Jakie mogą być cele wycieczki?

63 wyświetleń
Wycieczka może mieć różne cele, np.: Rekreacyjny: Odpoczynek i zabawa. Edukacyjny: Poznanie historii, kultury, przyrody. Integracyjny: Budowanie relacji w grupie. Wycieczka szkolna powinna łączyć te aspekty, kładąc nacisk na walory edukacyjne i wychowawcze, dopasowane do wieku uczniów. Ważna jest nauka poprzez doświadczenie i rozwój kompetencji społecznych.
Komentarz 0 polubień

Jakie cele wycieczki są możliwe?

No dobra, cele wycieczek... to zależy co lubisz, nie? Mnie osobiście, mega kręci zwiedzanie starych zamków. Byłem w Malborku w lipcu zeszłego roku, no cudo. Te mury, ta historia... wiesz, czujesz ten klimat.

A cele wycieczki szkolnej? O matko, to już inna para kaloszy.

No bo co, niby mają się uczyć historii na żywo? Pewnie tak, ale moim zdaniem, najważniejsze żeby się zintegrowali. Pamiętam jak na wycieczce w ósmej klasie, w Zakopanem, po raz pierwszy gadałem z taką jedną... No wiesz, pierwsza miłość i takie tam. To było w maju 2008, niezapomniane.

Dla szkoły to edukacja, a dla dzieciaków? Przygoda i wspomnienia. I dobrze, bo tak powinno być.

Jakie są cele wycieczki?

No wiesz… cele wycieczki… Ech… 2024, a ja wciąż o tym myślę. Zawsze to samo.

  • Po pierwsze, integracja. To brzmi jak banał, wiem. Ale serio, zobaczyć jak Ania z klasy 3a rozmawia z Markiem z 1b, to coś. Chociaż… Ania i Marek? Nie pamiętam, czy oni w ogóle się znają.

  • Po drugie, nauka. Wiem, brzmi nudno, ale wycieczka do Krakowa w 2023 była super. Zwiedzanie Wawelu… Te sale, te obrazy… A potem jeszcze Muzeum Historyczne. Zazwyczaj w szkole jest nudno, a tam... Zrozumiałem wtedy, że historia może być fajna.

  • Po trzecie, odpoczynek. Potrzebny wszystkim. Nauczycielom też. Pamiętam, jak pani Kowalska po wycieczce do Zakopanego w 2022 powiedziała, że poczuła się jak nowo narodzona. Czyli celem też jest, by wszyscy wrócili wypoczęci.

Po prostu… chcę żeby dzieci miały fajne wspomnienia. Żeby pamiętały tę wycieczkę jako coś miłego, a nie jako karę. To ważne. Bardzo ważne. Nie chcę, żeby ta wycieczka skończyła się kolejnym nudnym zdjęciem w albumie szkolnym. A, i żeby nie było problemów z autokarem... W zeszłym roku mieliśmy straszne opóźnienie.

Lista rzeczy do załatwienia przed wyjazdem:

  1. Sprawdzić stan autokaru.
  2. Upewnić się, że wszyscy uczniowie mają zgodę rodziców.
  3. Zapoznać się z planem wycieczki. Mówią, że będzie wspaniale.

Nie wiem… może za dużo o tym myślę. Jest już późno. Trzeba iść spać.

Co wpisać w celu wycieczki?

Co wpisać w celu wycieczki?

Wiesz, jak tak siedzę w nocy, to myślę, że te cele wycieczki to taka... próba nadania sensu czemuś, co i tak ma sens samo w sobie. Ale dobra, trzeba to jakoś ubrać w słowa, żeby było... oficjalnie?

  • Cele poznawcze: No jasne, poznanie regionu. Jakiego regionu? Powiedzmy... Kaszuby. Zawsze chciałam zobaczyć te wzgórza i jeziora.
  • Cele kształcące: Tu bym wpisała umiejętność obserwacji, zdecydowanie. No i ta cała orientacja w terenie. Przydałoby mi się, bo ostatnio zgubiłam się w parku! A tak serio, nauczyć się czytać mapy to by było coś.
  • Cele wychowawcze: O matko... Wychowanie społeczno-moralne... Trochę to patetyczne. Może po prostu: współpraca w grupie. Bo jak jedziesz z Martą i Jankiem, to bez tego ani rusz. Ostatnio Marta ciągle się spóźniała i wszyscy czekali! Koszmar jakiś!

A tak w ogóle, to pamiętam, jak w zeszłym roku, na wycieczce w góry, zgubiłam swój ulubiony szalik. Szalik od babci! Do tej pory mi go szkoda. Czarny, wełniany... Może go ktoś znalazł. Albo zwierzak jakiś zawinął.

Jaki jest cel wycieczki do sali zabaw?

No jasne, cel wycieczki do sali zabaw! Baba Jaga patrzyła! Nie jakieś tam pierdoły o rozwoju!

  • Główny cel? Dobra zabawa! Żeby dzieciaki się wyszalały jak dzikie zwierzaki. Wypad energii, rozumiesz? Jakbyście spuścili z łańcucha stado małp, tylko mniejsze i w rajstopach. A integracja? No pewnie, żeby się nawzajem nie pozabijali w tym całym bajzlu.

  • Dodatkowe korzyści (bo przecież musi być jakiś bełkot o rozwoju): Niby tam ćwiczą koordynację, ale kto to liczy? Moja Zosia po powrocie z tej wyprawy potrafiła tylko jeszcze szybciej jeść ciastka. Zręczność? A ile razy się przewróciła? A orientacja w przestrzeni? Znaleźli ją po godzinie w basenie z kulkami, widać, że miała orientację w tym gąszczu jak ja w ustawie o podatku od nieruchomości.

No i jeszcze kilka faktów: Wycieczka była 22 maja 2024, w "Krainie Zabaw" przy ul. Kwiatowej 7. Koszt: 150 zł (wliczając kolejkę do lodów i przeraźliwe krzyki dzieci). Liczba uczestników: 23, w tym 2 opiekunek, które wyglądały jakby właśnie wyszły z walki z orkiem.

Podsumowanie: Zabawa, hałas i masakra. Ale dzieciaki były szczęśliwe, to najważniejsze. A potem posprzątać po nich – to już inna bajka.