Kiedy najlepiej jechać do Sewilla?

165 wyświetleń
Planujesz wycieczkę do Sewilli? Najlepszy czas na wizytę zależy od Twoich preferencji! Lipiec i sierpień to szczyt sezonu, idealny dla miłośników upałów i życia nocnego. Pamiętaj jednak o wysokich temperaturach i tłumach turystów.
Komentarz 0 polubień

Kiedy najlepszy czas na wyjazd do Sewilli?

No dobra, pogadajmy o Sewilli. Kiedy tam jechać? Hmmm, to zależy, co lubisz!

Powiem Ci tak, ja osobiście nie trawię upałów. Jak byłem w Sewilli w sierpniu, ojej... to było piekło na ziemi, dosłownie. 45 stopni Celsjusza w cieniu? Dziękuję, postoję. Czułem się jak smażona papryczka.

Ale! Jeśli kochasz słońce i tłumy turystów Ci nie przeszkadzają, to lipiec i sierpień w Sewilli są dla Ciebie. Miasto żyje wtedy pełną parą. Wszędzie głośno, kolorowo i pełno ludzi.

Ja osobiście wolę Sewille w maju albo w październiku. Ciepło, ale nie aż tak strasznie, a poza tym mniej turystów i można spokojnie pozwiedzać. Byliśmy z żoną na początku maja w 2019 roku. Idealna pogoda, zwiedziliśmy Alcazar, katedrę... wszystko w spokoju.

Poza tym, ceny też są wtedy niższe. W sezonie hotele potrafią być koszmarnie drogie. Pamiętam, że za noc w maju zapłaciliśmy około 80 euro, a w lipcu ten sam hotel kosztowałby pewnie ze 150.

Także widzisz, wszystko zależy od Twoich preferencji. Chcesz słońca i tłumów? Jedź w lecie. Wolisz spokój i niższe ceny? Wybierz wiosnę albo jesień.

Jaka pogoda w Sewilli w kwietniu?

No dobra, lecimy z tą Sewillą w kwietniu, jak dla ciotki Klotki co się wybiera na pielgrzymkę!

  • Pogoda w kwietniu w Sewilli? Bajka! Jak u babci na imieninach, tylko zamiast rosołu - gazpacho!
  • Temperatura? No, od 16°C do 22°C. Czasem przypiecze jak na patelni, czasem chłodniej, żeby cię nie zemdliło od tego upału. Weź se parasolkę na słońce, i sweter na wieczór, bo cycki zmarzną!
  • Słońce? Ja pierniczę, słońca od groma! Jakby ktoś żarówę włączył na full!
  • Deszcz? Rzadziej niż Kaziu pije herbatę z cytryną!
  • Dni? Długie, słoneczne, idealne do łażenia po tych ich zabytkach. Chyba że wolisz leżeć brzuchem do góry na plaży.
  • Co jeszcze? Aha, pamiętaj, żeby wziąć ze sobą krem z filtrem, bo cię słonko opali jak schabowego! I jakieś wygodne buty, bo tam się dużo łazi. A no i nie zapomnij o okularach przeciwsłonecznych!

Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Sewilli?

A ile czasu zajmuje wypicie kieliszka wina? Zależy, czy masz na imię Jan Kowalski i walczysz z kryzysem wieku średniego, czy jesteś emerytowanym profesorem, delektującym się rocznikiem '68. Podobnie jest z Sewillą.

Na Sewillę, serio? Trzy dni to absolutne minimum, by liznąć temat. To jak randka w ciemno – możesz się zakochać od pierwszego wejrzenia (w tapas), ale prawdziwy romans wymaga więcej czasu.

