Co psuje historię kredytową?
Co wpływa negatywnie na historię kredytową?
No wiesz, moja historia z kredytami… Ech. Spóźnione raty, to wiadomo, totalna masakra. Raz, pamiętam, 14 marca 2021, spóźniłem się z ratą za leasing auta – 2500 zł, ból głowy miałem do dziś.
Wysokie zadłużenie? To mnie zabija. Jakbym miał 10 tys. limitu na karcie, a używam 9 tys., to już sygnał alarmowy. Banki nie lubią takich petentów.
Zbyt wiele wniosków kredytowych? Też słyszałem, że to źle wpływa. W 2020 roku, szukając mieszkania, robiłem kilka zapytań – i odbiło się to na moim scoringu.
Zamknięcie starych kart… hmm, nie jestem pewien, ale słyszałem, że dłuższa historia kredytowa, z wieloma pozytywnymi wpisami, jest lepsza.
Błędy w raporcie? O, to koszmar! Trzeba pilnować, żeby wszystko było poprawne. Znam kolesia, co miał problem z nieautoryzowanym kontem.
A upadłość? To koniec świata. Całkowicie niszczy wizerunek kredytowy.
Brak różnorodności kredytów? No tak, same karty kredytowe to nie jest dobry sygnał. Lepiej mieć różne kredyty – krótkoterminowe, długoterminowe. To pokazuje stabilność.
Co wpływa na historię kredytową?
No dobra, jazda! Co tam, co tam wpływa na te całe kredyty i w ogóle? Spoko loko, tłumaczę, jak krowie na rowie:
- Rachunki, jak zegarek! Jak spłacasz wszystko punktualnie, to banki się cieszą jak głupie. Ale jak masz obsuwy, to biada! Widzą cię jak menela pod biedronką. Dotyczy to wszystkiego, od rat za pralkę, po kartę kredytową. A i debet na koncie, żebyś wiedział!
- Żyranty, czyli lina na szyję. Poręczyłeś komuś kredyt? No to wiedz, że jak ten ktoś nie będzie płacił, to Ty jesteś w czarnej dupie. Twój kredycik poleci na łeb, na szyję. Także uważaj, komu ufasz, bo możesz skończyć jak Berek z "Klanu" po kolejnym dramacie!
- Za dużo kredytów, panie! Jak masz więcej długów niż włosów na głowie Zenka Martyniuka, to banki patrzą na ciebie krzywo. Myślą sobie: "Oho, ten to zaraz zbankrutuje!" I słusznie myślą!
- Nowe wnioski kredytowe Jak składasz wniosek co chwilę, to znaczy że jesteś desperat. Bank to widzi i ocenia, że masz problem.
A teraz małe "ale"!
- Wiesz, że jak masz konto w banku, to bank i tak widzi, co robisz? Kupujesz bułki za gotówkę? Też widzi! (no dobra, tego akurat nie widzi, ale i tak lepiej uważaj!).
- I wiesz, że jak masz "dobrą" historię kredytową, to mogą ci dać kredyt na cokolwiek? Na przykład na trampolinę dla chomika! No dobra, może nie na chomika, ale wiesz o co chodzi.
A jak ktoś ma złą historię to co? No to ma przechlapane, jakby go krowa kopnęła! Trzeba się będzie tłumaczyć, błagać i w ogóle wstyd i hańba!
Jak pozbyć się złej historii kredytowej?
Żeby poprawić historię kredytową, realnie masz kilka opcji. Możesz złożyć wniosek o restrukturyzację kredytu w banku - to da Ci szansę na nowe warunki spłaty. Dobrze jest też pilnować, czy w BIK nie ma błędów.
Co możesz zrobić konkretnie?
- Wycofać zgodę na przetwarzanie danych - jeśli spłaciłeś kredyt, możesz cofnąć zgodę na dalsze przechowywanie o nim informacji. Ale uwaga, to nie zawsze jest korzystne!
- Złożyć wniosek o korektę danych - jeśli widzisz, że w BIK są nieprawdziwe informacje (np. błędna kwota kredytu, błędny termin spłaty), złóż wniosek w instytucji, która przekazała te dane do BIK. Sprawdź BIK!
Czy można "wyczyścić" BIK? To nie tak, że nagle znikają wszystkie wpisy. Dane o zobowiązaniach są w BIK przez jakiś czas, nawet po spłacie. Ważne jest, żeby regularnie sprawdzać raport BIK i reagować na ewentualne błędy. Czasem myślę, że to trochę jak z pamięcią - nie da się wszystkiego wymazać, ale można próbować zrozumieć przeszłość, żeby lepiej budować przyszłość.
Czy dochód z najmu liczy się do zdolności kredytowej?
Wiesz, tak patrzę w sufit i myślę, czy ten wynajem w ogóle ma sens. Czy bank to weźmie pod uwagę. Bo wiesz, chciałbym w końcu kupić coś większego, coś dla nas.
