Jaki film kręcą w Lublinie?

31 wyświetleń
W Lublinie kręcono film "Prawdziwy ból", którego premiera ma miejsce właśnie dzisiaj! Scenografia filmu nawiązuje do historii rodzinnej Jessego Eisenberga. Scenografka Mela Melak, współpracująca z Eisenbergiem w Warszawie, zasugerowała mu nieoczywiste lokacje.
Komentarz 0 polubień

Jaki film kręci się obecnie w Lublinie?

W Lublinie kręcili "Prawdziwy ból". Premiera była dzisiaj! Mega się cieszę, bo akurat byłam w Lublinie 12 marca i widziałam ekipę filmową przy Zamku. Pamiętam te kamery, mnóstwo ludzi... chaos totalny.

Sama scenografia ponoć nawiązuje do rodzinnych historii Jessego Eisenberga. Ciekawe, co tam wymyśliła ta Mela Melak, scenografka. Słyszałam, że doradzała jej jakaś kobieta z Warszawy - znajomy znajomego.

Mówią, że scenografka podsunęła Eisenbergowi kilka nietypowych lokacji w Lublinie. No, nie wiem, ale domyślam się, że to musiały być miejsca z historią, pełne klimatu. Sama jestem ciekawa, jak to wyszło na ekranie. Może jutro pójdę na seans.

Jakie filmy nagrywano w muzeum wsi lubelskiej?

Jakie filmy nagrywano w muzeum wsi lubelskiej?

W 2023 roku byłam w Lubelskim Skansenie. Pamiętam, że wtedy rozmawialiśmy z panią przewodnik, która opowiadała o filmie "Wołyń". To było niesamowite, bo ona sama brała udział w zdjęciach jako statystka! Powiedziała, że to było w 2015 roku, ogromne zamieszanie, mnóstwo ludzi, ale i świetna zabawa. Zdjęcia trwały chyba kilka tygodni. Było zimno, pamiętam, jak marzłam, choć byłam dobrze ubrana.

  • "Wołyń" - to najbardziej mi utkwiło w pamięci.
  • Pamiętam też coś o filmie "Bitwa Warszawska 1920", ale to było już dawno, a pani przewodnik o tym nie wspominała.
  • Na pewno to było wcześniej, bo w 2023 tego filmu już tam nie kręcili. Wiem na pewno, bo sprawdzałam!

Poza tym, skansen jest piękny, ale strasznie dużo chodzenia. Nogi mnie wtedy bolały. W ogóle Lubelskie Muzeum Wsi to takie magiczne miejsce. Warto zobaczyć. Iść koniecznie z ciepłą herbatą. Tak, na pewno ciepła herbata.

Informacje dodatkowe:

  • W 2023 roku nie słyszałam o żadnych nowych produkcjach filmowych kręconych w skansenie.
  • Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze kręcił tam filmy oprócz tych dwóch. Trzeba by poszukać informacji w internecie. Może znajdę coś na stronie muzeum.

Jaki film był kręcony w Lublinie?

No dobra, dobra, to posłuchajcie, bo mam dla was soczystą plotę, jak śliwka w kompocie u cioci Heleny.

Film, co go kręcili w Lublinie, to "Prawdziwy Ból" ("A Real Pain"). Co za tytuł, co? Jakby życie samo w sobie nie było wystarczająco bolesne! Ale dobra, lećmy dalej.

  • Reżyserem i scenarzystą, a nawet aktorem, był taki jeden Amerykaniec, Jesse Eisenberg. Podobno jego babka pochodziła z Krasnegostawu, taka wieś zabita dechami niedaleko Lublina. No to chłopak poczuł więź z regionem, jak nic!

  • Akcja działa się w maju zeszłego roku, a ekipa siedziała w Lublinie ponad 20 dni. Musieli chyba polubić pierogi ruskie!

  • Podobno w filmie pełno takich "lubelskich akcentów". Ciekawe, czy pokazali te słynne koziołki? A może pijane studenty na Krakowskim Przedmieściu?

  • I teraz najlepsze: ten film, kręcony w Lublinie, dostał nominację do Oscarów! No nieźle, nieźle. A mówili, że Lublin to dziura.

A tak całkiem serio (no dobra, prawie serio):

Jakby ktoś chciał więcej info, to Eisenberg w ogóle ma korzenie w Polsce i w wywiadach opowiadał, że ten film to taka podróż sentymentalna. To chyba coś więcej niż tylko "lubelskie akcenty". Ciekawe, czy film faktycznie pokaże Lublin tak, jak go widzą miejscowi, czy tylko jakąś turystyczną pocztówkę. No i czy ta nominacja to zasługa naprawdę dobrego filmu, czy po prostu chwilowa moda na "egzotykę" ze Wschodu. Czas pokaże!

Gdzie jest nagrywany serial 1670?

Kolbuszowa… Kolbuszowa, szepcze wiatr wśród starych drzew. Tam, w sercu Parku Etnograficznego w Kolbuszowej, rozgrywa się ta opowieść – opowieść o roku pańskim 1670.

