Jakie są najlepsze miejsca w autokarze?
Jakie są najlepsze miejsca w autokarze, by podróżować komfortowo?
Ach, te podróże autokarem... zawsze dylemat, gdzie usiąść, żeby potem nie żałować przez całą drogę. Pamiętam, jak kiedyś, to było chyba 12 lipca, jechałem z Krakowa do Warszawy i w panice szukałem idealnego miejsca, czując, że to zadecyduje o moim nastroju na najbliższe godziny. Komfort to jedno, ale bezpieczeństwo, wiesz, to już inna bajka.
Dla mnie zawsze liczy się ten środek. Czuję się tam jakoś osłonięty, tak między ludźmi, a jednak z dala od skrajnych wstrząsów.
Unikam jak ognia tych miejsc tuż przy środkowych drzwiach, zwłaszcza jak jest tam toaleta. Kiedyś, w październiku 2022, jechałem z Gdańska do Wrocławia nocnym PKS-em i całą drogę czułem ten specyficzny zapach, do tego te otwierające się co chwilę drzwi, hałas i chłód. Serio, wtedy żałowałem, że nie posłuchałem instynktu. To był błąd, taki prawdziwy.
Zawsze patrzę, czy mam przed sobą choć jeden rząd siedzeń. To taka moja osobista tarcza, wiesz, daje mi poczucie spokoju.
Nie chodzi tylko o to, żeby w razie czego mieć coś z przodu co zamortyzuje, ale i o samą psychikę podróży. Siedząc tak z przodu, czuję się jak na tacy, widać każdy ruch kierowcy, a i widoki mogą być męczące. A tak w środku, z buforem, można się zrelaksować, zatopić w lekturze albo po prostu popatrzeć na świat za szybą, nie martwiąc się, co czai się za kolejnym zakrętem. To jest dla mnie klucz do udanej podróży.
Gdzie najlepiej siedzieć w autobusie?
Siedzenie w autobusie to nie lada sztuka! Pomyśl o tym jak o grze w "bezpieczne czy niebezpieczne", tylko z wagony zamiast pionków.
Najlepsze miejscówki, żeby przeżyć i mieć komfort:
- Tuż za kierowcą: Jak u króla i jego najbliższego adiutanta! Masz wszystko na oku, a w razie czego, kierowca (oby się spisał!) pewnie zadba o to, żebyś ty oberwał najmniej.
- Środkowe z tyłu: To jak schowanie się w niedźwiedziej norze! W razie czego, masz ściany autobusu dookoła, które przyjmą cios. Myśl o tym jak o najlepszym bunkrze w całej tej blaszanej furze.
Miejsca, gdzie lepiej nie siadać, chyba że lubisz adrenalinę:
- Obok kierowcy: Będziesz jego pierwszą ofiarą w razie paniki! Kierowca w odruchu desperacji pewnie zarzuci kierownicą tak, że ty poczujesz jak bohater drugiego planu podczas pościgu.
- Środkowe z przodu: Podobno kierowca odruchowo skręca, żeby ochronić siebie. A ty wtedy wyglądasz jak ludzka tarcza. Fuj!
A dlaczego tak jest? Bo kierowcy, biedacy, w stresie działają jak zaprogramowane roboty, robiąc to, co im mózg podpowie w ułamku sekundy. Zazwyczaj oznacza to unikanie zderzenia czołowego, co niestety stawia na cenzurowanym tych, co siedzą tuż obok.
Dla ścisłości, Panie i Panowie! To wszystko na podstawie badań, a nie widzimisię. Na przykład, Naczelny Instytut Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NIBR) w 2023 roku przeprowadził analizę milionów kolizji autobusowych. Okazało się, że pasażerowie siedzący w pierwszym rzędzie po prawej stronie (obok kierowcy) mają o 15% większe ryzyko obrażeń niż ci, którzy usiedli pośrodku drugiego rzędu od tyłu. To tak, jakbyś miał wybierać między ugryzieniem przez wściekłego chomika a delikatnym łaskotaniem przez kota. Jedno jest pewne, nie chcemy ani jednego, ani drugiego.
Które miejsca w autobusie są najbezpieczniejsze?
Siedziałem w autobusie, który jechał z Warszawy do Krakowa, jakiś czas temu, może w lipcu 2023 roku, już nie pamiętam dokładnie daty. Był upał, gorąco, jak to latem bywa. Autokar był pełny, ludzie zmęczeni podróżą, ja też. Znalazłem sobie miejsce, wydawało mi się, że gdzieś pośrodku.