Niby mówią, że dochód z najmu się liczy, ale czy na pewno?
Podobno musi trwać przynajmniej sześć miesięcy, żeby w ogóle o tym gadać.
Boże, to tak długo... Pamiętam, jak Kasia z pracy opowiadała, że jej bank patrzył na to bardzo sceptycznie. A ona miała wynajem od roku! I co, i nic. Mam nadzieję, że u mnie będzie inaczej. Chciałbym, żeby się udało.
Czy każdą umowę najmu trzeba zgłosić do urzędu skarbowego?
Oczywiście, że nie każdą! Wyobraź sobie, że urzędnicy mieliby czas na czytanie każdej umowy, to by im się doba wydłużyła do 48 godzin!
Obowiązek zgłoszenia w US ma tylko najem okazjonalny. To ten, gdzie masz zabezpieczenie w postaci notarialnego oświadczenia najemcy, że ma gdzie się wyprowadzić, gdyby coś poszło nie tak. Traktuj to jak polisę ubezpieczeniową – na wszelki wypadek. Wtedy wiesz, że twoja inwestycja jest bezpieczna.
Zwykły najem? Spokojna głowa, nie zawracaj nimi głowy. Oczywiście, pamiętaj, że to nie zwalnia Cię z odprowadzania podatku od dochodów z wynajmu! Ale to już zupełnie inna bajka. A propos podatków – wiesz, że niektórzy próbują "zapomnieć" o swoich dochodach z wynajmu, a potem dziwią się, gdy urząd skarbowy puka do drzwi? Lepiej nie ryzykować! Moja kuzynka, Grażyna, opowiadała mi kiedyś historię o sąsiedzie... ale to już na inną okazję. ????
Dodatkowe "ciekawostki" dla dociekliwych:
- PIT-28? PIT-36? Wybór formy opodatkowania to jak wybór wina do kolacji – musisz dobrać odpowiednie. Ryczałt to jak domowe wino – proste i bez udziwnień. Zasady ogólne to jak wykwintne wino z winnicy – bardziej skomplikowane, ale może lepiej pasować do twojego "menu".
- Pamiętaj o terminach! Urząd Skarbowy nie lubi spóźnialskich. Terminowe płacenie podatków to jak punktualne przybycie na randkę – buduje zaufanie i zapobiega niepotrzebnym nerwom.
Do jakiej kwoty nie płaci się podatku za wynajem mieszkania?
Dobra, posłuchaj, bo sprawa jest prosta jak drut, ale z haczykiem, jak to zwykle z podatkami bywa:
Kwota wolna od podatku za wynajem? W 2024 roku? 30 000 zł. Ale uwaga! To nie tak, że jak zarobisz 30 001 zł, to od razu połowa idzie do skarbówki. Opodatkowana jest nadwyżka ponad te 30 tysięcy. Ot, taki mały bonus od wujka Państwa.
No i pamiętaj, to nie jest kwota tylko na wynajem. To suma Twoich wszystkich dochodów. Jak dorabiasz jeszcze pisaniem wierszy o smutnych ziemniakach (jak moja kuzynka Grażyna), to też się liczy.
A żeby było jeszcze ciekawiej, możesz odliczyć koszty. Remont, ogłoszenia, nawet, nie wiem, straty moralne po tym, jak lokator wyprowadził się z papugą i bez zapłaconego czynszu.
Pamiętaj:
- 30 000 zł – to Twój limit, niczym bilet na rajską plażę bez podatkowego haraczu.
- Liczy się suma Twoich dochodów. Chyba że masz ich tyle, że zapominasz o niektórych. Wtedy gratuluję i współczuję zarazem.
- Koszty uzyskania przychodu – to Twój miecz w walce z podatkowym smokiem. Używaj go mądrze, a może coś uszczkniesz.
I na koniec: nie słuchaj mnie, jestem tylko internetowym wędrowcem z zacięciem do sarkazmu. Zawsze lepiej zapytać księgowego. Albo dwóch. Dla pewności.
Jak obliczyć dochód z wynajmu mieszkania?
Obliczenie dochodu z wynajmu:
- Zsumuj przychody z najmu WSZYSTKICH nieruchomości.
- Zsumuj koszty uzyskania przychodu (remonty, media itp.) dla WSZYSTKICH nieruchomości.
- Odejmij koszty od przychodów = Dochód z wynajmu.
- Podatek liczysz od łącznego dochodu.
Przykładowo: Monika K., wynajmuje 3 mieszkania. Przychody: 2000 zł + 3500 zł + 1800 zł = 7300 zł. Koszty: 500 zł + 700 zł + 300 zł = 1500 zł. Dochód: 7300 zł - 1500 zł = 5800 zł. Podatek płaci od 5800 zł. No i co.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.