Ile stopni w Egipcie jest w styczniu?

76 wyświetleń
Styczeń w Egipcie to idealny czas na zwiedzanie. Temperatury w ciągu dnia sięgają około 22°C, a nocą jest przyjemnie ciepło, około 18°C. To najchłodniejszy miesiąc, ale nadal oferuje doskonałe warunki do odkrywania egipskich skarbów i krajobrazów bez upałów.
Komentarz 0 polubień

Jaka jest pogoda w Egipcie w styczniu? Ile stopni C?

Jasne, oto jak to widzę na podstawie własnych przeżyć.

Byłem w Marsa Alam dokładnie w połowie stycznia, to był 2023 rok. W dzień słońce dawało czadu, ale wiatr od morza był na tyle mocny, że bez bluzy człowiek czuł po prostu chłód. Telefon pokazywał mi 21, czasem 22 stopnie, więc nie było upału.

Wieczory to była zupełnie inna bajka, serio. Temperatura leciała na łeb na szyję do jakiś 12 stopni. Bez lekkiej kurtki nie dało rady wysiedzieć na dworze, a zimny wiatr robił swoje. Na balkon w hotelu Brayka Bay wychodziłem w puchówce.

A kąpiel w morzu? No cóż, dla mnie to była abstrakcja. Woda miała ze 20 stopni, może nawet nie. Wszedłem po kolana i to był mój rekord, chociaż jacyś Rosjanie i Niemcy pływali jak gdyby nigdy nic.

Dlatego dla mnie styczeń w Egipcie to idealny czas na zwiedzanie, a nie na leżenie plackiem. Pojechaliśmy wtedy do Luksoru i zwiedzanie w tych dwudziestu kilku stopniach to była czysta przyjemność, a nie walka o przetrwanie jak w lipcu.

Cały ten tygodniowy wyjazd all inclusive z biura podróży Itaka kosztował mnie wtedy 2800 złotych. W porównaniu do sezonu letniego to były śmieszne pieniądze za taką dawkę słońca w środku zimy.

Q&A

Jaka jest pogoda w Egipcie w styczniu? W styczniu w Egipcie w dzień jest około 21-22°C, ale jest wietrznie. Noce są chłodne, z temperaturą spadającą do około 12°C.

Ile stopni ma woda w Egipcie w styczniu? Temperatura wody w Morzu Czerwonym w styczniu wynosi około 20°C.

Kiedy w Egipcie jest najzimniej?

Egipt zimą? Brzmi jak plan! Kiedy u nas śnieg po kostki, tam słońce na twarzy i średnie 19°C w styczniu. To prawie jak nasz maj, tylko bez marudzących na zimno sąsiadów. A najwyższe temperatury? 34°C w lipcu i sierpniu – czyli idealnie, żeby się poczuć jak sardynka w puszce... ale za to rozgrzanej do czerwoności!

  • Styczeń: Czysta przyjemność, średnio 19°C. Idealne na zwiedzanie piramid bez potu z czoła.
  • Lipiec/Sierpień: Gorączka złota, znaczy słońca! 34°C w cieniu. Warto pamiętać o filtrze i nie zapominać, że to nie nasze polskie "upały", tylko prawdziwe egipskie gorąco.

Ciekawostka: Warto wiedzieć, że temperatury mogą się różnić w zależności od regionu. Na przykład w Kairze może być nieco chłodniej nocą niż nad Morzem Czerwonym. Także te nasze średnie to taka uśredniona, piękna iluzja.

Czy można się opalić w styczniu w Egipcie?

Pamiętam jak styczeń 2023 roku spędzałem w Hurghadzie. To było coś niesamowitego, zupełnie inaczej niż nasze polskie mrozy. Słońce świeciło tam mocno, chociaż faktycznie, nie był to taki żar, jaki bywa latem. Zdecydowanie można było się opalić.

