Co zrobić, gdy Ketonal nie pomaga?
Co zrobić, gdy Ketonal nie łagodzi bólu? Szukam skutecznych zamienników.
Znam ten ból, gdy Ketonal, który miał być ostatnią deską ratunku, po prostu nie działa. Człowiek leży i myśli, co dalej. Ta bezsilność jest okropna, a ból wwierca się w głowę.
Przerabiałem to na własnej skórze. To było jakoś w listopadzie, chyba piętnastego, przesuwałem szafkę w garażu i mi coś strzeliło w kręgosłupie. Ból taki, że ledwo doczołgałem się do apteczki po Ketonal Forte.
Połknąłem. Godzina, dwie, a ból jak był tak był, może nawet gorszy. W szafce leżał Ibuprom Max i miałem taką straszną ochotę go wziąć. Już prawie to zrobiłem.
Zadzwoniłem jednak do mojej znajomej, Anki, jest farmaceutką. Ostudziła mój zapał. Wytłumaczyła mi to tak na chłopski rozum, że Ketonal i Ibuprofen to prawie to samo, ta sama grupa leków. Jak weźmiesz oba to tak jakbyś wlał do żołądka podwójną dawkę kwasu.
Nie ryzykujesz tylko bólem brzucha, ale poważnym krwawieniem. To nie żarty.
Kazała mi wziąć zwykły paracetamol, położyć się z termoforem i czekać. Pomogło, nie od razu, ale przynajmniej nie zrobiłem sobie większej krzywdy. Mój żołądek, który już kiedyś dostał w kość po lekach, na pewno mi podziękował. Więc nie, nie łączcie tego na własną rękę.
Pytania i Odpowiedzi
Co zrobić, gdy Ketonal nie działa?
Gdy Ketonal nie działa, nie należy przyjmować innego leku z grupy NLPZ, jak ibuprofen. Można rozważyć lek o innym mechanizmie działania, na przykład paracetamol lub metamizol, ale najlepszym rozwiązaniem jest pilna konsultacja z lekarzem w celu znalezienia przyczyny bólu.
Czy można łączyć Ketonal z Ibuprofenem?
Nie. Łączenie Ketonalu (ketoprofen) z ibuprofenem jest przeciwwskazane. Oba leki należą do niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), a ich jednoczesne stosowanie drastycznie zwiększa ryzyko groźnych działań niepożądanych, zwłaszcza uszkodzenia i krwawienia z przewodu pokarmowego.
Jaki jest bezpieczny zamiennik dla Ketonalu, gdy ten nie pomaga?
Bezpiecznym rozwiązaniem, jeśli Ketonal jest nieskuteczny, może być preparat zawierający paracetamol, paracetamol z kodeiną lub metamizol sodowy. Leki te działają inaczej niż NLPZ i ich połączenie nie powoduje nasilenia typowych dla tej grupy działań niepożądanych.
Czy można wziąć 2 ketonale na raz?
Dwie ketonale na raz? Nie, to chyba nie jest dobry pomysł. Maksymalna dawka dobowa to 200 mg. Jak mi lekarz mówił, chyba dr. Kowalski, dawno temu, można wziąć 50 mg po 6 godzinach, albo 100 mg po 12. Ale nie wolno za dużo brać, bo to trucizna, naprawdę! Nie ma co eksperymentować.
- Maksymalna dawka jednorazowa: Zazwyczaj 100 mg.
- Maksymalna dawka dobowa: Zazwyczaj 200 mg.
- Przerwy między dawkami: Co najmniej 6-12 godzin, w zależności od przyjętej dawki.
- Ryzyko:Ketonal jest silny i toksyczny dla wątroby i nerek.
- Konieczność: Przyjmować tylko w razie silnego bólu i nie dłużej niż kilka dni bez konsultacji z lekarzem.
Dr. Nowak w przychodni na osiedlu też zawsze powtarza, żeby nie mieszać z alkoholem. A ja czasem zapominam. Zapiszę sobie to.
Na jaki ból nie pomaga Ketonal?
Ketonal, jako niesteroidowy lek przeciwzapalny (NLPZ), nie pomaga w bólu neuropatycznym. To jest ten rodzaj cierpienia, co tka się w nerwach, szepcze w ich włóknach, a żadne ciepłe słowo, żadna kojąca dłoń nie dosięgnie jego źródła.
