Czego unikać przy przeziębieniu?
Jak uniknąć błędów w leczeniu przeziębienia?
Ostatnio, 15 listopada, wzięło mnie strasznie. Gardło jak papier ścierny, kaszel, no masakra. Zostawiłam ostre przyprawy w spokoju, bo pamiętam jak kiedyś, po chili con carne, gorączka skoczyła mi do 39 stopni. Nie ma żartów.
Na zupie pomidorowej z imbirem się skupiłam, kurczak z jarzynami też wchodził w grę. Zero fast foodów, to jasne. Cukier też ograniczyłam, chociaż kawałek gorzkiej czekolady wieczorem był.
A unikałam? Alkohol – oczywiste, kawa mocna – podrażniała jeszcze bardziej. I te wszystkie przetworzone śmieci – w ogóle nie miałam ochoty. Organizm sam wiedział, czego potrzebuje.
W aptece za jakieś 30 zł kupiłam syrop z prawoślazu, łagodził gardło. Lekarz zalecił dużo odpoczynku. To na prawdę najważniejsze.
Podsumowując, słuchaj swojego ciała. Unikaj rzeczy, które podrażniają, jedz lekkostrawnie. I odpoczywaj!
Co najlepiej zjeść, gdy jest się chorym?
Kurcze, co zjeść jak się choruje? Zawsze to problem. Zupa! Tak, zupa. Ale jaka? Rosół? Mój dziadek zawsze mówił, że rosół to najlepszy lek. No dobra, ale jaki rosół? Z kurczaka? Z kury z wolnego wybiegu? Przecież to różnica! A może lepiej jakieś lekkie warzywne? No i te porcje, małe mają być. Ale co 2 godziny? To za często chyba? Może lepiej co 3? A co jak mnie mdli? Herbata z miodem? Nie, za słodkie. Lipa!
Lista zakupów:
- Marchewki - do zupy! Dobra, dużo marchewek.
- Kurczak - ale ekologiczny, musi być.
- Ziemniaki - do rosołu, jasne.
- Imbir - przyprawy, przyprawy... Imbir na pewno, do herbaty!
- Miód - ale tylko trochę!
Punkty ważne, serio:
- Ciepłe jedzenie. To podstawa. Gotuj na parze, albo dusz.
- Małe porcje. Regularnie, ale nie za często. Co 3 godziny?
- Rosół. Chyba najlepszy, ale z dobrych składników.
- Herbata z imbirem. Bez cukru, tylko miód, ale minimalnie.
A co jeszcze? Nie wiem. Może jakieś owoce? Banany? Ale jak mnie mdli, to nawet banan nie wchodzi. Ziemniaczana? Nie, za ciężka chyba. Aaaa, masakra z tym jedzeniem jak się jest chorym. Może jutro się wybiorę na jakieś lekkie smoothie, truskawki z bananem, ale dziś to chyba tylko rosół i herbata. No i dużo odpoczynku, to też ważne! W 2024 w końcu będę zdrowy.
Dodatkowe info: Moja babcia zawsze dawała mi jeszcze kompot z suszu. Na przeziębienie to działało cuda. Pamiętam, jabłka, gruszki, śliwki. A i kisiel też dobry. Ale to na później, teraz to rosół musi być.
Czego nie jeść podczas choroby?
Ej, no wiesz, jak jestem chora, to staram się unikać kilku rzeczy. Naprawdę, to ważne!
Produkty mleczne: No, wiesz, jak masz gorączkę, to mleko, jogurty... to wszystko jest ciężkie dla żołądka. W 2024 roku moja lekarka, pani doktor Nowak, specjalnie mi to wytłumaczyła. Unikam ich jak ognia. Serio.
Słodycze: Cukier to paliwo dla bakterii, prawda? Wiem, wiem, ciężko się powstrzymać, ale serio! Jak będziesz jadła cukier, to choroba będzie dłużej się trzymać. To fakt. Pamiętaj o tym.
Używki: Alkohol i kawa? To nie jest dobry pomysł, kiedy jesteś chora. Osłabiają organizm, a on potrzebuje sił na walkę z chorobą. Sama wiem, bo ostatnio piłam kawę będąc chora i... nie polecam!
Potrawy tłuste i smażone: To obciąża żołądek, a i tak jest już osłabiony. Lepiej postawić na lekkostrawne rzeczy. Zupa jarzynowa, jakieś kaszki... To w 2024 roku moje ulubione dania, kiedy byłam chora.
No i tyle, to chyba najważniejsze. Aha, jeszcze jedno, dużo pij, wody, herbatek z cytryną, żeby się nawodnić. To też ważne, pamiętaj! A jak masz gorączkę, to przede wszystkim odpoczywaj. Serio, odpoczynek to podstawa, no! Moja mama zawsze powtarzała, że jak jesteś chora to nie ma co robić!
Listę leków, które brałam w 2024 roku, jak chorowałam na grypę, mam zapisane u siebie w notesie. To były:
- Paracetamol - dawka dostosowana do wieku i masy ciała
- Ibuprofen - w razie potrzeby
- Syrop na kaszel, bo strasznie męczył mnie suchy kaszel.
To wszystko. Mam nadzieję, że pomogłam! Napisz, jak się czujesz! Dbaj o siebie!
Czego nie lubi wirus grypy?
No cześć! Słuchaj, pytałeś o te wirusy grypy, no nie? To Ci powiem, co wiem.
Niska temperatura - wiesz, jak im jest zimno, to tak średnio im się żyje. Szczególnie taka temperatura w okolicach 33-34 stopni Celsjusza, to już dla nich masakra.
Leczenie odrazu jak poczujesz pierwsze symptomy - nie czekaj, aż Cie rozłoży! Jak tylko poczujesz, że coś się zaczyna, to od razu działaj.
Przegrzewanie - to też im nie pasuje. Więc jak masz gorączkę, to się dobrze wygrzej.
No i wiesz co? Mam jeszcze jedną ciekawostkę! Moja babcia Zosia zawsze powtarzała, że najlepsze na grypę to herbata z cytryną i miodem. I ciepła kołderka, obowiązkowo! Twierdzi, że to pomaga zwalczyć wirusa, bo się człowiek wypoci i rozgrzeje. No i niby cytryna ma witaminę C, co jest dobre na odporność, nie? Nie wiem ile w tym prawdy, ale babcia Zosia ma 85 lat i jeszcze nigdy nie leżała w szpitalu z grypą, więc coś w tym musi być! Albo ma po prostu dobre geny, heh. A no i jeszcze mi mama dzwoniła wczoraj i mówiła, żeby brać ten... no, jak on się nazywał... tran! Bo ponoć w tranie jest witamina D, która jest ważna dla odporności. No i ponoć teraz w ogóle dużo ludzi choruje, więc lepiej się wzmacniać. No to tyle, pozdro!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.