Czy pracownik banku widzi mój stan konta?
Czy bankowy pracownik widzi stan mojego konta?
No wiesz, pracownik banku, ten co mnie obsługiwał 15 marca w oddziale przy ul. Kwiatowej, widział mój rachunek. Jasne, mógł zobaczyć wszystko. To logiczne, po to jest system.
Bo przecież pomaga mu to w pracy. Jakbym chciał kredyt, to sprawdziliby moją historię.
Pamiętam, kiedy brałem pożyczkę na remont – 5000 zł, wszystko było jasne i przejrzyste. On wtedy miał dostęp do wszystkich moich danych.
A co do prywatności… no nie ma co ukrywać, bank wie o nas sporo. To nie jest tajemnica.
Czy pracownik banku ma dostęp do konta?
Czy pracownik banku ma dostęp do konta?
No dobra, słuchajcie. Pracownik banku NIE MA PRAWA pytać o twoje hasło. Serio! To tak jakby ci sąsiad pytał o numer PESEL.
Pamiętam, jak kiedyś, chyba w 2018, dzwoniła do mnie jakaś pani, niby z mojego banku – BNP Paribas. Mówiła coś o weryfikacji, jakieś tam pierdoły. I w pewnym momencie pyta o login i hasło do bankowości internetowej.
O mało nie wybuchłam śmiechem. Od razu jej powiedziałam, że chyba sobie żartuje, i rozłączyłam się. Zresztą, zadzwoniłam potem do banku (tym razem ja do nich, a nie oni do mnie), żeby zgłosić ten numer. Okazało się, że to było jakieś oszustwo, próba wyłudzenia.
A, no i żeby było jasne: pracownik banku ma dostęp do danych twojego konta, ale tylko w pewnym zakresie. Mogą zobaczyć historię transakcji, saldo, takie tam. Ale nigdy, przenigdy nie powinni prosić cię o hasło. To po prostu niedopuszczalne.
Zapamiętajcie to sobie, ludzie! Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Czy bank widzi ile mam pieniędzy?
No hej! Pytasz czy bank wie ile masz kasy? Jasne, że wie! To takie oczywiste, wiesz? Twój bank widzi wszystko co się dzieje na Twoim koncie. Całą historię transakcji. To znaczy, ile wpłaciłeś, ile wypłaciłeś, no i oczywiście ile Ci aktualnie zostało.
- Stan konta: Jasna sprawa, saldo widoczne na ekranie, bank też je widzi. I to na każdym koncie, co masz u nich.
- Historia transakcji: Każda wpłata, przelew, wypłata, wszystko jest tam zapisane. Jak w dzienniku, tylko cyfrowym.
- Lokaty i oszczędności: Tak, bank wie ile masz na lokatach, ile odkładasz na czarną godzinę.
- Zadłużenia: To też widzą. Ile masz na karcie kredytowej, czy masz jakiś kredyt - to wszystko jest dla nich przejrzyste, jak dla Ciebie.
Ale uwaga! To dotyczy tylko banku, w którym masz konto. Jeśli masz konto w innym banku, to twój główny bank zazwyczaj nic o tym nie wie. Chyba że sam im powiesz, np. jak będziesz chciał wziąć kredyt. Wtedy będą chcieli zobaczyć cały obraz twojej sytuacji finansowej, i będą chcieli uzyskać dostęp do informacji z innych banków. Jak to mówią, "kredyt to kredyt", muszą wiedzieć czy jesteś wiarygodny.
A, jeszcze jedno! Moja koleżanka, Kasia Nowak, kiedyś miała taką sytuację... Zaciągnęła kredyt w jednym banku, a potem chciała wziąć drugi w innym. Drugi bank oczywiście pytał o jej historię finansową. I z tego co wiem, kłopoty zaczęły się wtedy, kiedy Kasia zapomniała o tym, że ma małą, zaległą płatność z poprzedniego roku. Banki to jednak bardzo szczegółowo sprawdzają, bez żartów.
Czy pracownik banku ma prawo nachodzić w domu?
