Co można robić z chłopakiem w zimę?

43 wyświetleń
Oto kilka pomysłów na zimowe randki z chłopakiem: Lodowisko: Aktywna zabawa dla dwojga. Kulig/Sanki: Tradycyjna zima w najlepszym wydaniu. Romantyczny spacer: Magia zimowego krajobrazu. Kino/Teatr: Kultura i rozrywka. Kurs tańca: Nowe umiejętności i bliskość. Kolacja w domu: Przytulna atmosfera. Jarmark świąteczny: Świąteczny klimat i pyszności. Zima z chłopakiem może być pełna wrażeń!
Komentarz 0 polubień

Zimowe randki: pomysły na aktywność z chłopakiem?

No dobra, zimowe randki… Co tu wymyśleć z tym chłopakiem, żeby nie zwariować w domu? Bo seriale i pizza to fajne na jeden wieczór.

Lodowisko – no niby spoko, ale ja jak zwykle wyglądam jak bambi na lodzie. Ostatni raz byłam chyba z 10 lat temu w Toruniu, pamiętam tylko, że więcej leżałam niż jeździłam, ale chłopak się śmiał. Da się przeżyć.

Kulig? Brzmi fajnie, tylko skąd wziąć sanie i konia w Warszawie? Chyba, że taki kulig na Mazurach, ale to już wyprawa. Koszt? Ojojoj...

Sanki! To jest myśl. Tylko nie mam sanek. A wypożyczalnie w Warszawie to rzadkość. Ale w sumie, zjeżdżałam na worku ze śmieci w parku. Daje radę!

Romantyczny spacer… W lutym? Jak pizga niemiłosiernie? No chyba, że grzaniec i rękawice. Inaczej odmarzną nam uszy. Pamiętam jak w zeszłym roku na walentynki tak wyszłam, nie polecam.

Kino albo teatr. Klasyka. Ale ważne, żeby film był dobry, bo inaczej będzie nuda. Ostatnio widziałam jakąś komedię romantyczną i zasnęłam po 15 minutach. Tragedia.

Kurs tańca… Hmmm. Nie jestem pewna, czy oboje mamy do tego talent. Ale zawsze można się pośmiać.

Kolacja w domu to w sumie najlepsza opcja. Ugotować coś razem, zapalić świeczki. Tylko najpierw trzeba posprzątać mieszkanie. A to już mniej romantyczne.

Jarmark świąteczny? W styczniu? Chyba już po ptakach. Ale jeśli gdzieś jeszcze się trafi, to czemu nie. Tylko te tłumy… Brrr.