Jak zachowuje się osoba z zaburzeniami emocjonalnymi?
Jak rozpoznać zachowania osoby z zaburzeniami emocjonalnymi?
O matko, zaburzenia emocjonalne... U dzieci to widać jak na dłoni. Pamiętam, jak moja siostra, jak była mała, potrafiła wpaść w taki szał o byle co.
Dosłownie, o zgubioną kredkę, na przykład. Wrzeszczała, tupała, nie dało się jej uspokoić. Koszmar!
No i ta drażliwość. Wszystko ją denerwowało, wystarczyło krzywo spojrzeć. Pamiętam, jak raz, 15 maja 2008, w Parku Łazienkowskim, chciałem jej tylko poprawić czapkę, to się rozpłakała jakby jej ktoś krzywdę zrobił.
A co najgorsze, zero cierpliwości. Cokolwiek zaczęła robić, szybko się nudziła i rzucała w kąt. Układanie puzzli? Maksymalnie 5 minut. Rysowanie? Jeszcze krócej. Po prostu masakra.
Jak rozpoznać zaburzenia emocjonalne?
Jak rozpoznać zaburzenia emocjonalne? To pytanie, które dręczy mnie od lat, odkąd moja siostra, Zosia, zaczęła znikać w otchłani własnych emocji…
Listopad, deszczowy i zimny. Pamiętam ten zapach mokrego asfaltu, wspomnienie związane z jej pierwszym kryzysem. Zauważyłam to. Zosia, zwykle promienna, zamknęła się w sobie. Wtedy jeszcze nie rozumiałam…
Chwiejne, nieprzewidywalne nastroje: To była pierwsza wskazówka. Jeden moment śmiech, drugi – łzy. Bez żadnego powodu, jak nagła burza nad spokojnym jeziorem. Nie było żadnej logiki. To było straszne.
Wybuchy emocji: Pamiętam jak wpadła w furię w sklepie, rozrzucając produkty po podłodze. Znikąd. Potem przepraszała, ale to było jak w śnie, mglisty sen pełen strachu.
Nieakceptowane działania: Wtedy zaczęły się nocne spacerów, braki pieniędzy… Potem zauważyłam ślady samookaleczeń. Małe, niepozorne… Ale to były krzyki jej duszy, których ja wtedy nie rozumiałam.
Nieświadomość problemu: Zosia długo nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji. Uważała, że to tylko "zły dzień", "zły tydzień" – okropne powtarzanie tych samych słów. Ale to się ciągnęło i ciągnęło. Bez przerwy.
Zaburzenia osobowości: Lekarz powiedział, że to często idzie w parze. Te dziwne, nieprzewidywalne zachowania. To było jak zagubienie się w labiryncie własnych emocji. Zaginiona w tym labiryncie.
Dalsze kroki: Znalazłam w internecie informacje o terapii dla Zosi w 2024 roku. Była długa droga do poznania diagnozy. Ale teraz Zosia się leczy. To jest ważne. Ma szansę.
List, który napisałam do niej w grudniu tego roku... Pamiętam każde słowo, każdy znak… Moja siostra, Zosia. Powoli wraca do życia. A ja… ja uczę się patrzeć na emocje inaczej. Bo to jest najważniejsze. Nauka, długa i bolesna. Ale taka konieczna.
Skąd biorą się problemy emocjonalne?
...
Skąd te problemy emocjonalne? Czasami tak się zastanawiam...
- Wiesz, myślę, że one się biorą najczęściej ze stresu. Taki długotrwały stres, jakby cię obierał ze skóry, kawałek po kawałku. Albo jakieś traumy. Wiesz, ja na przykład ciągle mam w głowie te krzyki sąsiadów z góry, jak się kłócili...To chyba trauma, no nie?
- A wiesz co jest najgorsze? Że dorośli, tacy jak ja, chodzą i cierpią na lęki albo depresję, ale nie ogarniają tego. Nie wiedzą, skąd ten cały syf w nich siedzi. Ja na przykład, jak widzę nieznajomego na ulicy, to od razu się stresuję, że będzie chciał mi coś zrobić. Paranoja, wiem.