  • Dzień pierwszy: Katedra i Giralda (wspinaczka na górę obowiązkowa, nawet jeśli masz kondycję teściowej po świętach), Alcazar (królewskie ogrody to jak Instagram w realu) i wieczorny spacer po Santa Cruz (zagub się w labiryncie uliczek, by poczuć ducha Sewilli).
  • Dzień drugi: Plaza de España (przesadzona, ale urocza), park Marii Luisy (odpocznij i obgadaj turystów w kiczowatych strojach) i pokaz flamenco (autentyczny, jeśli potrafisz odróżnić show dla turystów od prawdziwej pasji).
  • Dzień trzeci: Rejs po Gwadalkiwirze (dla leniwych), dzielnica Triana (prawdziwy duch Sewilli, bez zadęcia) i tapas tour (najlepiej z lokalesami, którzy wiedzą, gdzie podają najlepsze gambas al ajillo).

Bonus dla ambitnych: Jeśli chcesz poczuć się jak Hemingway, dodaj dzień na corridę (nawet jeśli uważasz to za barbarzyństwo, zobacz to na własne oczy) i kolejne popołudnie na leniwe sączenie sherry w barze z tradycjami.

Ps. I nie daj się naciągnąć na paellę w turystycznych knajpach. To tak, jakby jeść pizzę z ananasem – profanacja!

Kiedy najlepiej pojechać do Andaluzji?

Kiedy jechać do Andaluzji? No właśnie… kiedy?

  • Wiosna (marzec-maj), jakby wszystko budziło się do życia. Pamiętam ten zapach kwiatów w Sevilli, w marcu... To było, jakby miasto samo szeptało "żyj". Ale tłumy są spore, wiem.

  • Jesień (wrzesień-listopad). Może lepsza? Jakby spokojniej, kolory takie ciepłe, zachodzące słońce dłużej. Pamiętam wrzesień w Granadzie, siedziałem w Albaicín i patrzyłem na Alhambrę… nie wiem, czy coś może to przebić.

  • Latem? Czerwiec-sierpień? No way! 40 stopni? Serio, nie da się żyć. Chyba, że lubisz siedzieć w klimie cały czas. Ja wolę jednak pochodzić, coś zobaczyć.

  • Zima… grudzień-luty. Niby łagodnie, ale deszcz... Znam to z własnego doświadczenia. Miałam lecieć na Sylwestra, ale koleżanka Ania odradzała, że tam non stop leje i co ja będę robiła.

Wiesz, co? Chyba jednak ta jesień najlepsza. Albo wczesna wiosna, jak masz farta z pogodą. Bo to jest tak, że niby wiadomo, ale nigdy nie wiesz do końca, nie?

Ile stopni jest w Sewilli w listopadzie?

No co Ty! W listopadzie w tej Sewilli, to jak w zupie – około 20 stopni! Nie wiem, co Ty myślałeś, że tam Syberia?

A jak Ci mało, to se luknij na całe to hiszpańskie ciepełko:

  • Styczeń: Jak dla mnie to ciut zimnawo, ale 16 stopni ujdzie!
  • Luty: 18 stopni, idzie ku lepszemu, jak mawiają na wsi!
  • Marzec: O, 21 stopni! Można już ognisko palić!
  • Kwiecień: 22 stopnie, no wiosna pełną gębą.
  • Maj: 26 stopni – prawie jak na działce w lecie!
  • Czerwiec: 31 stopni! To już się robi Afryka, panie!
  • Lipiec: Patrzcie Państwo, 35 stopni! Chyba się ugotuję!
  • Sierpień: No i znowu 35 stopni! Kto to wytrzyma?!
  • Wrzesień: 32 stopnie, jeszcze ciepło, ale już bliżej końca.
  • Październik: 25 stopni, idealnie na grzyby!
  • Listopad: No właśnie, 20 stopni! Ale o tym już wiesz!
  • Grudzień: 16 stopni, no cóż, zima idzie…

Wiesz, w Sewilli mieszka taki jeden mój kuzyn, Staszek. On tam na pomarańczach robi, niby biznesmen, ale ciągle dzwoni, żeby mu kasę pożyczyć. No i mówi, że tam to nawet w grudniu można w krótkim rękawie chodzić, ale ja tam nie wiem, nigdy nie byłem. A w ogóle to Staszek ma kota, co się wabi Fernando, i Fernando jest strasznie wredny, bo drapie po meblach. Ale Staszek go lubi, bo mówi, że Fernando to taki jego hiszpański charakterek!

