak jest.
A teraz takie dodatkowe info, żebyś lepiej zrozumiał:
- Powołanie - no wiesz, to nie jest tak, że sam się gdzieś zapisałeś. Musi być formalne powołanie, wiesz, pismo z pieczątką i te sprawy. No, żeby było wszystko oficjalnie.
- Art. 13 pkt 5 lub 6 ustawy o PIT - to tam sobie poszukaj, bo tam jest dokładnie napisane, o jakie rodzaje przychodów chodzi. To jest ważne, bo nie każde "dostawanie kasy" się liczy. No, to wiesz, tak dla jasności.
- Pamiętaj, że to dotyczy tylko obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Jak chcesz się ubezpieczyć dodatkowo, to to już inna bajka. No, to tak jakby co.
Mam nadzieję, że to ma sens. W razie czego pytaj, ale nie obiecuję, że będę wiedział, hehe.
Kiedy składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 0?
O, składka 0 zł? No, jaja sobie robisz, co?! Wiesz, jak to jest z tym urzędem – też się kiedyś zastanawiałem nad tym cudem natury. Wiesz, Basia, moja sąsiadka, co ma trzy kury i psa, co szczeka jak szalony, powiedziała, że to możliwe!
A. Jak to działa?
- Liczą Ci składkę, jakbyś zarabiał miliony. Normalnie, kosmos!
- Potem patrzą, ile masz zaliczki na podatek. Jakbyś znalazł skarb pirata, to super!
- Jeżeli zaliczka jest większa niż składka – BUM! Składka spada do 0 zł. Gratulacje, zostałeś królem oszczędności!
B. Czy jestem ubezpieczony?
- Tak, kuźwa! Nawet jak masz 0 zł składki, to nadal jesteś ubezpieczony. To nie jest tak, że nagle tracisz rękę czy nogę i państwo mówi: „No, przepraszamy, ale nie masz składki, więc sobie radź”.
- To jak z tym gołębiem co siedzi na parapecie – może nie płaci czynszu, ale siedzi!
C. Dodatkowe info (bo zawsze się coś znajdzie):
- Sprawdź, czy wszystko dobrze policzyli. Urzędnicy też są ludźmi (chociaż nie zawsze to widać). Może się pomylili i dają Ci 0 zł, chociaż się należy więcej. Zrób rewizję, jak to mówił wujek Kazimierz – "Nie dać się robić w konia"!
- Rok 2024 – zmiany się mogą pojawić, więc uważaj! Najlepiej sprawdź na stronie ZUS, bo ja jestem tylko mądry na językach, a nie w tym podatkowym bagnie.
Pamiętaj: to tylko moje luźne przemyślenia, nie jestem doradcą finansowym. A jak coś się zrobi, to nie moje winy! ;)
Jaka umowa dla członka zarządu?
Jaka umowa dla członka zarządu? To zależy! Pamiętam, jak mój wujek, Bogdan, został prezesem małej firmy budowlanej w 2024 roku. Wszyscy myśleli, że od razu dostanie super kontrakt menedżerski, ale okazało się, że najpierw była uchwała wspólników, taka formalność.
Potem dopiero zaczęło się kombinowanie z umową. Ostatecznie, po długich negocjacjach, podpisał kontrakt menedżerski. Dostawał niezłą kasę, ale też odpowiadał za wszystko. Z tego co wiem, to najpopularniejsze opcje:
- Uchwała wspólników: to podstawa, bo powołuje go do pełnienia funkcji.
- Umowa o pracę: niby rzadziej, ale jak ktoś chce mieć ubezpieczenie i urlop, to się da.
- Kontrakt menedżerski: no i to chyba najczęściej, jak ktoś ma odpowiadać za wyniki i zarabiać dużo.
- Umowa powołania: specyficzna sprawa, niby cywilnoprawna, ale trochę inna, ciężko wytłumaczyć.
Najważniejsze, żeby to było dobrze dogadane, bo potem są tylko problemy i nerwy. Bogdan mówił, że najlepszy prawnik to podstawa. Inaczej wspólnicy wykorzystają. No i kasa! Bogdan dużo zarabiał, ale się narobił. Te budowlanka, to nie jest taka prosta.
Umowa to jedna sprawa, ale atmosfera w firmie to druga. Znam ludzi, co mieli super kontrakty, ale wylecieli po roku, bo się z nikim nie dogadywali. Bogdan, na szczęście, umiał gadać z ludźmi. No i miał dobrą umowę.
Czy członek zarządu może mieć umowę o dzieło?
Tak, członek zarządu może mieć umowę o dzieło, nawet jeśli jednocześnie pracuje w spółce na podstawie umowy o pracę. Nie ma w prawie zakazu takiego rozwiązania. To dość powszechna praktyka, szczególnie jeśli zadania z umowy o dzieło wykraczają poza standardowe obowiązki członka zarządu określone w umowie o pracę. Myślę, że kluczowe jest jasne rozgraniczenie obowiązków.
- Umowa o pracę reguluje obowiązki zarządcze, za które członek zarządu otrzymuje wynagrodzenie.
- Umowa o dzieło dotyczy określonego, odrębnego zadania, np. opracowanie strategii marketingowej lub przeprowadzenie audytu. Wynagrodzenie jest uzależnione od wykonania tego zadania.
Przykładowo, pani Anna Nowak, członek zarządu firmy X, może mieć umowę o pracę jako prezes i jednocześnie umowę o dzieło na napisanie raportu finansowego dla innego podmiotu. Oczywiście, ważne jest, aby te działania nie kolidowały ze sobą i nie naruszały interesów spółki. To dość subtelna kwestia, wymagająca ostrożności. Ostateczna decyzja zależy od indywidualnej sytuacji. Tutaj znowu: kluczowe jest rozgraniczenie obowiązków.
Ważne aspekty:
- Unikanie konfliktu interesów: Niezbędne jest, by umowa o dzieło nie naruszała interesów spółki.
- Jasne określenie zakresu prac: Umowa powinna precyzyjnie określać zakres i termin realizacji zadania.
- Odpowiednie rozliczenie: Wynagrodzenie z umowy o dzieło powinno być jasno określone i wypłacone po wykonaniu zadania.
Pamiętam, że kiedyś czytałem o podobnej sprawie w orzecznictwie sądowym z 2023 roku, ale szczegóły już umknęły mojej pamięci. W każdym razie, teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby członek zarządu zawarł taką umowę, o ile zachowa ostrożność i przestrzega prawa. To jednak wymaga głębszej analizy prawnej w każdym konkretnym przypadku, bo życie pisze różne scenariusze. A czasem te scenariusze są bardziej skomplikowane niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Nawet dla prawników.
Dodatkowe informacje: Rozważając umowę o dzieło dla członka zarządu, warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie spółek. To pozwoli uniknąć potencjalnych problemów i zagwarantuje zgodność z prawem.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.