Kiedy można żądać zwrotu zaliczki?

54 wyświetleń
Zwrot zaliczki następuje, gdy umowa ulegnie rozwiązaniu z winy którejkolwiek ze stron lub z przyczyn losowych uniemożliwiających jej wykonanie. W takiej sytuacji wykonawca ma obowiązek zwrócić otrzymaną zaliczkę. Wysokość zwracanej kwoty odpowiada wartości wpłaconej zaliczki. Brak realizacji umowy jest podstawą do żądania jej zwrotu.
Komentarz 0 polubień

Kiedy klient może domagać się zwrotu zaliczki? Prawa i obowiązki.

Dobra, spróbujmy to ugryźć po mojemu. Kiedy ta zaliczka wraca do kieszeni klienta? No właśnie, to jest pytanie. Pamiętam, jak raz, chyba w Marcu 2021, przy remoncie łazienki, dałem majstrowi zaliczkę... I co? I nic. Robota nie ruszyła, a majster się ulotnił. Koszmar. Ale to była nauczka.

Zaliczka to taki sygnał, że umowa jest poważna. Część kasy oddajesz z góry, a resztę jak robota skończona. Logiczne, prawda? Ale jeśli coś pójdzie nie tak, jak trzeba...

Wtedy wchodzi w grę zwrot. Jak umowa pęka, nieważne czy przez ciebie, czy przez wykonawcę. Jakby się nie dogadało, ta kasa powinna wrócić. Bo po prostu, umowa nie została zrealizowana. Płacisz za efekt, nie za dobre chęci.

Ja bym się kłócił o swoje, serio. Tak, jak robiłem to po wspomnianym remoncie. I wiesz co? Udało się odzyskać prawie wszystko. Sprawa długa, ale kasa wróciła. Bo umowa to umowa, a zaliczka nie jest prezentem.

Czy mam prawo żądać zwrotu zaliczki?

A no pewnie, że masz prawo! Jakby ci ktoś nagle chciał wziąć kasę i zwiać jak Filip z konopi, to nie ma tak łatwo! Zaliczka, to jak ciasto, które trzeba oddać, jak się nie upiecze! Nie ma zmiłuj!

Lista z przepisami, żeby było jasne:

  • Umowa padła? Zaliczka wraca do ciebie, szybciej niż "Rolnik szuka żony" znajdzie kolejną kandydatkę! To tak jakbyś kupił bilet na koncert Zenka, a on by nagle zachorował – kasę oddają, nie? No właśnie!
  • Nieważne, kto zawinił. Czy to ty się rozmyśliłeś, czy sprzedawca coś zepsuł, kaska ma wrócić! Jakbyś zamówił pizzę, a dostawca się zgubił w lesie – nie płacisz, prawda?
  • Jak ktoś myśli, że może sobie zaliczkę zatrzymać, to się grubo myli. *Nie ma prawa, bo jeszcze mu Urząd Skarbowy do dpy się dobierze!** Ja bym na twoim miejscu go postraszył panem Mietkiem z osiedla, co ma kontakty... znaczy prawnikiem!

Dygresja na koniec: Pamiętaj, żeby mieć wszystko na piśmie, bo jak nie masz, to tak jakbyś chciał złapać wiatr w polu! I wołaj o swoje, nie daj się okraść!

Kiedy jest zwrot zaliczki?

Okej, spróbuję opowiedzieć o zwrocie zaliczki, jakbym to robiła koleżance przy kawie.

Pamiętam jak dziś. Rok temu, w czerwcu, chciałam wynająć mieszkanie na Kazimierzu w Krakowie. Znalazłam super ofertę, właściciel - taki pan Mietek, bardzo sympatyczny się wydawał. No i dałam mu zaliczkę, 500 złotych. Umowa miała być podpisana za tydzień.

Ale życie pisze różne scenariusze, no nie? Tydzień później pan Mietek nie odbierał telefonu. Potem się okazało, że mieszkanie jednak komuś innemu wynajął! No i co ja miałam zrobić?