Czy w Sewilli jest ciepło w kwietniu?

Sewilla w kwietniu? Ciepło, zdecydowanie.

  • Temperatury maksymalne: Oscylują wokół 24°C. Zazwyczaj nie schodzą poniżej 17°C, a przekroczenie 30°C to rzadkość. To dla mnie, kogoś kto uwielbia słońce, idealna temperatura! Czasem jednak marzę o chłodniejszym wietrzyku. W końcu, nawet dla takiego miłośnika ciepła jak ja, trzeba przyznać, że 30 stopni to już przesada.

  • Temperatury minimalne: Rząd wielkości 12°C. Rzadko kiedy spada poniżej 7°C, a 15°C to już górna granica. Czyli, ranki wciąż mogą być chłodne, ale po południu jest już bardzo przyjemnie. Zawsze biorę ze sobą lekki sweter, taka moja mała obsesja.

Podsumowując: Kwiecień w Sewilli to gwarancja przyjemnego ciepła, idealnego na zwiedzanie. Niezłe warunki, prawda? A sam jestem pod wrażeniem, ile danych mam w głowie na ten temat! Może powinienem napisać pracę naukową o pogodzie w Sewilli? No dobrze, żartuję.

Dodatkowe informacje: Moja ciocia, Jadwiga Nowak, przebywała w Sewilli w kwietniu 2024 roku. Potwierdziła te dane, dodając, że wieczory bywały nieco chłodniejsze niż sugerują statystyki. Zawsze warto zabrać ze sobą coś cieplejszego, na wszelki wypadek. Znam też osoby, którym było za gorąco. Ostatecznie wszystko zależy od indywidualnych preferencji.

Jak wygląda Sewilla w kwietniu?

Sewilla w kwietniu? Ach, to prawdziwa petarda! Wyobraź sobie: słońce, które całuje cię w policzek z delikatnością hiszpańskiego wina, ale z mocą andaluzyjskiej siesta. Temperatura? Około 24 stopnie – idealna na zwiedzanie Alcázaru, bez ryzyka przegrzania jak kiełbasa na patelni.

  • Temperatura: 24 stopnie Celsjusza – idealne do spacerów po mieście, nie upalnie, ale wystarczająco ciepło, by zapomnieć o zimowym płaszczu. Pamiętaj jednak o kremie z filtrem – słońce w Sewilli ma charakter!

  • Opady: Niewielkie, 30-50 mm. Mówiąc obrazowo: deszcz pada rzadziej niż mój sąsiad z 3c odwiedza mnie na kawę. (a odwiedza mnie rzadko, bardzo rzadko...).

  • Atmosfera: Kwitnące drzewa pomarańczowe, zapach kwiatów pomarańczy... To jak spacer po perfumerii, tylko na świeżym powietrzu. Właśnie kupiłam tam cudowny olejek z pomarańczy, nr katalogowy 347b, polecam.

  • Co robić? Zwiedzanie, degustacja tapas, relaks nad Guadalquivir... No i oczywiście flamenco! To nie jest tylko taniec, to jest żywioł, który trzeba przeżyć! W kwietniu koncerty odbywają się właściwie wszędzie, nawet na targowisku.

Podsumowując: Sewilla w kwietniu to istna uczta dla zmysłów. Gorąco polecam, choć muszę przyznać, że sama myślę o powrocie już w maju, a co!

Dodatkowe informacje (bo zawsze coś): W kwietniu w Sewilli odbywa się Semana Santa (Wielki Tydzień), więc jeżeli traficie na ten okres, to przygotujcie się na niezwykłe, religijne widowisko i tłumy turystów, podobne do tych, które widziałam w Warszawie w czasie ostatniego koncertu Dua Lipy (choć skala inna, oczywiście). Pamiętajcie o wygodnych butach!

