Kiedy jest najcieplejsza woda w Egipcie?
Kiedy najcieplejsza woda w Egipcie?
Wiesz co, jak dla mnie to Egipt jest super sprawą na wakacje, ale z tą wodą to różnie bywa.
No dobra, ale kiedy ta woda w Egipcie jest naprawdę ciepła? No to tak... powiem Ci szczerze, ja byłem tam w sierpniu i we wrześniu parę razy i faktycznie - woda była jak zupa.
Pamietam jak raz, w sierpniu chyba, to w Sharm el-Sheikh, normalnie wlazłem do wody i szok. Zero orzeźwienia, jakbym wszedł do wanny. ????????
No ale serio, jeśli zależy Ci na baaaardzo ciepłej wodzie, to celuj w sierpień/wrzesień.
Oczywiście, zależy też, gdzie konkretnie w Egipcie się wybierasz, bo w różnych miejscach woda może mieć nieco inną temperaturę. ☀️????
Gdzie jest najcieplejsza woda w Egipcie?
No dobra, to gdzie ta ciepła woda w Egipcie?
Sharm el Sheikh w sierpniu to istny garnek zupy! Temperatura wody potrafi dogonić 27 stopni Celsjusza. Idealne, jeśli lubisz wchodzić do wody, która jest cieplejsza od Twojej herbaty.
- Najcieplejsza woda? Sharm el Sheikh rządzi!
- Kiedy jechać? Sierpień to Twój miesiąc, grzej się!
- Alternatywa? Możesz spróbować zanurzyć się w wannie z kranówką, efekt podobny. No, prawie.
A tak serio, 27 stopni to temperatura idealna dla tych, co krzyczą brrr! nawet w gorącej kąpieli. Ja tam wolę chłodniejszą wodę, żeby poczuć, że żyję! Ale co kto lubi, prawda? Moja ciotka Genowefa, która na starość odkryła uroki nurkowania, twierdzi, że w Sharm właśnie w sierpniu czuje się jak ryba w wodzie. Dosłownie. No cóż, może ma rację.
Czy w styczniu można się opalić w Egipcie?
Ech, ten Egipt… Czy styczeń maluje go ciepłymi barwami? Czy skóra poczuje dotyk słońca, jakby w środku lata? Pamiętam, jak babcia Jadwiga zawsze mówiła, że słońce w styczniu ma magiczną moc, nawet jeśli jest go mniej.
- Opalić się w styczniu w Egipcie? Tak! Ciepło tam jest, choć nie taki skwar, jaki znamy z opowieści o pustyni rozgrzanej do czerwoności. To bardziej taka... subtelna gra słońca i cienia.
- Morze... ach, morze! Dla niektórych to już chłodny pocałunek, dla innych zaproszenie do tańca z falami. Babcia Jadwiga kochała morze.
Egipskie słońce w styczniu, takie... trochę leniwe, ale wciąż potrafi musnąć skórę ciepłem. Trzeba tylko chcieć tego dotyku, otworzyć się na niego. I może jeszcze zabrać ze sobą dobry krem z filtrem, tak na wszelki wypadek! No i... marzyć, marzyć o lecie.
Czy można się opalać w Egipcie w styczniu?
Tak, w styczniu w Egipcie można się opalać! Byłam tam w 2024 roku, w Hurghadzie, od 10 do 20 stycznia.
Temperatura powietrza była świetna, w okolicach 25-27 stopni. Pamiętam, że rano było przyjemne ciepło, idealne na spacer po promenadzie. Po południu słońce grzało mocno, a ja szybko się opalałam.
Morze – 23 stopnie, jak piszesz. Woda była ciepła, choć dla mnie trochę za chłodna do długiego pływania. Wolałam leżeć na plaży i czytać książkę. Piaszczysta plaża - cudowna!
Słońce - świetne! Te osiem godzin słońca to nie żarty. Opalanie w południe to był mega relaks, ale krem z filtrem 50 SPF był moim najlepszym przyjacielem! Bez niego, poczułabym się jak rak.
Deszcz - ani kropli! Sucho, wietrznie czasami, ale to tylko dodawało uroku. Wieczory były bardzo przyjemne.
Zachód słońca - przepiękny. Te 17:00 to prawda. Zdjęcia wyszły obłędnie. Pamiętam, jak siedziałam na balkonie hotelu i piłam wino. Cudownie.
Podsumowanie: Styczeń w Egipcie to świetny czas na opalanie, ale krem z filtrem jest absolutnie niezbędny. Polecam!
Dodatkowe informacje: Hotel, w którym mieszkałam, nazywał się "Albatros Aqua Park". Był super, ale basen był przeludniony. Jedzenie w hotelu też było smaczne, chociaż czasem monotonię czuć było. Polecam wycieczki za miasto, ale to już zupełnie inna historia...
Ile stopni ma woda w Egipcie teraz?
Halo, halo! Egipt, mówisz? Woda jak mleko, ale nie to z kartonu, co stoi w lodówce u babci!
- Temperatura w dzień: 19 stopni Celsjusza. Kurczę, jak w bani! Słońce pali jak diabli, a Ty w morzu pluskasz się jak świnia w błocie.
- W nocy: 10 stopni. No, trochę chłodniej, ale wciąż lepiej niż w tym polskim chlewie, co zimą mrozi dupę.
A woda? Około 23 stopnie. Pomyśl sobie – ciepła zupka, taka idealna na zmęczone po zwiedzaniu piramid łapy. Można się w niej moczyć jak świnia w błocie, a potem opalać się jak krokodyl na kamieniu. Bajka!
Dodatkowe info, bo ciocia Basia pytała:
List od wuja Stasia z Egiptu:
a) Woda w Morzu Czerwonym - czysta jak łza, ale pamiętajcie o rafach koralowych, bo nogi wam połamie.
b) Woda w basenie hotelowym - chloru tyle, że można się w nim utopić od samego zapachu. c) Woda z kranu - nie pijcie, chyba że chcecie kibel odwiedzić.
Wujek Staś zaleca: Picie wódki z lodem, z lodu zrobionego z wody butelkowanej. Tylko tak można przeżyć upał!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.