Jak liczyć godziny w sobotę?
Kurczę, sobota… Niby wolne, a czasem trzeba zasuwać. I jak tu liczyć te godziny? Zawsze mnie to trochę miesza. Niby standardowo, ale jak się zrobi nadgodziny, to już inna bajka. Pamiętam, jak raz harowałam w sobotę, chyba z 10 godzin… Masakra! No więc tak, te pierwsze osiem godzin, to w sumie spoko – dostajesz za nie dzień wolny. Czyli niby pracujesz, a tak naprawdę jakbyś miała wolne. No, prawie. Ale co z tymi dodatkowymi godzinami? Przecież nie mogą nam ich tak po prostu ukraść, prawda? Na szczęście nie! Za każdą godzinę ponad te osiem dostajesz pięćdziesiąt procent więcej. Czyli jakby półtora stawki. No, powiedzmy, że pracujesz normalnie za 20 zł za godzinę. W sobotę za te dwie dodatkowe godzinki dostaniesz już 30 zł za każdą. Już lepiej, co nie? W moim przypadku, te 10 godzin to było 8 "za friko" – no, tzn. za dzień wolny – plus dwie z tym 50% dodatkiem. Nadal byłam zmęczona, ale przynajmniej kasa się zgadzała. Zawsze się zastanawiam, czy nie lepiej byłoby po prostu mieć wolną sobotę… Ale czasem trzeba. Rachunki same się nie zapłacą. A jak Wy liczycie godziny w sobotę? Też macie takie dylematy?
- Co na szybki przyrost siły?
- Jak zamarynować schab, żeby nie był suchy?
- Jakie są objawy ciąży po 5 dniach?
- Jakie C Z jest dobre?
- Gdzie szukać wiarygodnych informacji o trendach rynkowych?
- Jak fajnie zapakować prezent dla chłopaka?
- Gdzie kupić winietę na Austrię w Polsce?
- Jak przygotować się do podróży zagranicznej?
- Jakimi chorobami można się zarazić przez minetkę?
- Jakie choroby można zarazić przez całowanie?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.