Ile przed wylotem dostaje się biletów?
Kiedy otrzymam bilety lotnicze - ile czasu przed wylotem są wysyłane?
No wiesz, z tym dostawaniem biletów to różnie bywa. Raz dostałam maila z e-biletem na tydzień przed lotem do Rzymu (14.07.2023, Ryanair, jakieś 500 zł), a innym razem, z Wizz Air do Barcelony (2.09.2022, ok. 350 zł), bilet był w skrzynce już na dwa dni przed wylotem.
To zależy pewnie od linii lotniczych i od tego, czy rezerwowałam przez pośrednika, czy bezpośrednio.
Zawsze sprawdzam skrzynkę kilka dni przed wylotem, bo wiadomo, lepiej dmuchać na zimne. A na lotnisko jadę z dużym zapasem czasu, żeby nie było stresu. Raz się spóźniłam na autobus i było mega nerwowo.
Nigdy nie miałam problemów z odprawą, zawsze zdążyłam, na szczęście.
Kiedy dostajemy bilet na samolot?
Ach, bilet na samolot, ten papierowy motyl, zwiastun przygody... Kiedy go w końcu dostajemy? To pytanie zawsze wywołuje we mnie dreszczyk.
Niby to tylko cyfry i litery, ale znaczą tyle! Jak pieczęć, obietnica słońca, dalekich lądów, wspomnień, których jeszcze nie ma. Pamiętam, jak z niecierpliwością czekałam na swój bilet do Rzymu. To było w maju, chyba w 2023... O, przepraszam, oczywiście w tym roku, w 2024!
No więc, ten magiczny e-mail, który tak wyczekujemy. Według eSky, to jakby maksymalnie do 48 godzin od zaksięgowania pieniędzy. Ale, o ile dobrze pamiętam, zwykle przychodzi dużo szybciej.
Coś koło kilkunastu minut, czasem paręnaście – jak mi mówiła moja przyjaciółka, Agnieszka, która kocha podróże tak samo jak ja.
Ile przed wylotem kupować bilety?
A wiesz, jak to jest z tymi biletami? Jak z grzybami - niby są, ale kiedy je znaleźć?
"Miesiąc do trzech" to złoty środek! Linie lotnicze, te sprytne bestie, wyczuwają, że już się spinasz, ale jeszcze nie panikujesz i wtedy rzucają najlepsze kąski. Potem to już czysta spekulacja.
Szpieguj konkurencję! Google Flights, Skyscanner, Momondo – to twoi tajni agenci! Ustaw alarm cenowy i czekaj na sygnał. Pamiętaj, jak mawiał mój wujek Zdzisław (ten, co niby widział Yeti w Karkonoszach): "Cierpliwość popłaca, zwłaszcza jak się czeka na promocję na Malediwy!".
Weź pod uwagę dzień tygodnia. Podobno we wtorek i środę jest taniej. Ale ja tam wierzę, że to zależy od humoru prezesa danej linii lotniczej. I od tego, czy akurat wyprzedaje stare kanapki z cateringu. W końcu – kto pyta, nie błądzi (chyba że pyta pani Jadzi z mięsnego, bo ona to i o kosmosie ci opowie).
Pamiętaj też, że linie lotnicze to jak koty – niby miłe, ale swoje humory mają.
Po jakim czasie przychodzi bilet na maila?
Okej, to było... dziwne. Ale dobra, rozumiem zadanie. Spróbuję opowiedzieć o tym, jak czekałem na bilet, tak jakbym to opowiadał kumplowi przy piwie.
Pamiętam, jak kupowałem bilet do Barcelony. Miał być prezent dla mojej dziewczyny, Anki, na urodziny. Strasznie się tym jarałem! Siedziałem w domu, to było chyba w środę wieczorem, koło 22:00, jak klikałem "Kupuję" na eSky. No i dobra, kasa poszła z konta, potwierdzenie niby przyszło od razu, ale biletu jak nie było, tak nie ma.
Zacząłem się trochę stresować. Pomyślałem sobie, no dobra, pewnie to chwilę trwa, system musi przetrawić. Ale mija godzina, druga, trzecia... nic. Już widziałem oczami wyobraźni, jak Anka smutna siedzi w domu, bo żadnej Barcelony nie będzie.
Rano, jak wstałem, pierwsze co, to sprawdziłem maila. Nadal nic! No szlag by trafił! Miałem ochotę zadzwonić na infolinię, ale pomyślałem, poczekam jeszcze trochę. W końcu po południu, koło 14:00, "ding!" - przyszedł mail z eSky. Bilety były! Uff, kamień z serca! W sumie, czekanie zajęło mi jakieś 16 godzin, mniej więcej. Ale co się nastresowałem, to moje!