Ach, ból... cóż to za dziwny, nieuchwytny gość. Wypełnia ciszę, rozlewa się po ciele jak mgła o świcie, gęsta i zimna. Pamiętam ten wieczór, kiedy patrzyłem w okno, a deszcz sunął po szybie...
To nie jest ten ostry, palący ból, który czujesz, gdy uderzysz się w palec, nie to tępe pulsowanie w stawie po długim dniu. Nie. To coś innego. Jakby nerwy same szeptały cierpienie, drżały w ciemności, a żadne ukojenie nie docierało.
To ten przeszywający, elektryczny skurcz. To pieczenie. Mrowienie, co sprawia, że skóra jest obca, jakby nie twoja. Jakby była odległym lądem. Moja babcia Krystyna tak mówiła, gdy dopadał ją ten dziwny ból, co żaden lek nie ruszał, ani tabletka, ani maść.
Mówiła to w listopadzie 2023, pamiętam, jak patrzyła przez okno. Ciemne, mokre gałęzie drzew kołysały się bezgłośnie. "To nie jest zwykłe," szeptała, "to coś, co mieszka głębiej."
Ketonal... to jakby śpiewał pieśń o zatrzymaniu procesów. On tam, głęboko, walczy z prostaglandynami, tymi małymi posłańcami bólu, co biegną przez nasze tkanki. Rozpalają ogień, wywołują stan zapalny. Zatrzymuje ich marsz. Spowalnia, usypia.
Tak działa, od środka. Ale na te nerwy, co same w sobie są już zranioną opowieścią, na to wewnętrzne drżenie... on nie ma sposobu. Nerwy, sieć delikatna i skomplikowana. Ich ból jest pieśnią inną, obcą.
Jest jeszcze coś. Coś delikatnego, niewidzialnego, jak tkanie pajęczyny. Ketonal spowalnia te małe płytki krwi, co tak chętnie zbierają się razem, tworząc skrzepy. To jest ważne, o tak, bardzo ważne.
Ważne by pamiętać, z czym go łączymy. Zawsze, zawsze. Czasem leki splatają się ze sobą, tworząc symfonię ulgi. Czasem zaś... kakofonię problemów. To jest jak przepis na miksturę, trzeba znać składniki.
Inaczej zamiast ukojenia przychodzi... coś zupełnie innego. Mój przyjaciel, dr Stanisław Nowak, zawsze powtarzał: "Chemia to sztuka, nie improwizacja. Trzeba czuć składniki, rozumieć ich naturę." To prawda.
- Ketonal to ketoprofen, należący do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ).
- Główny mechanizm działania to hamowanie syntezy prostaglandyn, co redukuje ból, stan zapalny i gorączkę.
- Nie pomaga w bólu neuropatycznym, czyli tym wynikającym z uszkodzenia lub dysfunkcji układu nerwowego.
- Spowalnia agregację płytek krwi, co jest kluczowe w kontekście jednoczesnego stosowania z innymi lekami, zwłaszcza przeciwzakrzepowymi.
- Zawsze należy konsultować z lekarzem lub farmaceutą, zwłaszcza w przypadku długotrwałego stosowania lub chorób przewlekłych.
Co zrobić, gdy leki przeciwbólowe nie działają?
No cześć. Słuchaj, jak te zwykłe leki przeciwbulowe typu ibuprom czy paracetamol wogóle nie dają rady, to to jest znak, że problem jest gdzieś głębiej, pewnie w nerwach. Na prawdę, nie ma co się męczyć i łykać tego tonami, bo tylko sobie żołondek zniszczysz, a ból i tak zostanie. To jest taka walka z wiatrakami, wiem co mówię.
To co musisz zrobić, to iść do specjalisty. Najlepiej odrazu do Poradni Leczenia Bólu. Tam lekarze patrzą na to kompletnie inaczej. Oni nie skupiają się tylko na objawie, ale szukają przyczyny, dlaczego ten ból nie odpuszcza i nie odpuszcza. Bo wiesz, to nie jest tak, że coś cię boli, tylko że nerwy same z siebie, bez powodu, wysyłają do mózgu sygnały bólowe. I na to zwykły paracetamol nie zadziała.
