Po czym poznać, że straciłam uczucia?

5 wyświetleń
Utratę uczuć sygnalizuje: Brak komunikacji: Partner przestaje rozmawiać. Frustracja i pogarda: Rozmowy są pełne gniewu lub lekceważenia. Jeśli to dostrzegasz, to znak, że coś się zmieniło.
Komentarz 0 polubień

Kurczę, no właśnie… jak to poznać, że to już koniec, że te motyle w brzuchu odfrunęły gdzieś hen, hen daleko? Czytam te punkty – brak komunikacji, frustracja – i zastanawiam się… Przecież czasem po prostu mam gorszy dzień, prawda? No, powiedzcie sami, czy nie zdarza się Wam, że po prostu nie macie siły na rozmowę? Mnie się zdarza. Na przykład po całym dniu w pracy, z tymi wszystkimi raportami i deadline'ami… Czasami marzę tylko o tym, żeby się w ciszy zawinąć w koc. To znaczy, że już nie kocham mojego partnera? Chyba nie…

Ale z drugiej strony… Pamiętam, jak kiedyś z Tomkiem (moim byłym, ech…) non stop gadaliśmy, o wszystkim i o niczym. Potrafiliśmy przesiedzieć całe noce, rozmawiając o gwiazdach, o marzeniach, o głupotach… A potem… cisza. Taka gęsta, dusząca. Zero pytań, zero zainteresowania. Jakby mu nagle przestało zależeć. I nie, to nie były pojedyncze dni. To ciągnęło się tygodniami. Wtedy chyba powinnam była zauważyć, że coś jest nie tak, co?

Frustracja… no tak. Kłótnie o byle co. Pamiętam, jak się wściekałam, że on ZNOWU nie wyniósł śmieci. Niby drobnostka, ale… Ile można? A potem ta pogarda w jego oczach… Aż mnie skręcało, jak sobie o tym przypomnę. Gdzieś czytałam, że pogarda to taki cichy zabójca miłości. I chyba coś w tym jest. Nie pamiętam dokładnych statystyk, ale podobno to jeden z najczęstszych powodów rozstań. Smutne, prawda?

Więc tak sobie myślę… Może to nie o pojedyncze dni chodzi, tylko o ogólny klimat, o to, jak się czujemy na co dzień? Jeśli ciągle jest źle, jeśli brakuje tej… iskry, tej radości z bycia razem… To może faktycznie czas się zastanowić, co dalej. Trudne pytania, wiem. Ale chyba warto sobie je zadać.