Czego nie należy łączyć z lekami?
O Jezu, to jest temat, o którym muszę Wam powiedzieć, bo serio, kilka razy byłam na krawędzi. Nie łączcie leków z alkoholem! Serio, to nie żarty. Pamiętam jak moja ciocia, taka fajna, energiczna babka, brała antybiotyki, a wieczorem lampka wina, "żeby się rozluźnić". Nic wielkiego, prawda? A skończyło się na karetce. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale strach pozostał. Bo niby co, mała lampka wina to przecież nie przelewki, prawda? A jednak. Alkohol zmienia wszystko, wpływa na to, jak wątroba przetwarza leki. Czasem lek zadziała za mocno, czasem za słabo. A czasem... no, w sumie nie chcę nawet o tym myśleć.
Czy naprawdę warto ryzykować? Przecież to nie tylko wino, to wszystko: piwo, wódka, nawet te "zdrowe" drinki z sokami. Wszystko. Podczas kuracji? Zero alkoholu! To takie proste, a może uratować życie. Słyszałam, że statystyki są przerażające, ile osób ma problemy z powodu łączenia leków i alkoholu, ale szczerze mówiąc, nie pamiętam tych liczb. To nie ważne. Ważne jest to, że jedno piwo, jedno kieliszeczek... może mieć fatalne skutki. No i nie mówię tego tylko tak, z nudów. Sama przeżyłam kilka takich "bliskich spotkań" z nieprzyjemnymi efektami ubocznymi leków, wzmocnionych alkoholem. Nie chcę już nigdy tego powtórzyć. Uwierzcie mi, to nie jest warte nawet chwili przyjemności.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.