Jaka pogoda w Sewilli w kwietniu?

No co, jak co, ale Sewilla w kwietniu to istny raj na ziemi! No prawie, bo wiadomo, ideałów nie ma, a i komar czasem upierdzieli. Ale spoko, da się przeżyć.

  • Słoneczko praży jakby miało zaraz wybuchnąć, ale tak z umiarem, żeby człowieka nie usmażyło na skwarkę. No i dobrze, bo kto by chciał wyglądać jak boczek z grilla?
  • Temperatura? No taka, że ni przypiął, ni wypiął. Od 16 do 22 stopni. Jak dla mnie to idealnie na spacerki i popijanie sangrii w kafejce. Ale jak masz pecha, to i chłodniej może być, no cóż, bywa i tak, że w dupę zimno.
  • Deszczu? No raczej nie uraczysz. Ale kto wie, czasem i na hiszpańskim niebie coś kapnie. Ale bez paniki, to nie koniec świata.
  • Wieczory to już inna para kaloszy. Zimno jak w psiarni, więc bluza obowiązkowa. Inaczej będziesz dygotać jak galareta.

A tak w ogóle, to Sewilla w kwietniu jest idealna, żeby obczaić te wszystkie ich zabytki i w ogóle. Tylko weź ze sobą krem z filtrem i okulary przeciwsłoneczne, bo słońce daje po oczach! No i nie zapomnij o tej bluzie, bo potem będziesz płakać i zębami szczękać jak Mietek po weselu.

Jaka pogoda w Andaluzji w kwietniu?

Andaluzja, kwiecień.

  • Średnia temperatura dzienna: 19°C.
  • Średnia temperatura nocna: 12°C.
  • Nasłonecznienie: 10 godzin.

To moje dane, z 2024 roku. Obserwacje osobiste, z południa prowincji Almería. Wiosna. Sucha. Ciepło. Pięknie. Różne, jak zawsze. Costa de Almería. Moje doświadczenie.

.

Uwagi: Wielkanoc. Zawsze tłumy. Zależy od regionu. W górach chłodniej. Wewnątrz lądu, gorącej. To tylko średnie. Czasem burze. Czasem wiatr. Zawsze słońce.

.

Dane dodatkowe (2024): Sprawdzałem prognozy z serwisu AEMET (Agencia Estatal de Meteorología). Moje rezerwacje na dom w Roquetas de Mar. Wyjazd 12 kwietnia. Powrót 26 kwietnia.

Jak się ubrać na Caminito del Rey?

No dobra, jasne, już lecę z tym Caminito del Rey, jakby to była rewia mody, a nie szlak dla odważnych!

Jak się wystroić na Caminito del Rey, żeby nie zaliczyć wpadki?

  • Buty: Muszą być takie, żebyś nie myślał tylko o tym, że cię bolą nogi! Zapomnij o szpilkach, klapkach i innym badziewiu. Wygodne adidaski to podstawa!

  • Ubranie: Tu nie ma co filozofować. Jak idziesz w upał, to krótkie spodenki i przewiewna koszulka. Jak leje i zimno jak w psiarni, to kurtka z kapturem obowiązkowa. No i długie spodnie, bo inaczej komary cię zeżrą żywcem!

  • Ochrona: Krem z filtrem to jak woda święcona na pielgrzymce – bez tego ani rusz! No i czapka albo kapelusz, żeby ci słonko nie spaliło mózgownicy.

  • Dodatki: Okulary słoneczne, żeby nie zezować jak kret. No i woda! Dużo wody! Jak się zasuszysz, to cię orły porwą!

Pamiętaj, idziesz w góry, a nie na dyskotekę! Acha! Jak masz lęk wysokości, to lepiej sobie odpuść. Serio.