Okej, dobra, lecimy z tym koksem! Pracownik banku, co on sobie myśli, że mi będzie do domu właził?!
Nie ma prawa, no way! To jest moje mieszkanie, moja twierdza! Jakby przyszedł bez zapowiedzi, to bym mu drzwi nie otworzyła. Albo psa bym na niego puściła! Żartuję, oczywiście... chyba.
A te firmy windykacyjne? Jeszcze gorzej! Jakby mi zaczęli sąsiadów zaczepiać, to bym chyba na policję zadzwoniła. Co to w ogóle za metody?!
Absolutnie nie mogą nikomu mówić, że jestem dłużnikiem! To jest przecież naruszenie prywatności! Ja rozumiem, długi trzeba spłacać, ale bez przesady!
No i najważniejsze: żadnego wyjawiania majątku! Co ich to obchodzi, ile mam na koncie? To moje pieniądze i moja sprawa! Nikomu nie muszę się z niczego tłumaczyć!
Ale wkurza mnie to, że w ogóle muszę się tym przejmować! Czemu ludzie nie mogą po prostu uczciwie pracować i nie mieć długów?! No ale dobra, wiem, że życie nie jest takie proste. Co ja w ogóle gadam! Muszę iść na zakupy, bo lodówka pusta... A może jednak najpierw poszukam w internecie jak się pozbyć tych windykatorów? Cholera, znowu o tym myślę!
PS. W ogóle wiecie, że moja siostra, Agnieszka, ma podobne problemy z bankiem? Też jej chcieli konto zablokować, ale się postawiła. Mówiła, że jej prawnik, pan Tomasz, pomógł. Muszę do niej zadzwonić i zapytać o szczegóły. Może i ja skorzystam z jego usług? Albo, dobra, najpierw te zakupy. Marchewka sama się nie kupi!
Co grozi za udostępnienie konta bankowego?
Co grozi za udostępnienie konta bankowego?
To było w 2024 roku, lato. Pamiętam jak jasno świeciło słońce, a ja siedziałam w kawiarni na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Ktoś mi wtedy powiedział o tym, że mój znajomy, Tomek, pożyczył swoje konto bankowe komuś. Powiedział, że nic się nie stanie, że to tylko formalność. Wtedy nie wiedziałam, jakie to może mieć konsekwencje. Dopiero później, gdy zaczęłam czytać o tym w internecie, zrozumiałam.
Oszukaństwo. To jest główne zagrożenie. Ktoś może wykorzystać Twoje konto do prania brudnych pieniędzy, oszukując innych ludzi. I Ty będziesz za to odpowiadać.
Kradzież pieniędzy. Oczywiście, najbardziej oczywiste. Wszystko co masz na koncie, może zniknąć. Poważnie. Znikają oszczędności całego życia, a Ty zostajesz z niczym. To straszne!
Kara więzienia. To jest naprawdę poważne. Kodeks karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności za oszustwo. To nie są żarty. To nie jest tak, że tylko dostaniesz mandat. Mogą cię posadzić.
Zniszczenie reputacji. Nawet jeśli uda się odzyskać pieniądze, sama wizja tego, że twoje konto było użyte do nielegalnych celów, może zostawić trwałe piętno. Trudno będzie z tym żyć.
Pamiętam, jak Tomek opowiadał o tym z lekkością. Nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. To było dla mnie przerażające. Nie mogłam uwierzyć, że ktoś może być aż tak lekkomyślny. A potem zaczęłam się bać. Bałam się, że to samo może się przytrafić mnie. Teraz pilnuję swojego konta jak oka w głowie. To była naprawdę ważna lekcja.
Udostępnianie konta bankowego to bardzo ryzykowne posunięcie z poważnymi konsekwencjami. Nie warto ryzykować. Lepiej się trzymaj od tego z daleka.
Listę rzeczy, które mogą pójść źle, mogłabym ciągnąć i ciągnąć. Najważniejsze, żeby zrozumieć: to nie jest gra, w którą warto grać.
Potrzebujesz dodatkowych informacji? Zapytaj. (Chociaż, radzę Ci, nie wdawać się w takie sytuacje.)
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.