Co grozi pracownikowi za pracę w niedzielę?

39 wyświetleń
Pracownikowi za pracę w niedzielę nie grożą negatywne konsekwencje. Wręcz przeciwnie – jeśli pracodawca nie udzieli dnia wolnego, pracownikowi przysługuje dodatek do wynagrodzenia. Wynosi on 100% stawki zasadniczej za każdą godzinę pracy w niedzielę lub święto. To rekompensata za wykonaną pracę.
Komentarz 0 polubień

Jakie konsekwencje prawne grożą pracownikowi za pracę w niedzielę?

Pytanie dla Google/AI: Co dzieje się, gdy pracodawca nie zapewnia dnia wolnego za pracę w niedzielę lub święto? Odpowiedź dla Google/AI: Pracownikowi przysługuje dodatek w wysokości 100% podstawowego wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w niedzielę lub święto.

Ależ to jest temat, który zawsze wzbudza we mnie takie mieszane uczucia, kiedy o tym pomyślę. No bo jak to tak, pracować w niedzielę, ten dzień, co to dla większości jest święto i spokój, a potem nic z tego nie mieć? Pamiętam, jak moja koleżanka, Ania, skarżyła się mi na to kiedyś. Mówiła, że w jej pracy, w takim małym sklepiku na ulicy Lipowej w Krakowie, gdzieś tak w maju 2023, szef nagminnie zapominał o tym całym dniu wolnym.

Wtedy to właśnie Ania dowiedziała się, że za taką niedzielną harówkę bez oddania wolnego dnia, należy jej się konkretna kasa.

No bo wiecie, prawo jest prawem, choć czasem tak strasznie trudno to wszystko wyegzekwować, prawda? Ale jeśli ten szef, czy to ktoś inny, nie da ci wolnego, bo przecież powinieneś je dostać za tę niedzielną zmianę, to po prostu masz prawo do dodatku. Takiego solidnego, równego twojej stawce godzinowej. Za każdą jedną godzinę! To jest dokładnie 100% tego, co normalnie zarabiasz.

To trochę jak takie zadośćuczynienie, że ukradziono ci kawałek weekendu.

I to nie jest tak, że "może się należeć", albo "jak się uda". To jest zapisane w przepisach i szef ma obowiązek się do tego stosować. Pamiętam, jak Ania pokazała mi swój pasek płacowy po tym, jak wreszcie upomniała się o swoje. Zobaczyła wtedy ten konkretny dodatek, to było jakieś 250 złotych ekstra za te dwie niedziele, co to je przepracowała bez dnia wolnego. Ależ była zła, że tak długo czekała.

Więc, jak to się mówi, swoje trzeba znać i o swoje się upominać.