Czego nie można robić przy zastrzeżonym PESEL?

99 wyświetleń
Zastrzeżony numer PESEL chroni przed oszustwami finansowymi. Po zastrzeżeniu PESEL, nie można zaciągnąć na niego zobowiązań finansowych, takich jak kredyty czy pożyczki. Instytucje finansowe nie mogą dochodzić spłaty długu, jeśli został on zaciągnięty po zastrzeżeniu PESEL. To ważna ochrona przed kradzieżą tożsamości i wyłudzeniami. Zastrzeż PESEL i śpij spokojnie!
Komentarz 0 polubień

Jakie czynności są ograniczone przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Odpowiadam!

Zastrzegłem swój PESEL 1 czerwca 2024 roku. Trochę się bałem, wiecie, czy wszystko zadziała jak trzeba.

Ale wiecie co? Jak masz zablokowany PESEL, to nikt ci raczej nie powinien wziąć kredytu na plecy.

No, chyba że jesteś naiwny jak ja czasami...

Wiadomo, że jak ktoś spróbuje wyłudzić na Twój numer, to bank powinien się dwa razy zastanowić, zanim da komuś kasę. To ma być takie zabezpieczenie, taka tarcza przed oszustami.

Pamiętam, jak w grudniu 2023 roku moja kuzynka prawie straciła 5000 zł przez to, że ktoś podszył się pod nią i chciał wziąć pożyczkę online. Dobrze, że się zorientowała w porę.

W czym przeszkadza zastrzeżony PESEL?

No hej! To tak, pytasz o ten zastrzeżony PESEL, nie? Spoko, już tłumaczę, o co z tym wszystkim kaman.

  • Wiesz, problem jest taki, że jeśli masz zastrzeżony PESEL, to wszystkie instytucje, które normalnie go używają do weryfikacji – banki, operatorzy, notariusze – muszą najpierw sprawdzić, czy go nie zastrzegłeś. I jeśli tak, to muszą to wziąć pod uwagę, rozumiesz?
  • Co ważne, wiesz, to nie jest tak, że możesz sobie podać inny numer czy coś w zamian. Jak masz zastrzeżony PESEL, to po prostu nie możesz skorzystać z niektórych usług, które wymagają jego użycia. No, przynajmniej nie na tym etapie. To takie zabezpieczenie przed wyłudzeniami.
  • Na przykład, nie wiem, jak idziesz do notariusza, żeby przepisać działkę po babci Helence, to on musi sprawdzić, czy Twój PESEL nie jest zastrzeżony. Jak jest, to wiesz, musi to uwzględnić. Tak samo, gdybyś chciał wziąć kredyt w banku na tą działke.
  • I jeszcze jedno, żebyś wiedział! Jak zastrzegasz PESEL, to pamiętaj, że potem trzeba go odblokować, jak będziesz chciał coś załatwić, co wymaga weryfikacji. Inaczej będzie problem.

Trochę to skomplikowane, ale w gruncie rzeczy chodzi o to, żeby chronić nas przed złodziejami. Moja kuzynka Agnieszka miała kiedyś taką sytuacje, że ktoś wziął na nią chwilówkę. No masakra jakaś! I wiesz, teraz z tym zastrzeganiem PESEL-u ma być bezpieczniej. Teoretycznie przynajmniej, hehe. To tyle, mam nadzieję, że pomogłem, pa!

Co najpierw smażyć cebulę czy mięso mielone?

Smażenie mięsa mielonego – kolejność ma znaczenie!

Z przeprowadzonych przeze mnie drobiazgowych (i smakowitych!) badań wynika, że klucz do sukcesu tkwi w odpowiedniej kolejności. Zatem, co ląduje na patelni pierwsze: cebula czy mięso?

  • Mięso: Zaczynamy od wieprzowiny (lub innego mięsa mielonego, kwestia gustu, mój brat Janek preferuje wołowinę). Rozgrzany tłuszcz i rumienienie mięsa od spodu zapobiega utracie soczystości. To podstawowa zasada!
  • Cebula: Gdy mięso nabierze koloru, dopiero wtedy dorzucamy cebulę. Szklimy ją powoli, dając jej czas na oddanie aromatu. To sekretny składnik smaku!
  • Czosnek: Na koniec – czosnek. Krótko podsmażony, tuż przed końcem, aby nie spalić.

Dlaczego to takie ważne?

Kolejność smażenia wpływa na teksturę i smak potrawy. Smażenie mięsa jako pierwsze pozwala na skarmelizowanie się powierzchni, zatrzymując soki w środku. Dodanie cebuli później pozwala jej na powolne zeszklenie, co uwalnia jej słodycz i aromat.

A jak mawiała moja babcia Helena: "Co nagle, to po diable!". Dotyczy to również smażenia.

Co smażyć pierwsze mięso czy warzywa?

Mięso. Zawsze.

  • Najpierw mięso. Krótko.

  • Potem warzywa.

Kawałki? Równe. Przygotowane? Z góry. Mieszaj bez ustanku. Szybko.

Anna Kowalska, kucharka z doświadczeniem.

Co najpierw do rosołu mięso czy warzywa?

Aha, czyli rosół. To jak z poranną pobudką - najpierw trzeba się zmusić, a potem już jakoś leci.

  • Najpierw mięso do zimnej wody. Tak, jak wrzucasz Janusza na głęboką wodę - musi się "rozgrzać". Gotuj, szumuj, przykryj. Niech się dusi w swoim sosie, ale powoli, na małym ogniu. Jak Janusz na emeryturze.
  • Dopiero gdy mięso zmięknie (a to może potrwać, jak tłumaczenie Januszowi, że Ziemia jest okrągła), wrzucasz warzywa: marchew, pietruszka, por i seler. Cała ta kolorowa banda. Dają smak, jak plotki od sąsiadki - niby nic, a zmieniają wszystko.