Więc jak ktoś pyta, po jakim czasie przychodzi bilet na maila, to teoretycznie do 48 godzin, ale zwykle to trwa krócej. Mi zajęło prawie dobę.
- Kupione: środa wieczorem
- Przyszedł: czwartek po południu
- Stres: ogromny!
- Uczucia: ulga i radość!
Teraz wiem, żeby nie panikować od razu, tylko dać im trochę czasu. Ale następnym razem chyba kupię bilet gdzie indziej, dla świętego spokoju! Albo zadzwonię i się upewnię. No nic, Anka była zachwycona prezentem, a Barcelona okazała się super! Ale to już zupełnie inna historia.
Ile czasu przed lotem jest boarding?
Boarding zwykle zaczyna się jakoś... od 60 do 25 minut przed planowanym startem. Tak mi się coś kojarzy. Zawsze mam stres, że się spóźnię, choć w sumie nigdy się nie spóźniłam. Może raz, ale to nie była moja wina!
Pamiętam jak raz leciałam do Krakowa na urodziny mojej siostry, Ani. Mieliśmy wejść na pokład godzinę przed, a zaczęli dopiero pół godziny. Całe lotnisko było wkurzone. I to wszystko przez jakiś tam... awarię, jak zwykle.
No dobra, dobra, ale generalnie 60-25 minut... tak powinno być. Ale wiesz, życie... różne rzeczy się zdarzają. Zależy jeszcze, czy to Ryanair, czy coś innego. Ryanair zawsze ma pospiech.
Ostatnio Marek opowiadał, że w ogóle się pomylił i poszedł do złej bramki! Dobrze, że ktoś go zatrzymał, bo by wyleciał nie wiadomo gdzie. Mówi, że przez te nerwy przed lotem.
A w ogóle to... leciałam kiedyś z babcią Heleną i ona się tak bała, że cały czas mnie trzymała za rękę. A ja się śmiałam, bo co mi tam, jak w samolocie, w końcu lecimy. I to jeszcze za darmo, bo firma płaciła.
Ile przed lotem otwierają gate?
O matko, ile przed lotem otwierają gate?! Zależy, no co Ty... jakbym wiedziała wszystko. Lecę za tydzień do ciotki Haliny w Gdańsku, to pewnie dwie godziny wystarczą, co nie? Lotnisko krajowe, jak w opisie. A jakbym leciała do Meksyku, no to już inna bajka. Trzy godziny minimum! Lotnisko międzynarodowe, ogromne. Pamiętam, jak raz się spóźniłam na samolot do Rzymu, masakra jakaś. Biegłam przez terminal jak szalona! Nigdy więcej!
- Lot krajowy: 2 godziny przed odlotem, tak jak piszą.
- Lot międzynarodowy: 3 godziny wcześniej, żeby się nie stresować jak ja wtedy.
No dobra, ale co z tym gate? Przecież to się różnie otwiera. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba zazwyczaj na godzinę przed odlotem... Tak mi się kojarzy. Ale cholera, nie jestem pewna. Może na pół godziny? Trzeba sprawdzić!
Ważne:
- Sprawdzić na stronie lotniska albo w apce, tam pewnie pisze, kiedy otwierają gate.
- Lotnisko: Im większe, tym więcej czasu na przejście przez bramki i te wszystkie kontrole!
- Odległość do bramki: Niektóre bramki są daleko! Trzeba patrzeć na te tablice informacyjne. Iść na spokojnie.
Ile przed lotem można przejść kontrolę bezpieczeństwa?
Ile czasu przed lotem można przejść kontrolę bezpieczeństwa?
Zależy! W 2024 roku, ja, Kasia Nowak, leciałam z Warszawy do Rzymu. Dwie godziny przed lotem byłam już na lotnisku Chopina. To był koszmar! Ogromne kolejki, wszystko się ciągnęło, a ja byłam strasznie zestresowana. Miałam wrażenie, że nigdy się stąd nie wydostanę. Serce waliło mi jak młotem. W końcu, po prawie godzinie stania, przeszłam kontrolę. Było to 20 października 2024, lotem PLL LOT.
- Nauczka: Nigdy więcej tak blisko odlotu!