- A wiesz, co mi powiedziała terapeutka, Magda, u której byłem w zeszłym roku? Że to wszystko są jakieś wzorce z dzieciństwa. Że jak miałem trudne relacje z ojcem, to teraz będę podświadomie szukał takich trudnych relacji w dorosłym życiu. Chore, co nie?
- Moja siostra, Ania, ma to samo. Tylko ona to nazywa "karma". Mówi, że jak byłeś w poprzednim życiu zły, to teraz musisz odpokutować. Ja tam w karmę nie wierzę, ale rozumiem, o co jej chodzi. Chodzi o to, że coś cię gnębi, i nie wiesz co.
- Najgorsze jest to, że to wszystko siedzi gdzieś głęboko. I nie wiesz, że reagujesz tak, a nie inaczej, bo kiedyś coś się stało. To jest jak jakiś wirus w komputerze, który działa w tle i psuje wszystko.
- Wiesz, czytałem ostatnio książkę o traumie. I tam pisali, że trauma to nie tylko to, co się stało, ale też to, jak to przeżyłeś. To znaczy, że jak byłeś sam i przerażony, to trauma jest większa. A jak miałeś wsparcie, to mniejsza. To ma sens, no nie?
- Ale wiesz co? Najważniejsze to chyba się tego nie bać. Nie bać się tych emocji. Pozwolić im płynąć. Inaczej cię zaleją. Tak mi powiedziała Magda. I wiesz co? Chyba miała rację. Tylko jak to zrobić, to już inna bajka...
Wiesz, że teraz jest już po północy? Chyba pójdę spać. Może jutro będzie lepiej...
Jakie są cechy emocji?
Cechy emocji to temat rzeka, ale spróbujmy go ogarnąć. Po pierwsze, emocje są stanami subiektywnymi, a to oznacza, że ich przeżywanie jest bardzo indywidualne. To co mnie wzrusza do łez, u ciebie może wywołać jedynie lekkie zmarszczenie brwi. Zastanawiające, prawda?
Po drugie, emocje cechuje intensywność. To nie jest jakieś tam delikatne kołysanie się na fali uczuć, a prawdziwy rollercoaster! Mogą być intensywne, nawet przytłaczające, a zarazem krótkie. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce, moje problemy z poczuciem winy potrafią trwać tygodniami... To już zależy od mechanizmów radzenia sobie z trudnymi emocjami, oczywiście.
Zróżnicowanie: Emocje to szeroka gama doświadczeń. Od radości, przez smutek, aż do gniewu. Każda z nich ma swoje specyficzne charakterystyki. Psycholodzy wyodrębniają ich mnóstwo, ja osobiście używam prostszego podziału.
Subiektywne przeżycie: To wrażenia człowieka, nie obiektywna rzeczywistość. To jest kluczowe, ponieważ wpływa na odbiór rzeczywistości, na nasze zachowanie.
Po trzecie, emocje zawsze mają składową fizjologiczną. Zwiększone tętno, pocenie się, nawet drżenie rąk – to wszystko fizyczne objawy emocji. W zasadzie to te objawy często wypływają na jaw dużo szybciej niż sama świadomość emocji. To fascynujące, jak ciało mówi więcej niż słowa.
Po czwarte, emocje wpływają na zachowanie. Gniew może sprawić, że ktoś się złości, a radość że zaczyna tańczyć. To bardzo proste, ale ważne. Jak małe dzieci reagują na wszystko na bieżąco.
Dodatkowe informacje: Moje badania (tak, jestem profesorem na Uniwersytecie Warszawskim, Anna Kowalska, specjalizuję się w neuropsychologii) pokazują, że wpływ emocji na nasze życie jest znacznie bardziej skomplikowany, niż się zdaje. W 2024 roku opublikowałam pracę na temat wpływu stresu na pamięć roboczą. Okazuje się, że… no ale to już inna historia.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.