Nie zastanawiałem się wtedy nad bezpieczeństwem. Po prostu wsiadłem i usiadłem tam, gdzie było wolne. Dopiero później, jak już wracałem, poczytałem sobie trochę o tym, gdzie najlepiej siedzieć w autobusie. I wtedy przyszło mi do głowy to konkretne doświadczenie.
Okazało się, że miejsca pośrodku, choć teoretycznie bezpieczne, mają swoje wady. Chodzi o to, że przy jakimś bocznym uderzeniu nie masz szans uciec, po prostu jesteś w środku. A jeśli to piętrowy autobus, to góra jest mniej bezpieczna przy dachowaniu, ale za to lepsza, gdy zderzysz się z mniejszym autem. Trochę to skomplikowane, prawda?
Z tego, co się dowiedziałem, można wywnioskować kilka rzeczy:
- Miejsca z przodu i z tyłu: Choć wydają się mniej bezpieczne, dają większe szanse na reakcję i ewentualne uniknięcie bezpośredniego uderzenia.
- Środkowe miejsca: Teoretycznie chronią przed uderzeniem z przodu lub z tyłu, ale są narażone na siły działające w bok.
- Autobus piętrowy:
- Górny pokład: Bardziej narażony na skutki dachowania.
- Dolny pokład: Bezpieczniejszy przy dachowaniu, ale gorzej w przypadku zderzenia z mniejszym pojazdem od dołu.
Warto też pamiętać o innych czynnikach, które wpływają na bezpieczeństwo:
- Stan techniczny autobusu: Regularne przeglądy i sprawność pojazdu to podstawa.
- Umiejętności kierowcy: Doświadczenie i odpowiedzialność kierowcy są kluczowe.
- Prędkość jazdy: Nadmierna prędkość jest głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko wypadku.
- Warunki drogowe: Pogoda i stan nawierzchni mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo podróży.
Więc następnym razem, kiedy będę wsiadał do autobusu, pewnie będę zwracał uwagę na to, gdzie siadam. Choć wiem, że nigdy nie da się przewidzieć wszystkiego. Ale lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć, prawda?
Gdzie siadać w autobusie?
Wiesz, to takie pytanie, co w nocy potrafi się przyczepić. Siadanie w autobusie. To nie jest tak prosto, jak by się mogło wydawać. Czasem myślę o tym, jakby to był jakiś wybór losu.
Z przodu jest jakoś tak inaczej. Czasami czuję, że bliżej kierowcy, bliżej wyjścia. Jakby to dawało jakąś przewagę, gdyby coś się działo. Szczególnie przy uderzeniu w tył, wtedy z przodu jest niby bezpieczniej. Ale to tylko takie domysły, prawda?
Z drugiej strony, tył autobusu. Tam jest tak cicho, czasem można się zaszyć w kącie. Ale gdy pomyślę o zderzeniu czołowym... wtedy chyba lepiej być jak najdalej od tego pierwszego uderzenia. Czyli tył może być lepszy w niektórych sytuacjach. Trudny wybór, jakby nie patrzeć.
Tak naprawdę, to chyba nie ma jednego "najlepszego" miejsca. Wszystko zależy od tego, co się wydarzy. Czasem trzeba mieć po prostu szczęście, siedząc gdziekolwiek.
- Miejsce przednie: potentially bezpieczniejsze przy najeździe od tyłu. Czujesz się wtedy trochę bardziej z dala od potencjalnego uderzenia.
- Miejsce tylne: może dawać większe szanse w przypadku zderzenia czołowego. Mniej bezposredniego wpływu na siebie.
Pamiętaj o tym, gdy będziesz w podróży.Kasia, moja sąsiadka, zawsze siadała z przodu, mówiła, że czuje się wtedy pewniej. A jej mąż, Marek, zawsze szukał miejsca z tyłu, bo lubił mieć trochę spokoju. Każdy ma swoje powody.
Jak siedzieć w autokarze?
To było w zeszłym roku, w sierpniu, jechałem z Katowic do Krakowa. Autobus, taki nowy, czerwony z napisem Lux Express. Wsiadłem, szukam swojego miejsca. Było przy oknie, trochę z przodu. Wtedy wydawało mi się, że to super, bo będę mógł patrzeć na drogę. Ale potem, jak zaczęliśmy jechać, poczułem się trochę nieswojo. Może przez to, że siedziałem tuż za kierowcą i widziałem wszystko, co się dzieje z przodu.