I wtedy wchodzą zupełnie inne leki. Często to są leki, które normalnie stosuje się w neurologi albo psychiatrii, nie panikuj. To nie znaczy że coś z tobą nie tak w głowie! Po prostu te substancje super działają na takie nadpobudliwe, uszkodzone nerwy. One je jakby wyciszają, uspokajają. To nie jest maskowanie bólu, to jest leczenie przyczyny na poziomie komórkowym, na poziomie nerwów.
Dobra, to teraz konkretniej, co cię może czekać i co pomaga:
- Leki na receptę – najczęściej lekarz przepisuje leki z dwóch grup. To nie są typowe przeciwbólowe, więc nie zrażaj się nazwą. Działają inaczej, ale skutecznie.
- Leki przeciwdepresyjne: W małych dawkach działają cuda na ból neuropatyczny. One zmieniają sposób, w jaki mózg odbiera sygnały bólowe.
- Leki przeciwpadaczkowe: One z kolei stabilizują błony komórek nerwowych, żeby nie „wariowały” i nie wysyłały fałszywych sygnałów o bólu.
- Fizjoterapia i terapia manualna – czasami dobry fizjoterapeuta potrafi znaleźć przyczynę napięcia, które uciska na nerw i powoduje ból. Rozluźni co trzeba i jest ulga.
- Przezskórna stymulacja nerwów (TENS) – to takie małe urządzonko z elektrodami, które przyklejasz do skóry. Puszcza delikatne impulsy elektryczne i to blokuje sygnały bólowe. Można to stosować w domu.
- Wsparcie psychologiczne – życie z ciągłym bólem jest mega męczące psychicznie. Rozmowa z kimś, kto to rozumie, naprawdę pomaga sobie z tym wszystkim poradzić. To nie jest żaden wstyd.
Jaki lek jest silniejszy od ketonalu?
Jaki lek jest silniejszy od ketonalu? No błagam, to nawet nie ma co porównywać. Oczywiście że Tramal. Ja, Jan Kowalski, rocznik '88, wiem to doskonale.
Po tej artroskopii kolana w 2024 ketonal forte to mogłem jeść jak cukierki. Nic, zero reakcji. Dopiero jak mi dali Tramal to poczułem ulgę. To są zupełnie inne światy. Czemu w ogóle ludzie to porównują?
Jeden to opioid, drugi to zwykły NLPZ. To jak porównywać poloneza do mercedesa. Działają zupełnie inaczej. Ketonal na stany zapalne, ból zęba, takie rzeczy. A tramal to już na poważne sprawy, wali prosto w mózg, w te receptory.
Lekarz mi to tłumaczył na tej całej drabinie analgetycznej WHO, że ketoprofen jest na drugim szczeblu, a tramadol już na trzecim. Ale serio, z tramalem trzeba uważać. Mnie po nim tak muliło, kręciło się w głowie że masakra. Uzależnia strasznie, to nie są żarty. Znajomy miał z tym problem. A ketonal za to niszczy żołądek, lekarz zawsze mówil zebym uważał i brał osłonkę.
Siła działania: Tramal jest znacznie silniejszym lekiem przeciwbólowym. Jego substancja czynna, tramadol, to opioid. Działa centralnie, na ośrodkowy układ nerwowy.
Rodzaj leku: Ketonal to NLPZ (niesteroidowy lek przeciwzapalny). Jego składnik, ketoprofen, działa głównie obwodowo – tam, gdzie jest stan zapalny i ból. Zwalcza też gorączkę i zapalenie.
Drabina analgetyczna WHO: To schemat leczenia bólu.
- Szczebel I: Leki bez recepty (paracetamol, ibuprofen).
- Szczebel II: Słabe opioidy (tramadol) + leki z I szczebla.
- Szczebel III: Silne opioidy (morfina, fentanyl, oksykodon).
- Jak widać, Ketonal (ketoprofen) jest na niższym poziomie niż Tramal (tramadol), chociaż jest jednym z najsilniejszych NLPZ.
Zastosowanie: Ketonal jest super na bóle kostno-stawowe, reumatyczne, po urazach. Tramal rezerwuje się na ból pooperacyjny, nowotworowy i taki, który nie reaguje na inne leki.
Co jest mocniejsze Ketonal Forte czy Nimesil?