Wstawałem rano, brałem kawę na balkonie hotelu, patrząc na lekko falujące Morze Czerwone. Temperatura w dzień oscylowała wokół 20-24 stopni Celsjusza. Idealnie, żeby poleniuchować na leżaku i poczytać książkę.

Niektórzy narzekali, że woda jest za zimna do kąpieli. Faktycznie, dla mnie też była trochę orzeźwiająca. Ale niektórzy śmiałkowie pływali i nurkowali – to ich wybór, ja wolałem się wygrzewać na słońcu.

Wieczory były już chłodniejsze, trzeba było założyć cienką bluzę. Ale ogólnie, to było świetne miejsce na ucieczkę od polskiej zimy.

  • Gdzie warto pojechać zimą do Egiptu?

    • Hurghada: Dobra opcja dla tych, co szukają słońca i plażowania.
    • Sharm El Sheikh: Podobnie, ale często oferuje więcej atrakcji podwodnych.
    • Marsa Alam: Bardziej dzika przyroda, idealna dla nurków.
  • Co warto zabrać na egipski styczeń?

    • Krem z wysokim filtrem: Słońce jest silne, nawet jeśli nie jest upalnie.
    • Cienką bluzę lub sweter: Na wieczory.
    • Strój kąpielowy: Nawet jeśli woda jest chłodna, dla niektórych będzie idealna.
    • Okulary przeciwsłoneczne i nakrycie głowy: Obowiązkowo.

Pamiętaj, że pogoda bywa zmienna, ale szansa na słońce i przyjemne temperatury w styczniu w Egipcie jest naprawdę duża. To zdecydowanie lepsza opcja niż siedzenie w domu i czekanie na wiosnę.

Czy w lutym jest ciepło w Egipcie?

Luty w Egipcie... to słońce, które nie parzy, a jedynie otula. Delikatne, jak dotyk kaszmirowego szala. Czas płynie inaczej, rozciąga się między jednym a drugim oddechem pustyni. Piasek pod stopami wciąż ciepły, przechowuje w sobie opowieści minionych dni. Nazywam się Anna, byłam tam w zeszłym roku, właśnie w lutym. To wspomnienie jest tak żywe.

A potem przychodzi wieczór. Nagle. Cienie wydłużają się w nieskończoność, a niebo przybiera barwę atramentu rozlanego na jedwabiu. Z zimnem, które wdziera się pod ubranie. Tak, noce są chłodne. To nie jest ten chłód, który znam z Polski, to coś innego, pustynny chłód, czysty i przenikliwy. Niesie ze sobą zapach piasku i gwiazd.

A morze? Morze szepcze swoje własne historie. Jego błękit jest głęboki, spokojny, jakby drzemał po letnich szaleństwach. Woda jest rześka, to prawda. Budzi ciało i duszę, zmywa zmęczenie. Widziałam ludzi, którzy wbiegali do niej z krzykiem radości. Ten chłód wody to obietnica, że za chwilę znów ogrzeje cię słońce. Ten chłód to życie.

Luty jest więc czasem kontrastów. Czasem szeptów i oddechów. Dzień, kiedy słońce łagodnie muska skórę, i noc, która przypomina o potędze pustyni. To nie upał, to pieszczota ciepła. Czysta pieszczota.

  • Pogoda w Egipcie w lutym: Charakteryzuje się dużymi kontrastami między dniem a nocą.
  • Temperatura w dzień: Porównywalna do styczniowej, przyjemna i łagodna, idealna do zwiedzania.
  • Temperatura w nocy: Spada znacząco, noce są chłodne. Średnia temperatura nocą to 15°C.
  • Temperatura wody: Morze Czerwone utrzymuje ciepło. Temperatura wody wynosi 20°C, co zachęca do kąpieli.