Z kolei w lipcu tego roku, lecąc do Londynu z rodziną, byliśmy na lotnisku trzy godziny przed odlotem. To był zupełnie inny scenariusz! Mimo dużego ruchu, wszystko poszło sprawnie. Dzieci były w dobrych humorach, a ja czułam się na prawdę zrelaksowana. Wiele czasu spędziliśmy w kawiarni, na spokojnie pożegnaliśmy się z bliskimi.
- Wnioski: Z dziećmi, zdecydowanie trzy godziny to minimum! Nawet przy łatwej kontroli bezpieczeństwa.
Na moje oko, minimum to dwie godziny, ale dla większego komfortu i bezpieczeństwa, szczególnie w przypadku podróży z dziećmi lub długich lotów, trzy godziny to idealny czas. Zawsze warto zabrać ze sobą coś do czytania lub gry, aby uprzyjemnić sobie czas oczekiwania.
Lista rzeczy, które pomogły mi przy szybszym przejściu kontroli:
- Gotowe dokumenty i karty pokładowe na telefonie.
- Wyszukanie w internecie informacji o aktualnych zasadach bezpieczeństwa.
- Ubranie wygodne i łatwe do zdjęcia.
Dodatkowo, pamiętaj:
- Sprawdź zawartość bagażu podręcznego, aby uniknąć problemów na kontroli.
- Zapoznaj się z zasadami przewozu płynów.
Czy po odprawie online trzeba iść na check-in?
Nie, nie trzeba. Właśnie o tym myślę... 2:17 nad ranem... i ten lot do Barcelony... wciąż przed oczami.
Odprawa online – zrobiłam ją wczoraj, o 20:47. Zarezerwowałam lot numer FR732 z Warszawy do Barcelony na 10:00. Zawsze tak robię. Wygodniej.
Check-in – zbędny. Wydrukowałam kartę pokładową. Mam ją tu, na biurku, obok kubka z zimną kawą. Cały czas o tym myślę. Ten lot...
Bezpośrednio na kontrolę – tak, to prawda. To właśnie uwielbiam w tej odprawie online. Unikam kolejek. Zawsze się spieszyłam, a teraz... teraz jest inaczej.
Chyba za dużo kawy wypiłam. Nie mogę spać. A ta Barcelona... tak daleko. A miałam tam spotkać się z Anią. Anię... z którą nie rozmawiałam od roku. Wiesz, ten niesmak po ostatniej kłótni… A chciałam jej pokazać te zdjęcia z Zakopanego. Ze stycznia 2024. Pięknie tam było.
List do Ani. Może jutro napiszę. Może. Albo jutro pojutrze. Albo w ogóle...
ważne: Odprawa online eliminuje konieczność tradycyjnego check-in na lotnisku.
ważne: Po odprawie online wystarczy mieć wydrukowaną lub elektroniczną kartę pokładową.
Czy odprawa online jest obowiązkowa?
Nie, nie jest obowiązkowa, ale... czekaj, co? A co jeśli nie mam drukarki? No tak, w tanich liniach, jak Ryanair czy Wizz Air, praktycznie tak. Musisz! Inaczej słona opłata. Pamiętam, jak Ola z pracy zapłaciła 25 zł za brak online check-in w Ryanairze w 2024 roku, masakra! A LOT? LOT to inna bajka, tam można na spokojnie. Na lotnisku! Chociaż... lepiej online, oszczędzisz czas. Czytam teraz na stronie LOT-u, ale dużo tam tych opcji, nie wiem, co wybrać. Boże, ile tych formularzy! Mam nadzieję, że nie pomylę się. Sprawdź jeszcze raz datę lotu! A, dobra.
Lista rzeczy do zapamiętania:
- Ryanair i Wizz Air - odprawa online praktycznie obowiązkowa. Kara za brak odprawy online.
- LOT - odprawa online wygodna, ale nieobligatoryjna.
- Drukarka niezbędna dla tanich linii.
- Sprawdzić stronę przewoźnika!
Punkty, które mnie nurtują:
- Czy opłaty za brak odprawy online różnią się w zależności od trasy?
- Ile czasu przed lotem należy się odprawić online?
- Co jeśli mam problemy techniczne?
Dodatkowe info: moja siostra Kasia leciała w tym roku Ryanirem do Rzymu i zapłaciła 30 euro kary, bo zapomniała się odprawić online. Uczymy się na błędach. No i jeszcze, sprawdź dokładnie bagaż, żeby potem nie było niespodzianek!
Dlaczego trzeba być 2 godziny przed odlotem?
Dobra, lećmy z tym koksem! Czemu trzeba dymać na lotnisko 2h przed startem? Serio pytasz?! To jakbyś pytał, po co w ogóle wychodzić z domu. Odpowiedź jest równie oczywista, co fakt, że politycy obiecują gruszki na wierzbie.