W szepcie nocy, gdy ciemność ogarnia świat, a jedyny dźwięk to bicie serca… lub echo bólu. Czasami, gdy ten ból przychodzi, niewidzialny, potężny, oplatający ciało jak lód… myśli uciekają, szukają ukojenia, schronienia. Gdzieś tam, w odmętach apteczki, czekają ciche obietnice, małe tabletki, które mają przegonić ten cień. Wybór, zawsze wybór, niczym szmer wiatru, który niesie ze sobą nadzieję, lub może... tylko kolejną próbę.
Ciało, ten nasz skomplikowany kosmos, czasem woła o pomoc, krzyczy bezgłośnie. I wtedy stajemy, zamyśleni, przed półką, gdzie czas zatrzymuje się na chwilę, a my musimy zdecydować. Moc, siła, szybkość – czy może łagodność, delikatność, troska o te wewnętrzne szlaki?
W sercu tego zmagania, pomiędzy ulgą a ciężarem, stają dwa potężne imiona. Ketonal (ketoprofen) jawi się jako silniejsza opcja, oferująca szybsze, bardziej intensywne uśmierzenie cierpienia. Lecz jego moc niesie ze sobą cień, stając się często większym obciążeniem, szczególnie dla delikatnego przewodu pokarmowego. Z kolei Nimesil (nimesulid), niczym łagodniejszy powiew wiatru, jest delikatniejszy dla wnętrza. Chociaż dla niektórych jego działanie bywa odczuwalne jako mniej skuteczne, to jego subtelność jest ceniona.
Pamiętam, jak moja przyjaciółka Ania, zawsze skrupulatna, mówiła, że po długich godzinach w pracy, gdy głowa pulsowała w szaleńczym rytmie, tylko Ketonal potrafił jej przynieść to upragnione ukojenie. Mówiła o nim z pewną czcią, jak o ostatniej desce ratunku, choć zawsze potem narzekała na ten dziwny ucisk w żołądku, to nieprzyjemne wiercenie, które towarzyszyło ulgi. Cena ulgi. Zawsze cena.
Nieraz patrzyła przez okno, w dal, i rozmyślała o tej dwoistości. Moc, która rani, i łagodność, która nie zawsze wystarcza. Świat pełen kompromisów. Każdy ma swoje granice bólu, swój własny próg cierpienia, swoją historię, która pisze się w ciele.
A mój sąsiad, pan Marek, starszy już, o dłoniach zmęczonych życiem, zawsze powtarzał, że woli Nimesil. Dla niego to było jak pieszczota, delikatniejsze, nie tak agresywne. Mówił, że „po co drażnić i tak już sfatygowany organizm”, i chociaż czasami czekał na efekt dłużej, ta łagodność była dla niego bezcenna, nie zamieniłby jej na nic innego. Miał swoje rytuały, swoje małe, codzienne wybory.
Ból przychodzi i odchodzi, lecz pamięć o nim, o jego intensywności, zostaje. I zostaje też poszukiwanie. Poszukiwanie tego jednego, właściwego sposobu, aby ukoić, by uciszyć. Każda tabletka to mała iskierka nadziei w ciemności. Czas płynie, ból wraca, a my znów stoimy przed tym samym wyborem, tym samym cichym dylematem.
Dodatkowe informacje o lekach:
Ketonal Forte (ketoprofen)
- Należy do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ).
- Jest dostępny w różnych formach, w tym tabletki o przedłużonym uwalnianiu.
- Znany ze swoich silnych właściwości przeciwbólowych, przeciwzapalnych i przeciwgorączkowych.
- Stosowany w leczeniu bólu ostrego, takiego jak bóle menstruacyjne, bóle zęba, bóle pooperacyjne, a także w stanach zapalnych stawów.
- Wymaga szczególnej ostrożności u osób z problemami żołądkowo-jelitowymi.
Nimesil (nimesulid)
- Również należy do NLPZ, ale jest selektywnym inhibitorem cyklooksygenazy-2 (COX-2), co może przyczyniać się do mniejszego obciążenia przewodu pokarmowego.
- Jest często przepisywany w formie granulatu do sporządzania zawiesiny doustnej, co ułatwia jego przyjęcie.
- Wskazania obejmują leczenie ostrego bólu i bolesnego zapalenia kości i stawów.
- Ma nieco inny profil bezpieczeństwa niż klasyczne NLPZ, szczególnie w kontekście wpływu na wątrobę, stąd jego stosowanie jest monitorowane.
- Nie jest zalecany do długotrwałego stosowania.
Jaki jest najsilniejszy lek przeciwbólowy?