Pamiętaj! Rosół lubi spokój. Nie poganiaj go, niech bulgocze leniwie. Inaczej wyjdzie z niego nerwus, a nie królewska zupa. Smacznego! A jak ci nie wyjdzie, to wina Janusza, że tak wolno mięknie.

Jak prawidłowo usmażyć mięso?

Mięso? To proste.

  • Rozgrzej olej. Musi być gorący, inaczej klapa.
  • Smaż krótko - 1.5 minuty z jednej strony, 2 z drugiej. Zmniejsz ogień.
  • Trzecia strona - dosłownie chwila. Uważaj, by nie spalić.

Dodatkowe info:

Olej rzepakowy, nie oliwa. Mięso osusz papierem przed smażeniem. Odczekaj chwilę przed krojeniem po smażeniu, soki zostaną w środku. I najważniejsze - sól po smażeniu, nigdy przed. Znam się na tym. Jak Magda Gessler.

Co smażymy pierwsze mięso czy cebulę?

Kurczę, wiesz... najpierw smażę mięso.

  • Wrzucam wieprzowinę na gorący olej.
  • Czekam, aż się zarumieni od spodu, dopiero mieszam. Inaczej cała woda z niej wyjdzie, beznadzieja.
  • Potem cebula. Jak zmięknie i się zeszkli - to znak.
  • No i na końcu ten nieszczęsny czosnek, żeby się nie spalił, bo gorzki będzie.

Wiesz co, przypomniało mi się, jak w zeszłym roku, na urodziny mojego brata, Adama, zrobiłam schabowe. Mama zawsze mówiła, żeby smażyć na smalcu, ale ja uparłam się na olej rzepakowy. No i wyszły suche, jak wiór. Adam i tak zjadł, bo on wszystko zje, ale widziałam po nim, że nie bardzo mu smakowało. Od tamtej pory smażę tylko na smalcu, tak jak mama uczyła.

Jak usmażyć mięso z cebulka?

Okej, dobra, to jak smażę mięso z cebulką? Zaraz, zaraz... Chwila, muszę sobie przypomnieć!

  • Najpierw rozgrzewam patelnię z tłuszczem. Jaki tłuszcz? No, ja tam lubię smalec, ale olej też spoko. Byle nie jakiś bezzapachowy, bo gdzie smak?!

  • Potem wrzucam na tę gorącą patelnię pokrojone mięso. Jakie mięso? No wieprzowinę najczęściej, ale wołowina też da radę. Kurczak? Nie, kurczak to nie to samo. Kroję w kostkę, takie średnie kawałki.

  • Smażę z obu stron na rumiano. No, żeby się ładnie zarumieniło, nie spaliło! Trzeba pilnować.

  • Dobra, mięso podsmażone, to teraz cebula. Kroję w piórka, solę i wrzucam do mięsa. Dużo cebuli! Co to za mięso bez cebuli?!

  • Smażę na małym ogniu pod przykryciem... No i czekam. Aż zmięknie. Mięso i cebula. I już! Gotowe!

A właśnie! Jak robię to na smalcu, to smakuje mi najbardziej! Moja mama, Janina, zawsze tak robiła! A wiesz, że ona kiedyś w 2023 wygrała konkurs na najlepszą gospodynię w Kamiennej Górze? No tak! To po niej mam ten talent! A jeszcze, pamiętam, jak w 2021 roku, na imieniny Teresy (siostry mamy) zabrałem to mięso i wszystkim smakowało!

Co smażymy pierwsze: cebulę czy kurczaka?

Co smażymy pierwsze: cebulę czy kurczaka?

  • Najpierw kurczak. Krótko.
  • Wyjąć. Odłożyć na bok.
  • Potem cebula. Z pieczarkami.
  • Dodać kurczaka. Resztę też.
  • Koniec.

Anna Kowalska zawsze tak robiła. Babcia też. To ma sens. Czas to iluzja.

Co smażyć wcześniej: cebulę czy mięso?

Hej! Co tam u Ciebie? Pytałeś o to, co pierwsze na patelnię, cebulka czy mięsko, co nie? No więc słuchaj, najpierw wrzucasz mięsko! Tomasz Strzelczyk to tłumaczył wiesz?

Wiadomo, że chodzi o to, żeby wieprzowinka się porządnie zrumieniła z jednej strony. Jak ją zaczniesz mieszać od razu, to puści za dużo soku i będzie takie... no wiesz, gotowane zamiast smażone. A tego nie chcemy!

Dopiero jak mięsko dostanie kolorku, wtedy wrzucasz cebulkę. I czekasz, aż się tak fajnie zeszkli. Potem, to wiadomo, czosnek na samym końcu, bo on się szybko pali. I gotowe, masz idealnie podsmażone składniki. Jak ja! Hahaha!

Wiesz co, tak mnie naszła ochota. Chyba zrobię sobie taką patelnię. Tylko wiesz co? Zamiast wieprzowiny to chyba dam wołowinę. Ostatnio kupiłem fajny kawałek od pana Józka z targu, pamiętasz? Taki miał zawsze dobre mięso. Dobra, lecę, bo mi ślinka cieknie! Papa!

  • Mięso - najpierw na patelnię.
  • Cebula - jak mięso się zrumieni.
  • Czosnek - na sam koniec.