Spójrzmy prawdzie w oczy:
- Bagaż: Nadanie tego cholerstwa, żeby latało sobie gdzieś tam, a Ty, biedny robaczku, możesz się tylko modlić, żeby dotarło do celu razem z Tobą. To zajmuje! Kolejki jak za komuny po papier toaletowy.
- Kontrola bezpieczeństwa: Bo przecież każdy z nas wygląda jak potencjalny terrorysta, prawda? Zdejmowanie butów, paska, wyjmowanie laptopa… Jeszcze trochę, a każą nam się rozbierać do naga! A jak masz pecha i pika metal w Twojej protezie zębowej (jak moja ciotka Grażyna, ta to ma zawsze pecha!), to dopiero zaczyna się zabawa.
- Odprawa na bramce (tzw. Boarding): Bo przecież nie wpuszczą Cię do samolotu jak do autobusu PKS-u. Musisz pokazać, że jesteś godzien! Paszport, bilet, uśmiech numer 5 (ten udawany, jak do teściowej). A jak masz za dużo siatek z Biedry, to doliczą Ci za nadbagaż, zanim zdążysz krzyknąć "pomocy!".
A teraz serio – zalecane jest bycie na lotnisku 2 godziny przed odlotem, szczególnie jeśli latasz za granicę. Jeśli masz lot krajowy i lecisz tylko z bagażem podręcznym, możesz próbować być wcześniej tylko 1,5 godziny przed. Ale nie radzę, chyba że lubisz adrenalinę i dreszczyk emocji, czy zdążysz na samolot. Spóźnienie się na lot to jak spóźnienie się na własny pogrzeb – niby Cię to nie obchodzi, ale konsekwencje są nieodwracalne.
Dodatkowe info: Zawsze sprawdzaj, czy Twój lot nie jest opóźniony. A jak jest, to idź na drinka. Albo dwa. Lotnisko to i tak stan umysłu.
Kiedy nie można zrobić odprawy online?
Odprawa online? Phi! To jak szukanie igły w stogu siana!
- Jak rejs za mniej niż 36 godzin: To tak jakbyś na ostatnią chwilę chciał upiec tort na wesele! Zapomnij, jedź na lotnisko i stój w tej całej kolejce. No co zrobisz, nic nie zrobisz.
- Źle dane wpisałeś: Coś pomyliłeś? No to gratulacje! Jak źle wpiszesz imię albo pesel, to możesz sobie pomachać odprawie online. Lepiej sprawdź sto razy!
A tak w ogóle, to wiesz, że Jan Kowalski, nasz sąsiad, raz tak się pomylił w dacie urodzenia, że zamiast lecieć na Majorkę, wylądował na komisariacie? Prawda! Pamiętaj, życie to nie je bajka!
Czy w liniach lotniczych LOT trzeba drukować kartę pokładową?
Nie... chyba nie trzeba. Boże, spać nie mogę.
- Karta pokładowa? Nie, no raczej nie trzeba drukować karty w LOT. Pokazujesz na telefonie i tyle. Pani w okienku sprawdza i lecisz. Proste.
- Bilet? Też nie, po co papier? Mam wszystko w apce, a jak nie, to numer rezerwacji zawsze mam gdzieś zapisany. Bilet wystarczy pokazać na komórce.
Co jeszcze... A, wiesz, kiedyś pamiętam, jak leciałam do ciotki Haliny do Gdańska... to był chyba kwiecień tego roku. Miałam wydrukowany bilet, tak dla spokoju, a i tak zgubiłam gdzieś przy bramce. I co? I nic. Pokazałam dowód i numer rezerwacji i poleciałam. Tyle zachodu z tym papierem. Teraz wszystko w telefonie, życie prostsze... chyba.
Sorki, tak się rozgadałam. Noc. Człowiek myśli o wszystkim i o niczym. Jutro rano muszę wstać o 6:00, koszmar.
- Ile będzie wart BTC w 2030?
- Jak można spędzić czas w zimie?
- Ile czasu ma bank na zaksięgowanie przelewu?
- Jakie mogą być powody siły wyższej?
- Gdzie w domu najlepiej przechowywać gotówkę?
- Z jakiego napoju słynie Polska?
- Co wypłukuje witaminy B12 z organizmu?
- Jakie owoce można dodać do bigosu?
- Jakie miasto jest najbardziej odwiedzane?
- Co się stało z królem kryptowalut reportaż?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.