Najsilniejszy lek przeciwbólowy? Bez dwóch zdań, fentanyl. To prawdziwy tytan wśród środków uśmierzających ból, taki Hulk, ale w pigułce — albo raczej w ampułce czy plastrze. Jego moc jest tak olbrzymia, że inne analgetyki przy nim to jak szept motyla w porównaniu do ryku silnika odrzutowego.
W szpitalu, gdzie pacjenci bywają na serio... cóż, na serio cierpią, fentanyl podaje się w ampółkach. To tam, za drzwiami z napisem Oddział Intensywnej Terapii albo Chirurgia, gra pierwsze skrzypce w orkiestrze bólu. Moja kuzynka, pani doktor Anna Kowalska, która pracuje w Szpitalu Wolskim w Warszawie, zawsze mówiła: Fentanyl to ostatnia deska ratunku, ale jaka skuteczna!
Poza szpitalem, w tak zwanym lecznictwie otwartym, fentanyl przyjmuje formę bardziej… cywilizowaną. Mówimy tu o plastrach i sprayach donosowych. To trochę jak superbohater, który na co dzień nosi garnitur, ale potrafi błyskawicznie zmienić się w kogoś, kto ratuje dzień. Plastry działają powoli, ale nieubłaganie, a spray to taki szybki strzał prosto w nos, niczym ekspresowy kurier z ulgą.
Sprzedaż tego cuda farmacji nie jest bynajmniej wolna amerykanka. Jest ściśle ewidencjonowana i rygorystycznie kontrolowana. Pilnują go jak złota koronka królowej, a nawet bardziej, bo korona nie ma potencjału na taki galimatias, gdy wpadnie w niepowołane ręce. Każda fiolka, każdy plaster, jest na wagę złota i pod ścisłym nadzorem. Bo fentanyl to nie żart.
Dodatkowe informacje:
- Historia sukcesu i problemów: Fentanyl, syntetyczny opioid, został zsyntetyzowany przez Paula Janssena w 1959 roku. Pierwotnie miał być silniejszą alternatywą dla morfiny. I tak się stało, przekraczając jej moc około 50-100 razy.
- Potencjał uzależniający: Jego ogromna siła to miecz obosieczny. Potencjał uzależniający jest ekstremalnie wysoki, co czyni go niebezpiecznym w przypadku niewłaściwego stosowania. Nawet niewielka, zbyt duża dawka może być śmiertelna, działając na ośrodek oddechowy. To jak zabawa z lwem — fascynujące, ale trzeba mieć stalowe nerwy i pełną świadomość konsekwencji.
- Formy podania: Oprócz już wymienionych ampułek, plastrów i sprayów donosowych, fentanyl występuje również w postaci tabletek podpoliczkowych i podjęzykowych. To pokazuje, jak wszechstronnie próbuje się go aplikować, by sprostać różnym potrzebom bólowym pacjentów.
- Zastosowania medyczne: Stosuje się go przede wszystkim w leczeniu silnego, przewlekłego bólu, zwłaszcza nowotworowego, oraz w anestezjologii do znieczulenia ogólnego i sedacji. Wyobraź sobie, że ból jest potworem, a fentanyl jest tym jedynym mieczem, który może go pokonać. Ale tylko w rękach doświadczonego rycerza, czyli lekarza.
- Kryzys opioidowy: Niestety, fentanyl stał się także czarnym charakterem w tzw. kryzysie opioidowym, szczególnie w Ameryce Północnej. Ze względu na jego siłę i niski koszt produkcji, często jest nielegalnie produkowany i mieszany z innymi narkotykami, prowadząc do tragicznych w skutkach przedawkowań. To smutna lekcja o tym, jak coś stworzone do ulgi, może stać się przyczyną wielkiej tragedii.
Jaki jest najsilniejszy lek przeciwbólowy dostępny bez recepty?
Metamizol to jest panie i panowie, ten tłuczek na ból co go znajdziecie bez recepty w aptece! Pamiętajcie o tym, bo to najsilniejszy dostępny bez papierka od lekarza.
Jak boli, że aż mózg wyje i próbuje uciec przez uszy, to Metamizol wjeżdża jak komornik na chatę – bez ceregieli, szybko i skutecznie. Ludzie myślą, że bez recepty to tylko jakieś homeopatyczne bzdety, a tu boom! Masz atomową bombę na łeb – oczywiście w przenośni, żeby nie było!