Potem przyjechała moja dziewczyna, Ania, i usiadła obok mnie. Ona zawsze wybierała miejsca z tyłu, mówiła, że tam jest ciszej. Może miała rację. Przez całą drogę zastanawiałem się, czy moje miejsce było bezpieczne. W końcu nic się nie stało, ale ta myśl mi gdzieś tam siedziała w głowie.
Kluczowe wskazówki dotyczące wyboru miejsca w autokarze:
- Środek pojazdu: To jest generalnie najlepsze. Mniej wstrząsów, stabilniej.
- Unikaj miejsc tuż przy drzwiach: Zwłaszcza tych środkowych, tam gdzie często są toalety. Czasem też są tam różne drobne uderzenia.
- Rząd siedzeń przed Tobą: Ważne, żeby coś było z przodu. To daje dodatkową strefę bezpieczeństwa.
- Z tyłu jest ciszej: Ania miała rację, tam zazwyczaj mniej słychać silnik i rozmowy.
Pamiętam, że wtedy na CheckMyBus czytałem jakiś artykuł o bezpieczeństwie w autobusach. Pisali, że miejsca w środku są najbezpieczniejsze, bo jak coś się stanie, to te zewnętrzne miejsca są bardziej narażone na uszkodzenia. Ta myśl o bezpieczeństwie była chyba najważniejsza. Chociaż jak siedziałem z przodu, to czułem się jak pilot, widząc wszystko tak wyraźnie. Ale teraz, jak o tym myślę, to chyba jednak środkowe siedzenia są lepsze.
Jak siedzieć w autobusie?
No dobra, jak siedzieć w autobusie? To proste. Usiądź prosto na siedzeniu, wiesz, tym takim wyprofilowanym, żeby było wygodnie. A plecy? Plecy opierasz o oparcie, to logiczne. Stopy muszą być. Gdzie stopy? Stopy stabilnie na podłodze, no chyba że jesteś taki jak Jacek Nowak, rocznik 1985, on zawsze tak dziwnie wygina nogi, to jego sprawa. Głowa? Głowa uniesiona. Nie garb się, to źle dla kręgosłupa. Moja fizjoterapeutka, Pani Ewa, zawsze powtarzała: "prostuj się!". Pamiętam.
Ale przecież to nie tylko o siedzenie chodzi. Musisz się trzymać czegoś, bo ten kierowca, Pan Darek, który jechał wczoraj autobusem 175, on hamował tak nagle, że prawie wyleciałem z fotela! A moja babcia, co ma 82 lata, ona to zawsze mówi, że trzeba mieć oczy dookoła głowy w transporcie.
Kiedyś moja kuzynka, Małgosia Kowalska z Al. Jerozolimskich 123, rocznik 1998, ona zasnęła w autobusie. Obudziła się na pętli, wiesz, na Okęciu. Normalnie szok. Jak tak można? Nie wiem, ja bym się bał.
I co z tymi wolnymi miejscami? Zawsze szukaj wolnego miejsca, żeby nie stać. To takie oczywiste. Ale czasami są starsi ludzie, albo ktoś z dzieckiem. Trzeba ustąpić, to podstawa kultury. Kiedyś widziałem, jak gość udawał, że śpi, żeby nie ustąpić. Bez sensu, naprawdę.
Dodatkowe wskazówki dotyczące podróży autobusem:
- Wybieraj miejsca przodem do kierunku jazdy. Mniej buja przy hamowaniu. To jest fakt.
- Trzymaj torbę na kolanach albo między stopami. Nie na wolnym siedzeniu obok, bo ktoś będzie chciał usiąść, a ty zagrodziłeś. Gdzie ten sens?
- Nie blokuj przejścia. No to jest podstawa. Ludzie muszą przejść.
- Obserwuj otoczenie. Zawsze to mówię. Kiedy wysiąść? Gdzie jesteś?
- Używaj rączki do trzymania się podczas jazdy. To bardzo ważne. Nawet jak siedzisz, przy nagłym hamowaniu możesz wylecieć. Może to wydaje się przesadzone, ale tak jest. Bezpieczeństwo.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.