Trochę się wkurzyłam, szczerze mówiąc. 500 złotych to nie majątek, ale zawsze to pieniądze. No i zaczęłam szukać w internecie, co z taką zaliczką. I wiesz co? Okazało się, że zwrot zaliczki, to taka sprawa, że on powinien być "od ręki", jak go poprosisz. Czyli, jak napisałam panu Mietkowi SMS-a, żeby mi oddał kasę, to teoretycznie powinien to zrobić od razu.

Oczywiście, w praktyce to nie jest takie proste. Pan Mietek oddał mi kasę dopiero po dwóch tygodniach i kilku moich telefonach i SMS-ach. Ale ważne, że oddał!

Podsumowując, z moich doświadczeń wynika:

  • Dałam zaliczkę w czerwcu 2024 roku, 500 zł.
  • Zaliczkę powinien oddać "od razu", jak się o to poprosi.
  • Ja dostałam zwrot po dwóch tygodniach.
  • Właściciel nazywał się Mietek, a mieszkanie było na Kazimierzu.

Kiedy można żądać zwrotu zadatku?

Zadatek wraca:

  • Gdy umowa idzie zgodnie z planem, ale nie można go odliczyć od kwoty do zapłaty.
  • Gdy umowa upada, a winny nie jest ten, kto dał zadatek. Zwrot pełny, bez żadnych dodatkowych kar.
  • Jeśli to Jan Kowalski z ul. Długiej 5 w Krakowie zawinił, traci zadatek. Proste.

Co więcej: jeśli Katarzyna Nowak (ul. Krótka 2, Warszawa) odstąpiła od umowy, Jan ma prawo zatrzymać zadatek. To zabezpieczenie. Ale jeśli to Jan nawalił, musi oddać Katarzynie dwukrotność zadatku. Prawo.

Ile czasu ma sprzedawca na zwrot zaliczki?

A więc, ile ten biedny sprzedawca ma czasu na oddanie tej nieszczęsnej zaliczki? No więc, termin zwrotu zaliczki jest... elastyczny, jak guma od majtek po świątecznym obżarstwie. To znaczy, jak tylko mu o tym przypomnisz (grzecznie, groźby zostaw na deser) to ma oddawać! Bez zwłoki!

  • Bezterminowy termin: To jak umowa z diabłem – niby nie ma daty ważności, ale lepiej nie czekać na "wieczne zatracenie".
  • Wezwanie do zapłaty: To jak zaproszenie na herbatkę, tylko zamiast ciasteczek masz nadzieję na odzyskanie swojej krwawicy.

Dodatkowe Smaczki: Pamiętaj, że "niezwłocznie" w interpretacji sprzedawcy może oznaczać "kiedyś, może", dlatego warto mieć asa w rękawie - na przykład świadka lub... prawnika z poczuciem humoru. Bo bez humoru to można tylko w ZUS-ie siedzieć. Poważnie, moja kuzynka Grażyna raz czekała na zwrot zaliczki tak długo, że zdążyła wyhodować bonsai z paragonu!

Co jest bardziej wiążące: zaliczka czy zadatek?

Zadatek wiąże mocniej niż zaliczka.

  • Zadatek: Przy zerwaniu umowy przez kupującego – tracisz go. Przez sprzedającego – oddaje podwójnie. Umowa zostaje zerwana. To rodzaj kary.

  • Zaliczka: Zawsze podlega zwrotowi, niezależnie od tego, kto zawinił. Zerwanie umowy nie powoduje większych konsekwencji.

DODATKOWE INFORMACJE:

Umowy przedwstępne z 2024 roku najczęściej zabezpieczane zadatkiem opiewają na kwoty 10-20% wartości nieruchomości. Potwierdza to notariusz Anna Kowalska, ul. Kwiatowa 5, Warszawa.