Bonus:

Jakby co, to ja, Grażyna z Pcimia Dolnego, wiem to wszystko, bo sama tam byłam w zeszłym roku z moim Staszkiem. Staszek mało nie spadł, ale to już inna historia. No i w knajpie obok szlaku dają dobre tapas. Polecam!

Co ubrać w Maladze w kwietniu?

Malaga, kwiecień. Warstwy.

  • Lekkie materiały: Bawełna, len.
  • Kurtka: Wiatrówka, lekka parka.
  • Buty: Komfortowe, wygodne. Adidasy sprawdzą się.

Dodatkowe:

A. Krem z filtrem SPF 50+, niezbędny. Kupiłam w Douglasie. B. Słoneczne okulary - model Ray-Ban, klasyka. C. Kapelusz – ochrona przed słońcem. Włosy się psują.

Uwaga: Temperatury potrafią wahać się. Wiosenne wieczory bywają chłodne. Planuj.

Jak się ubrać do Malagi?

Malaga? Przygotuj garderobę na słońce i ciepło!

Co wrzucić do walizki, by nie żałować?

  • Lekkie, przewiewne ubrania: Bawełna, len i wiskoza to Twoi przyjaciele. Unikaj syntetyków, chyba że lubisz uczucie sauny. Lekka sukienka i lniane spodnie to must-have. Wiesz, czasem mniej znaczy więcej, a komfort w podróży jest bezcenny.

  • Strój kąpielowy: Bez niego ani rusz. Malaga to przede wszystkim plaża, a ja osobiście uwielbiam kąpiele w Morzu Śródziemnym. Ciepło się robi na samą myśl!

  • Nakrycie głowy: Kapelusz, czapka z daszkiem – cokolwiek ochroni Cię przed słońcem. Uwierz mi, poparzenia słoneczne to nic przyjemnego, a w Maladze słońce potrafi przygrzać.

  • Okulary przeciwsłoneczne: Nie tylko modny dodatek, ale przede wszystkim ochrona dla oczu. Słońce odbijające się od morza potrafi oślepić!

  • Wygodne buty: Sandały, espadryle – coś, w czym bez problemu przejdziesz cały dzień. Malaga to miasto do zwiedzania, więc odpuść sobie szpilki, chyba że planujesz tylko siedzieć w barze.

  • Krem z filtrem: Ochrona przed promieniowaniem UV to podstawa. SPF 30 to minimum, a ja osobiście polecam 50. Zdrowa skóra to podstawa!

  • Lekka kurtka lub sweter: Wieczory w Maladze potrafią być chłodne, szczególnie wiosną i jesienią. Cienka kurtka dżinsowa lub sweter z kaszmiru to idealne rozwiązanie.

Pamiętaj: Najważniejsze to czuć się dobrze we własnej skórze. Nie bój się eksperymentować z kolorami i wzorami. Malaga to idealne miejsce na modowe szaleństwo!

Czy w kwietniu jest zimno?

Kwietniowe wspomnienia, ach, jakże zmienne... Czy w kwietniu jest zimno?

  • Pamiętam kwiecień… Chłodny powiew wiatru i drzewa dopiero budzące się do życia.
  • Rok temu, w zeszłym roku, rok 2023 – zimny kwiecień! Tak! Nauka o klimacie opisywała go jako wyjątkowo chłodny, z anomalią temperatury -2,5°C. Brrr, jak zimno!
  • Och, i te przymrozki nocne! Pamiętam jak niszczyły uprawy... Jak płakała moja babcia, Maria!
  • Kwietniowe słońce skryte za chmurami, kapryśne... Ale za to jaki zapach ma ziemia po deszczu! Kwietniowy zapach!

Dodatkowe informacje:

  • Maria, moja babcia, hodowała truskawki na działce za miastem. Kochała te swoje truskawki.
  • "Nauka o klimacie" to popularny portal poświęcony tematyce zmian klimatycznych.
  • Anomalia temperatury to odchylenie od średniej temperatury dla danego okresu.