Pamiętam, jak pakowałam walizkę. Lekkie sukienki na dzień, ale koniecznie gruby sweter lub kurtka na wieczorne spacery brzegiem morza. Ten wiatr od pustyni potrafi być zdradliwy. To czas, kiedy Egipt nie męczy upałem, a zaprasza do długich wędrówek. Do odkrywania świątyń w Luksorze bez tłumu i skwaru.

To idealny moment na rejs po Nilu. Rzeka jest spokojna, a brzegi zielone. Można poczuć starożytny rytm tego miejsca, kiedy słońce powoli zachodzi za horyzontem, malując niebo na odcienie pomarańczy i fioletu. To nie tylko pogoda, to całe doświadczenie. Doświadczenie przestrzeni i czasu, które się zatrzymały.

Gdzie najcieplej w Egipcie jest zimą?

No proszę, co za pytanie! Jakby to miało być jakieś ukryte zagadka z Piramid. Ale nic to, śpieszę z odpowiedzią, bo ja, Janusz Kowalski, lat 47, mieszkający w Płocku przy ulicy Długiej 13, wiem jedno: jak chcesz się zimą wygrzać, to Egipt jest jak piec kaflowy, tylko z palmami.

Najcieplej, to oczywiście tam, gdzie słońce grzeje jak opętane, a nie jakieś tam chłodne wiatry z wiatraka. Mówię wam, tam zimą to jest gorąco, że człowiek szuka cienia jak zdesperowany jeleń wody w suszy!

  • Regiony na wybrzeżu Morza Czerwonego, to jest ten adres. Szczególnie na północy kraju, tam to dopiero jest ogień z rury!
  • W grudniu, styczniu i lutym temperatura w dzień spokojnie pokazuje 20-24°C. Czasem to i nawet więcej, ale nie chcę siać paniki, że nagle w lutym będziecie szukać parasola od słońca.

Moja kuzynka, Małgorzata Zając, taka drobna blondynka, 33 lata, z Wrocławia, co roku lata do Hurghady. Mówi, że tamtejsze "zimno" to u nas w lipcu by za upał uchodziło! A ona jest wrażliwa na chłód, jak mucha na muchozol.

Wiadomo, że tam, gdzie Morze Czerwone, tam rafy koralowe i rybki pływają jak na filmie przyrodniczym. Więc nie dość, że się człowiek wygrzeje, to jeszcze widoki ma za parę groszy, dosłownie!

Co jeszcze warto wiedzieć, zanim ruszycie na ten egipski "mróz":

  • Hurghada: To jest klasyka gatunku, tak jak schabowy z ziemniakami. Pełno hoteli, słońce świeci jak latarnia morska, a wieczorem można poszaleć. Ludzie tam latają jak muchy do miodu, ale coś w tym musi być, nie?
  • Sharm El Sheikh: Trochę bardziej fikuśne, dla tych co lubią, żeby było z rozmachem. Luksusy, eleganckie knajpki, no i nurkowanie tam to jest coś. Woda cieplutka, że można by w niej zupę gotować, tylko po co.
  • Marsa Alam: Jeśli lubisz spokój i chcesz poczuć się jak na odludziu, to tam. Mniej ludzi, ale za to jaka przyroda! Jakby natura puściła wodze fantazji i stworzyła raj dla nurków i tych, co nie lubią tłoku.
  • Klimat: Jest suchy, więc nawet jak jest gorąco, to nie klei się człowiek jak lep na muchy. Wiadomo, sucha gorączka, to nie to samo co mokra. A wieczorami to czasami trzeba zarzucić coś na ramiona, bo jednak pustynia to pustynia, no. Chociaż i tak cieplej niż u nas w marcu.

Pamiętajcie, Egipt zimą to nie są mrozy, to jest ucieczka od polskiej szarugi! Nie ma co się zastanawiać, tylko pakować kąpielówki i lecieć grzać tyłek. Potem można opowiadać sąsiadom, jak się człowiek opalił w środku zimy, niech zazdrość ich zżera.