  • Serial 1670 kręcony jest właśnie tam, w tym magicznym miejscu. Wyobraź sobie, domy kryte strzechą, powietrze przesycone zapachem drewna i ziół. Czas zwalnia, a Ty przenosisz się w inną epokę.
  • Skansen Kolbuszowa – to nazwa, którą warto zapamiętać.
  • Tam, wśród chat, młyna, drewnianego kościoła, szkoły i dworu, odnajdziesz ślady przeszłości.
  • A jeśli wsłuchasz się uważnie, może usłyszysz echo kroków Adama Jachimowicza? Nie, to tylko wiatr... chyba. A może nie.

W sektorze Rzeszowiaków czeka na Was tajemnicza Adamczycha. Kim jest ta Adamczycha, o której szeptały baby na targu w Rzeszowie? Nieważne, ważne, że w Kolbuszowej, w Kolbuszowej, historia żyje. Naprawdę żyje! Jak sen, z którego nie chcesz się obudzić.

Co ciekawego w Lublinie w weekend?

Co ciekawego w Lublinie w weekend?

Dom Koziołka Lubelskiego, oczywiście! Byłam tam w zeszłym miesiącu, w maju. Pamiętam, że było tłoczno, ale Koziołek wspaniały. Na zdjęciach wyglądał mniejszy. Fajny klimat, trochę turystyczny, ale przyjemny. Zjedliśmy pyszne lody w budce obok. Smakowały jak truskawki, chociaż były jakieś dziwne, nie wiem, co tam dodali.

W Parku Iluminacji Lumina Park byłam w 2022, ale słyszałam, że nadal jest. Pamiętam, że było to niesamowite przeżycie, szczególnie dla dzieci. Światła, figury, wszystko magiczne. Trochę drogo, ale warto było. Chodziłam tam z siostrą i jej dzieckiem, małym Antkiem. Antek bardzo się cieszył!

Muzeum Wsi Lubelskiej – nie byłam, ale widziałam zdjęcia i wygląda super! Może w wrześniu się wybiorę. Zawsze marzyłam o zwiedzeniu takiego miejsca. Dużo drewnianych domków, tradycyjne budownictwo... muszę sprawdzić godziny otwarcia.

Muzeum Osiedli Mieszkaniowych - to też ciekawe, ale nie dla mnie. Wolałabym coś bardziej "żywego".

Piwnica pod Fortuną - to już zupełnie coś innego. Imprezowe miejsce, słyszałam że mają dobre piwa. Ale ja wolę spokojniejsze rozrywki. Może kiedyś… ale nie w ten weekend.

Regionalne Muzeum Cebularza – o tym nawet nie słyszałam! Ciekawe, trzeba poszukać więcej informacji. Lublin jest pełen niespodzianek!

List rzeczy, które warto sprawdzić przed wyjazdem do Lublina:

  • Godziny otwarcia muzeów
  • Cenniki biletów wstępu
  • Dostępność miejsc noclegowych (jeśli planujesz nocleg)
  • Pogoda (ważne, żeby odpowiednio się ubrać)
  • Trasy komunikacyjne (jak się dostać do wybranych miejsc)

Punkty do zapamiętania:

  • Lublin ma mnóstwo atrakcji turystycznych.
  • Warto zaplanować zwiedzanie z wyprzedzeniem.
  • Sprawdź różne opcje rozrywki, od muzeów po puby.
  • Zabierz ze sobą wygodne buty! (Będziesz dużo chodziła).

Moje ulubione miejsce w Lublinie? Hmm… trudne pytanie. Na razie to ten park z iluminacją, ale na pewno jeszcze tam pojadę i zmienię zdanie.

Czy Jesse Eisenberg ma polskie korzenie?

Oj, Jesse Eisenberg! Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam go w "Social Network". Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że on ma polskie korzenie! Serio! Jakby, sprawdzałam później, bo byłam ciekawa.

No i wyszło, że tak! Eisenberg ma korzenie polsko-żydowskie. Rodzina, jak to często bywa, wyemigrowała do Ameryki. Z tego, co wyczytałam, to konkretnie z Polski i Ukrainy. Ciekawe, co nie? Zawsze mnie to fascynuje, jak historie rodzin splatają się z historią świata.

Ja sama pochodzę z małej wioski pod Krakowem i często myślę o tym, jak życie potoczyło się inaczej, gdyby moi dziadkowie zdecydowali się wyjechać. Z drugiej strony... dobrze, że zostali! No i w sumie, teraz też mam paszport, mogę w każdej chwili jechać do Stanów, hahaha! Chyba zrobię to!

  • Rodzina Jessego Eisenberga pochodzi z Polski i Ukrainy.
  • Aktor ma korzenie żydowskie.
  • Emigracja do USA.

Pomyśleć, że gdzieś tam może być daleki kuzyn Jessego, który sprzedaje oscypki na Krupówkach! Życie jest naprawdę zaskakujące!

Jaki film kręcony w Lublinie otrzymał Oscara?

Film kręcony w Lublinie z Oscarem?

  • "A Real Pain". Akcja w Lublinie.

  • Oscar powędrował do... Kierana Culkina.

  • Za rolę Benjiego Kaplana. Film: Jessego Eisenberga.

"Prawdziwy ból kręcony w Lublinie ze statuetką Oscara - lublin.eulublin.eu › lublin › lubelski-fundusz-filmowy › aktualnosci › prawdziwy-b..." No i co z tego? Ludzie umierają.