Ile czasu mam na spłatę karty kredytowej?
Ile czasu mam na spłatę tej przeklętej karty? No bo serio, kiedy ja mam znaleźć te pieniądze?! 24 dni, mówią. Niby dużo, ale zawsze coś się znajdzie, jakaś niespodziewana naprawa samochodu, czy wizyta u dentysty... A potem te odsetki, ech... Pamiętam, jak kiedyś przegapiłam ten termin, o jeden dzień, zaledwie jeden! I co? I nagle zadłużenie rosło jak na drożdżach, masakra! A przecież 30 dni na zestawienie, to niby dużo czasu, ale w praktyce? No właśnie, w praktyce czuję ten ścisk w żołądku już na samą myśl o tym rachunku.
Te 24 dni to tak naprawdę wyścig z czasem, prawda? Wyścig z rachunkami, z niespodziewanymi wydatkami, z własną, cholerną rozrzutnością czasem. No bo ile ja mogłam wydać na te nowe buty? Pewnie za dużo, żałuję już teraz, a pieniądze już dawno poszły. 24 dni... czy to naprawdę wystarczająco dużo? Myślę, że nie dla mnie. Może dla kogoś kto ma zaplanowany budżet, ale ja? Ja raczej żyję z dnia na dzień.
W sumie, jak dobrze policzyć, to te 24 dni plus 30 dni na zestawienie... To trochę ponad miesiąc, ale kto ma czas na jakieś precyzyjne planowanie? Kto liczy dokładnie każdą złotówkę? Nie ja. A potem jest stres, martwienie się, bezsenne noce... Czyli mówiąc krótko – 24 dni to za mało, przynajmniej dla mnie. Bo za dużo improwizacji w moim życiu.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.