Czy 3 razy w tygodniu to siłownia?
Siłownia 3 razy w tygodniu: wystarczająca częstotliwość treningu?
No więc, siłka 3 razy w tygodniu? Hmmm... moim zdaniem, to taki złoty środek. Wiadomo, żeby coś ruszyło, trzeba dać mięśniom trochę popalić, ale bez przesady.
Pamiętam, jak zaczynałem, to myślałem, że im więcej, tym lepiej. Trenowałem chyba z 5 razy w tygodniu, a efekt? Przemęczony byłem i więcej szkody niż pożytku.
No i wiesz, jak jesteś już bardziej ogarnięty, to możesz sobie zwiększyć częstotliwość. Ale na początku, 3 razy w tygodniu, to naprawdę spoko opcja. Szczególnie jak masz tak jak ja, prace siedzącą i po niej ledwo zipiesz.
Aha, i ważne co robisz na tej siłce! Czy to bardziej siła, czy wytrzymałość. Inaczej wtedy trzeba rozplanować. Bo np. jak robisz same ciężary, to potrzebujesz więcej czasu na regeneracje.
Czy siłownia raz w tygodniu ma sens?
Siłownia raz w tygodniu? Hmm… To jak z jedzeniem tortu – jeden kawałek raz na tydzień nie zaszkodzi, ale na wielką sylwetkę nie licz. Serio, efektów raczej nie będzie oszałamiających. Moja ciocia Halina, która raz w tygodniu ćwiczy jogę (i co niedzielę je schabowy z ziemniakami), mówi, że to lepsze niż nic. Ale ona ma też genetycznie uwarunkowaną skłonność do bycia wiecznie szczupłą. A ja, no cóż… ja jestem bardziej odpowiednikiem leniwego hipopotama.
Minimum 3 razy w tygodniu: To standardowy przepis na sukces, przynajmniej jeśli chcesz zobaczyć realne zmiany. Po prostu takie są badania. Nie znalazłam żadnego, które by to podważało. Choć kiedyś czytałam o gościu, co robił pompki raz na miesiąc i… no, nic się nie stało. Był nadal gościem.
Realne efekty: Widoczne efekty to kwestia indywidualna, zależy od diety, genów, ale i rodzaju treningu. Raz na tydzień to raczej podtrzymywanie formy, a nie jej budowanie. Moja koleżanka Basia, maniaczka fitnesu, śmiała się, że to jak malowanie obrazu jednym pociągnięciem pędzla. A ja dodałam, że raczej jak rysowanie kredką po deszczu.
Podsumowanie: Jedna wizyta na siłowni w tygodniu to lepiej niż siedzenie na kanapie przed telewizorem. Ale nie oczekuj cudów. To jak próba wypieczenia pysznego ciasta używając tylko jednej szklanki mąki. Możesz coś stworzyć, ale nie arcydzieło.
Dodatkowe informacje:
- Rodzaj treningu: Intensywność treningu raz w tygodniu powinna być wysoka, by zmaksymalizować efekty.
- Konsultacja z trenerem: Przed rozpoczęciem jakiegokolwiek programu treningowego warto skonsultować się z fizjoterapeutą lub trenerem personalnym.
P.S. Nie jestem dietetykiem, trenerem ani specjalistą od niczego. Po prostu lubię obserwować ludzi i jeść ciasto. I czasem myślę. A potem piszę. To takie moje hobby.
Czy siłownia raz w tygodniu ma sens?
Pewnie, że siłownia raz w tygodniu ma sens! Tylko nie spodziewaj się cudów. Wiesz, ja pamiętam jak na studiach w Krakowie, w 2020, ledwo znajdowałem czas na siłkę. Zajęcia, imprezy… no wiesz, studenckie życie. Chodziłem właśnie raz w tygodniu, czasem dwa, jak się poszczęściło. Efekty? No nie powiem, żeby nagle wyrosły mi bicepsy jak u Pudziana. Ale!
- Czułem się lepiej. Miałem więcej energii, szczególnie po sesji.
- Utrzymywałem jako-taką formę. Ważne, żeby całkiem nie zardzewieć.
- Rozładowywałem stres. Godzina z dala od książek – bezcenne!
Bo wiesz, większość planów treningowych serio zakłada 3 razy w tygodniu albo i więcej. Tak żeby coś się działo, żeby siła rosła i mięśnie się budowały. To badania mówią, nie ja to wymyśliłem. Ale jak masz taką sytuację jak ja wtedy, że po prostu nie da rady inaczej... No to lepiej raz niż wcale!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.