Co potrzebuje zbiórka dla powodzian?
Boże, te powodzie… serce mi się ściska, jak o tym myślę. Wszystko stracone, cały dorobek życia. Pamiętam, jak kiedyś u sąsiadki piwnica została zalana, to był koszmar – smród, błoto, wszystko do wyrzucenia. A to przecież tylko piwnica była, a co dopiero cały dom?! Wyobrażacie sobie? Straszne.
Na pewno teraz potrzebują wszystkiego. Dosłownie wszystkiego. Żeby chociaż zacząć odgruzowywać ten… ten cały bałagan. Łopaty, na bank! Widziałam w telewizji, jak ludzie próbują gołymi rękami odgarniać błoto… Nie da się tak! Rękawice też, grubo, bo pewnie w tym wszystkim pełno zarazków. Worki, żeby to gdzieś wyrzucić. I kalosze, koniecznie! Przecież tam wszystko pływa.
No i potem… jak już ta pierwsza fala minie… to trzeba będzie jakoś to osuszyć. Osuszacze powietrza, tak, to chyba podstawa, żeby pleśń nie poszła. Słyszałam, że to strasznie niezdrowe, ta pleśń. Powoduje jakieś choroby, alergie, nie pamiętam dokładnie. Ale wiem, że źle. I te środki czystości, masa środków czystości! Żeby to jakoś odkazić, żeby ten smród zniknął… Boże, jak sobie pomyślę o tym smrodzie… aż mi słabo.
A potem… no właśnie, a co potem? Przecież ci ludzie zostali z niczym. Meble, ubrania, wszystko zniszczone. Jak oni sobie poradzą? Chyba trzeba będzie zorganizować jakąś większą pomoc. Nie wiem, zbiórka pieniędzy? Ubrań? Jedzenia? Nie da się tak po prostu zostawić ich samych. Musimy im pomóc. Jakkolwiek.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.