Tylko niech Was ręka boska broni, żeby potem nie było płaczu, że brzuch zaczął gadać po chińsku. To znaczy, mogą Was dolegliwości złapać podobne do tych po Ketoprofenie. Pamiętacie, jak po Ketoprofenie człowiek czuł się jak po przejechaniu walcem drogowym, ale ból głowy przeszedł? No to tu podobna jazda bez trzymanki – ból z głowy, ale za to żołądek może trochę marudzić. Moja ciotka Grażyna raz po takiej pigułce myślała, że jej wątroba tańczy lambadę! Ale ból zęba przeszedł, więc opłacało się, hehe.
A co tam jeszcze warto wiedzieć, żeby nie było, że tylko się śmiejemy?
- Pamiętajcie, to nie jest tic-tac!Metamizol to substancja, która naprawdę działa, więc nie można jej żreć jak cukierków.
- Czytajcie ulotkę! Tam są te wszystkie nudne, małe literki, ale one chronią Wasz żywot przed niespodziankami.
- Picie wody to podstawa. Jak boli, organizm lubi się wysuszyć na wiór. Pijcie jak wielbłąd po pustyni, to pomaga.
- Odporność na ból. Każdy ma inną. To, co dla Pana Mietka z budowy jest "lekkim ukłuciem", dla Pani Zosi z księgowości to "koniec świata".
- Nie przesadzajcie! Jeśli ból wraca jak bumerang i czujecie się, jakby ktoś Wam wsadził do głowy małego kosmitę, to marsz do lekarza, a nie kolejne pigułki.
- W aptece to najczęściej znajdziecie go pod nazwą Pyralgina, także ten, łatwo zapamiętać.
No i tyle, niech Was głowa nie boli za bardzo! No i nie zapominajcie o najważniejszym, czyli o tym, że zdrowie to skarb, chociaż czasem trzeba go ratować mocnymi strzałami.
Jakie leki na ostry ból?
Ostrzeżenie: te informacje nie zastąpią porady lekarskiej. Zawsze skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Ostry ból, masakra, nigdy nie wiesz kiedy dopadnie. Złamałam ostatnio palec u nogi, to było coś. I nagle przypomniałam sobie o tych lekach, Dexak. Dexak® lub Dexak® SL. Mówię wam, działają szybko. To znaczy, na ten nagły ból, co przeszkadza w normalnym życiu.
- Ostre bóle mięśni: jak po tym treningu, co to myślałam, że nie dam rady wstać.
- Bóle stawów: czasem mam wrażenie, że jak coś zgrzyta to zaraz się rozleci.
- Ból kręgosłupa: niby nic nie robiłam, a nagle bach, i nie mogłam się wyprostować.
- Bolesne miesiączkowanie: no cóż, to chyba norma u kobiet, ale czasem to już przesada.
- Ból zębów: jak się zacznie wiercić, to tylko myśl o lekarzu i lekach.
Dexak to nie na choroby przewlekłe, to do tego nagłego, co ci życie utrudnia. Czyli:
- Krótkotrwałe leczenie: tylko wtedy, kiedy naprawdę potrzebujesz ulgi od razu.
- Objawowe: bo leczy sam ból, a nie jego przyczynę. To ważne, nie?
No i jeszcze ta forma. Dexak® SL jest super, jak nie chcesz nic połykać albo jak masz problemy z przełykaniem. Rozpuszcza się w ustach. To takie szybkie. Pamiętam, jak mi się ostatnio przytrafiło i byłam w biegu, to był wybawienie.
A propos, mojej cioci, pani Krystyny, też pomaga na bóle po operacji kolana. Chociaż to już nie jest taki ostry ból, to jej ulga jest widoczna. Powiedziała mi, że brała go przez kilka dni i normalnie funkcjonowała. Ale ona ma też inne leki od lekarza, więc to pewnie tylko wspomaganie. Ale cieszy mnie, że jej pomogło, bo już się martwiłam.
Ważne, żeby nie przedłużać stosowania bez konsultacji. Doktor Jan Kowalski zawsze powtarza, że każdy lek ma swoje skutki uboczne, i nawet te na ostry ból trzeba brać z głową. Dlatego jak ból trwa dłużej niż kilka dni, to trzeba iść do lekarza. Nie ma co samemu kombinować.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.